SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Reklamowa inicjatywa ads.txt

Zmiany technologiczne, oczekiwania użytkowników, a także powstała niedawno koalicja Better Ads sprawiają, że rynek reklamy w Internecie przechodzi prawdziwą rewolucję. Przejrzystość oraz proces automatyzacji zakupu i sprzedaży powierzchni zaczyna się komplikować. Rozwiązaniem ma być plik ads.txt umieszczony na stronie wydawcy.

Article

Czym jest ads.txt?
Ads.txt (Authorised Digital Sellers) to inicjatywna opracowana przez IAB, której celem jest zapobieganie nieautoryzowanej sprzedaży zasobów reklamowych (arbitraż) oraz wyeliminowanie problemu jakim jest domain spoofing, czyli podszywanie się pod inne domeny. Wydawca umieszcza na serwerach plik zawierający listę wszystkich firm, które są upoważnione do sprzedaży powierzchni reklamowej na jego stronie, a następnie każde wysłane zapytanie reklamowe jest sprawdzane i autoryzowane w przypadku zgodności z informacjami zawartymi w ads.txt.

Kluczowy krok
W porównaniu z innymi inicjatywami branży mediowej, koszty wdrożenia ads.txt są relatywnie niskie. Wystarczy kilkanaście minut, aby większość witryn wprowadziła proponowany system. Według firmy BuiltWith, we wrześniu 2017 roku, tylko 1,8% z 10 000 najpopularniejszych stron korzystała z ads.txt, w porównaniu z 44% stron, które korzystają z DoubleClick. Jednak z miesiąca na miesiąc sytuacja się zmienia i coraz więcej witryn w USA, Niemczech i Anglii, a także już w Polsce stosuje ads.txt.

Jak zaimplementować ads.txt?
Ads.txt jest plikiem tekstowym, który należy umieścić w katalogu głównym domeny, czyli ścieżka dostępu do pliku powinna wyglądać następująco: domena_wydawcy.pl/ads.txt. W pliku należy umieścić nazwy domen platform reklamowych, identyfikator oraz typ relacji. Dla wydawców korzystających jedynie z Google Adsense zawartość pliku ads.txt będzie wyglądała następująco:
google.com, pub-0000000000000000, DIRECT, f08c47fec0942fa0
gdzie pub-0000000000000000 jest indywidualnym identyfikatorem wydawcy.

Dlaczego to ma znaczenie?
Nieautoryzowana i niekontrolowana sprzedaż powierzchni reklamowej jest plagą w reklamie internetowej. Można przyjąć, że już w tym momencie dla wydawców korzystających z usług firmy Google oraz innych platform exchange implementacja ads.txt jest obligatoryjna. W innym przypadku dojdzie do sytuacji, że zapytania ze stron nieobsługujących ads.txt będą automatycznie odrzucane, co oczywiście spowoduje drastyczny spadek w osiąganych przychodach.
Z drugiej zaś strony, inicjatywa gwarantuje właścicielowi strony internetowej, że jego powierzchnia będzie sprzedawana jedynie przez uprawnione i zaakceptowane przez niego podmioty. Jednocześnie ads.txt ograniczy proceder przechwytywania ruchu i kierowania go na zmodyfikowane strony. Wyeliminowanie powyższych problemów zapewni większą przejrzystość procesu sprzedaży, co w rezultacie powinno zapewnić wydawcom znaczne korzyści.


Autor: Jakub Szczęsny, CTO Yield Riser
 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Reklamowa inicjatywa ads.txt

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Tomek
Uwielbiam, gdy o temacie wypowiada się "ekspert" z firmy, która była przodownikiem w sprzedawaniu powierzchni w arbitrażu nie współpracując nawet z wydawcami...na ich stronie do tej pory można znaleźć ofertę kupienia odsłon na serwisach z którymi nigdy nie pracowali np wprost.pl. z drugiej strony jak nie oszukują reklamodawców to wydawców wpinając się przez inne spółki właściciela. Yieldriser sam zepsuł rynek a teraz "wymadrza się" dlaczego Ada.txt został wprowadzony...
odpowiedź
User
Joanna
Zgadzam się z poprzednikiem, czytałem już kiedyś o tym, chyba w jakimś artykule z online marketingu, albo na jakimś blogu no w sumie nieważne. Nie wtrącam się w jakieś zależności z przeszłości i ukłądy, ale sam artykuł coś przekazuje i reprezentuje.
odpowiedź
User
Paweł
Uwielbiam, gdy o temacie wypowiada się "ekspert" z firmy, która była przodownikiem w sprzedawaniu powierzchni w arbitrażu nie współpracując nawet z wydawcami...na ich stronie do tej pory można znaleźć ofertę kupienia odsłon na serwisach z którymi nigdy nie pracowali np wprost.pl. z drugiej strony jak nie oszukują reklamodawców to wydawców wpinając się przez inne spółki właściciela. Yieldriser sam zepsuł rynek a teraz "wymadrza się" dlaczego Ada.txt został wprowadzony...

Nie pomyliłeś firm? ;) Gdzie na ich stronie jest informacja o wprost.pl?
odpowiedź