Sztuczna inteligencja jest jednym z najczęściej powtarzanych na tegorocznym festiwalu reklamowym w Cannes haseł, w najróżniejszych kontekstach. Eksperci, szefowie działów marketingu dyskutują o tym, jak tworzyć reklamy dla agentów AI (!), jak LLM-y wpływają na procesy w agencjach i na kreatywność.
Do rozmowy w Cannes organizatorzy festiwalu zaprosili Demis Hassabisa, którego wielu określa mianem jednego z wizjonerów branży sztucznej inteligencji.
W panelu "The Future of Creativity" poprowadzonym przez redaktor naczelną Bloomberg TV Francine Lacqua szef Google DeepMind opowiadał, jak pogodzić sztuczną inteligencję z ludzką ekspresją twórczą.
Gdzie AI może najbardziej pomóc ludziom
Zdaniem Hassabisa, obecnie systemy sztucznej inteligencji nie są jeszcze na tyle rozwinięte, by można było mówić o zbliżeniu się do AGI (ogólnej sztucznej inteligencji).

– Na drodze do tego, co nazwałbym AGI, wciąż brakuje kilku naprawdę dużych elementów. Jednym z nich jest długoterminowe rozumowanie i planowanie. Drugim jest coś, co można by nazwać prawdziwą kreatywnością — nie tylko rozwijanie znanego pomysłu czy remiksowanie istniejących rzeczy, ale faktyczny skok w to, co nowe i nieznane. Na przykład w nauce oznaczałoby to wysunięcie nowej hipotezy dotyczącej tego, jak działa świat – mówił naukowiec.
Od założenia DeepMind w 2010 r., zespół Hassabisa definiuje AGI jako system wykazujący wszystkie zdolności poznawcze, jakie mają ludzie. – Ten punkt odniesienia jest ważny, ponieważ ludzki umysł — ludzki mózg — to jedyny przykład, jedyny dowód istnienia inteligencji ogólnej, jaki znamy, być może w całym wszechświecie. Wiąże się to z jednym z moich największych naukowych bohaterów, Alanem Turingiem, który stworzył podstawy informatyki. Jego przełomowa praca wyjaśniła granice obliczalności — to, co w ogóle da się obliczyć. To właśnie definiuje, czym jest inteligencja ogólna, i staramy się budować systemy do tego zdolne – wyjaśniał badacz.

Przewagi mózgu nad AI
Szef Google DeepMind podczas wywiadu na Cannes Lions podkreślał, że ludzka inteligencja ma wciąż gigantyczną przewagę nad maszynami pod kątem wydajności czy wykorzystania danych.
– Mózg robi pewne spektakularne rzeczy, do których w AI wciąż nam bardzo daleko. Na wcześniejszym etapie kariery sporo studiowałem neuronaukę i wciąż pozostają pytania o to, co jest w umyśle wyjątkowe: emocje, kreatywność, marzenia senne, a może kiedyś również świadomość. Budowanie systemów AI, które być może są inteligentne, a następnie porównywanie ich z tym, jak działa ludzki mózg, ujawni, co jest w umyśle szczególnego – opowiadał Demis Hassabis.
Jednym z najczęściej padających pytań w debacie o AI jest to, jakie branże zrewolucjonizuje. Szef Google DeepMind powiedział, że w perspektywie kolejnych 10-15 lat sztuczna inteligencja otworzy drogę do "nowej ery ludzkości".

– Pod wieloma względami uważam, że w bardzo krótkiej perspektywie AI jest być może nieco przereklamowana – jeśli chodzi o to, ile różnych branż i jak mocno się zmienią. Zmian będzie dużo, ale może nie aż tak wiele, jak niektórzy mówią. Natomiast w perspektywie średnio- i długoterminowej – w ciągu najbliższych 10–15 lat — wciąż niedoceniane jest to, jak ogromną transformację przyniesie AI – prognozuje Hassabis.
– Rzeczą numer jeden, do której powinniśmy moim zdaniem wykorzystywać technologie AI, jest poprawa ludzkiego zdrowia – mówił w Cannes badacz. – Mam nadzieję, że te technologie będą wspomagać najlepszych naukowców na świecie i wejdziemy niemal w nowy złoty wiek odkryć naukowych.
AI w pracy twórców
W dalszej części panelu do rozmowy dołączył Scott Belsky, partner studia filmowego A24, które współpracuje z Google DeepMind.

– Jest dziś sporo twórców, których ciekawi opowiadanie historii w nowy sposób i w nowych mediach, np. YouTube. Są i tacy, którzy mówią: "Wiesz co, lubię te nowe technologie, ale uważam, że nie dają mi kontroli i precyzji, jakich potrzebuję, więc mnie to nie interesuje". Zawsze podążamy za ich wyborem. Uważam jednak, że celem naszego partnerstwa było właśnie podążanie za tą ciekawością, którą część ludzi w sobie nosi – powiedział Belsky.
Filmowiec w kontekście debaty o wpływie AI na artystów podkreślał, że kinematografia przeżyła już kilka technologicznych rewolucji – jak choćby upowszechnienie grafiki komputerowej (CGI).
– CGI było nową technologią opowiadania historii i było całkiem słabe – aż na ekranie ożyły dinozaury, a filmy takie jak "Park Jurajski" odmieniły świat opowiadania historii. Jeśli przyjrzeć się temu, jak takie technologie się rozwijały, było to tak naprawdę partnerstwo między technologami a ciekawymi świata filmowcami – uważa Belsky.

Hassabis wierzy, że rozwój AI koniec końców przysłuży się i twórcom, i ludzkiej kreatywności.
– To, co widzimy dziś, to wczesne, zabawowe, momentami dziwaczne zastosowania tej technologii (AI - przyp.). Wyobraźmy sobie nowy świat małych produkcji tworzonych przez ludzi, którzy nigdy wcześniej nie mieli nawet możliwości opowiedzenia swojej historii. Wyobrażam sobie urodzonych gawędziarzy, którzy mogą testować swoje pomysły i podążać za twórczym kaprysem… i sprawdzać, dokąd ich to zaprowadzi. Sądzę, że to uwolni nową erę twórczego ryzyka – a z niego rodzą się wielkie historie – podsumował CEO DeepMind.
W rozmowie na temat wykorzystania sztucznej inteligencji przez artystów, szef A24 był pytany, czy jest jakieś twórcze zadanie, które wciąż wymaga zbyt dużego wysiłku człowieka, bo AI brakuje odpowiedniego nastawienia albo zrozumienia, którego potrzebujemy.

– Myślę, że większość użytkowników tej technologii wskazałaby na brak kontroli. Często jest gotowość, by poświęcić kontrolę na rzecz szybkości, bo ktoś tworzy reklamy do mediów społecznościowych i tak dalej. Ale nie spotkałem żadnego artysty gotowego na taki kompromis. Artyści nie chcą oddawać kontroli. Pytanie brzmi, co wyłoni się u tych, którzy połączą te nowe technologie z istniejącymi i zastosują je w procesach, jakich dziś prawdopodobnie nawet nie potrafimy sobie wyobrazić — zachowując przy tym dużą kontrolę – podsumował.
Oto pozostałe części cyklu #WM na Cannes Lions











