SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Centrum Monitoringu Wolności Prasy broni dziennikarza TVP, któremu prezydent Sopotu odmówił udzielenia informacji. „Jaskrawe naruszenie wolności słowa”

Centrum Monitoringu Wolności Prasy stanowczo zaprotestowało przeciw - jak to określiło - „utrudnianiu pracy dziennikarzy”. Chodzi o sprzeczkę prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego i dziennikarza TVP3 Gdańsk Jakuba Świderskiego, do jakiej doszło na początku grudnia br.

Jacek Karnowski nagrany podczas spotkania przez Jakuba Świderskiego Article

3 grudnia Jakub Świderski był na spotkaniu prezydenta Sopotu z mieszkańcami, które dotyczyło dyskusji nad propozycjami władz Trójmiasta odnośnie planów zagospodarowania terenów wokół Ergo Areny. W pewnym momencie dziennikarz TVP, nagrywający dotąd spotkanie telefonem komórkowym, zadał pytanie Jackowi Karnowskiemu o tereny zielone, na których mają powstać inwestycje.

Prezydent Sopotu nie odpowiedział, zarzucając Świderskiemu kłamstwa i oszukiwanie widzów, czego rzekomo dziennikarz ma się dopuszczać na antenie. - Ja się do telewizji Kurskiego nie będę wypowiadał, jak pan wyłączy kamerę, do mieszkańców się wypowiem. Dzięki telewizji publicznej i kłamstwom oraz napadom na Pawła Adamowicza stało się to, co się stało w Gdańsku – mówił Karnowski. Materiał filmowy ze spotkania przejął od Jakuba Świderskiego i zamieścił w internecie reporter Radia Gdańsk, Piotr Puchalski.

 

Przeciwko zachowaniu prezydenta Jacka Karnowskiego zdecydowanie zaprotestowała dr Jolanta Hajdasz, szefowa Centrum Monitoringu Wolności Prasy. W swoim stanowczo nazwała sopocki incydent „utrudnianiem pracy dziennikarzy podczas wykonywania ich zawodowych obowiązków”.

- Prezydent nie udzielił odpowiedzi (dziennikarzowi TVP) i usiłował odebrać mu mikrofon, co widać na opublikowanym w mediach społecznościowych i na portalu Radia Gdańsk filmie. Red. Jakub Świderski od 3 lat realizuje na antenie TVP 3 Gdańsk programy w ramach cyklu “W imieniu Sopocian”. Prezydent Jacek Karnowski nie udziela dziennikarzowi wywiadów, zabronił także wypowiadać się w jego programie swoim podwładnym i niektórym radnym. Wielokrotnie w sytuacjach publicznych używał wobec dziennikarza słów uważanych powszechnie za obraźliwe - czytamy w stanowisku CMWP

 

Szefowa CMWP przypomina, że dziennikarz ma prawo w celu uzyskania informacji zadawać pytania przedstawicielowi władzy publicznej w sposób, jaki uznaje za skuteczny. Szczególnie odnosi się to do sytuacji, gdy polityk unika udzielania odpowiedzi.

- Słowne i fizyczne ataki na dziennikarzy są jaskrawym naruszeniem zasady wolności słowa, która jest fundamentem ustroju każdego demokratycznego państwa i nigdy nie powinny mieć miejsca - brzmi konkluzja stanowiska CMWP.

Prezydent Sopotu w lutym br. wytoczył proces o ochronę dóbr osobistych gdańskiemu ośrodkowi TVP i Jakubowi Świderskiemu. Poszło o materiały wyemitowane na antenie w programach „W imieniu sopocian”, „Forum Panoramy”, „Pomorze samorządowe” oraz o program publicystyczny „Przegląd prasy polskojęzycznej”. Prezydent uważał, że zawarto w nich „nierzetelne informacje, dotyczące inwestycji prowadzonych przez gminę” oraz „naruszono wizerunek miasta”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Centrum Monitoringu Wolności Prasy broni dziennikarza TVP, któremu prezydent Sopotu odmówił udzielenia informacji. „Jaskrawe naruszenie wolności słowa”

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gość X
Przecież Jacek Karnowski ma brata Michała i pracują w magazynie "W sieci".
0 0
odpowiedź