SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Czy powstanie drugi sezon serialu „Kiedy ślub?” Canal+?

Serial „Kiedy ślub?” zadebiutował w ofercie Canal+ w lutym, przed nami jeszcze odcinek finałowy. Jako że historia Wandy i Tośka, czyli pary głównych bohaterów, których poznajemy w momencie rozstania po latach bycia razem, zatacza koło i mimo życia w pojedynkę, ich drogi wciąż się przecinają, zapytaliśmy twórców, czy serial ma szansę na kontynuację.

fot. Canal+ fot. Canal+

Wanda (Maria Dębska) i Tosiek (Eryk Kulm jr) to para 29-latków, którzy są ze sobą od zawsze, czyli od wczesnych lat licealnych. Mieszkają razem w Warszawie, w mieszkaniu po babci Tośka. Gdy ich poznajemy, okazuje się, że właśnie się rozstają. Przez osiem odcinków towarzyszymy im w budowaniu świata „po rozstaniu”. Uniwersum bohaterów unosi się w oparach absurdalnego humoru, co stanowi jedną z większych zalet serialu.

Wanda jest zaradna, inteligentna i ambitna. Wydaje się, że latami ciągnie za sobą Tośka, który nieustannie ma jakąś wymówkę, że zaraz, już za chwilę stanie się odpowiedzialny. Dzięki obrazowaniu codziennych spięć, nieporozumień i braku wspólnych priorytetów serial zyskał uwagę widowni identyfikującej się z bohaterami.

„Kiedy ślub?” jest bardzo inkluzywny, nowoczesny, nie chce nikogo wykluczać. Mężczyźni są wrażliwi, nie wstydzą się łez, które długo były zarezerwowane jedynie dla bohaterów męskich w operach mydlanych. Mamy więc związki hetero- i homoseksualne, pokazywane w całej okazałości.

Ciąg dalszy nastąpi?  
Historia rozwija się dynamicznie i zaskakuje widzów zwrotami akcji, dlatego zapytaliśmy Marię Dębską, odtwórczynię roli Wandy, czy widzi sens w kontynuacji serialu. - Wydaje mi się, że miałoby to sens i super byłoby to zrobić. Myślę, że historia Wandy i Tośka daje potencjał na kontynuację, to byłoby bardzo ciekawe dowiedzieć się, co będzie dalej, postawić ich w kolejnych zaskakujących sytuacjach – w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl mówi aktorka, Maria Dębska.

Podobnego zdania jest twórca „Kiedy ślub?”. - Potencjał tkwiący w tych bohaterach i wyporność ich świata jeśli widzowie ich polubią, absolutnie daje szansę na kontynuację tej historii – mówi jeden z reżyserów serialu, Łukasz Ostalski.

Ważny bohater drugiego planu  
Ważnym i szczególnie lubianym przez widzów bohaterem serialu jest pies o imieniu Pies. Nie mogliśmy nie zapytać Łukasza Ostalskiego o to, jak wygląda z nim praca na planie. - Współpraca z Psem była najciekawsza i był najbardziej wymagającym aktorem. Był to aktor, który zawsze miał pomysł na scenę. Musieliśmy czerpać garściami z jego pomysłów. To był dość trudny charakter. Zawsze był gotowy do pracy (śmiech). I jej efekt jest moim zdaniem doskonały. Pomysły Psa były najlepsze. Pies jest ważnym bohaterem całej historii, bo jest niemym obserwatorem tej sytuacji. Czasem jest jej ofiarą, a czasem beneficjentem. Znamy mnóstwo par, które mają wspólne zwierzęta i później, po rozstaniu, muszą się nimi naprzemiennie zajmować.

Naszą recenzję serialu „Kiedy ślub?” znajdziecie tutaj, a przegląd najlepszych seriali dziewczyńskich ostatnich lat tutaj.  
 

Dołącz do dyskusji: Czy powstanie drugi sezon serialu „Kiedy ślub?” Canal+?

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Nine
Byłoby dobrze, żeby nie powstał, bo to jest niedobre. Bez tempa, bez ognia, bez gry aktorskiej na fajnym poziomie a można przecież było. Nuda na kazdym odcinku
6 4
odpowiedź
User
Janko
Może pierwszy od lat serial bliski realnemu życiu z parą prawdziwych a przy tym fajnych bohaterów i dobrym zapleczem. No i brawurowy Pies!
Jeśli kontynuacja to raczej jako niekończące się pasmo wspólnego pokonywania kolejnych przeszkód i życiowych zawirowań.
1 3
odpowiedź
User
Janko
Może pierwszy od lat serial bliski realnemu życiu z parą prawdziwych a przy tym fajnych bohaterów i dobrym zapleczem. No i brawurowy Pies!
Jeśli kontynuacja to raczej jako niekończące się pasmo wspólnego pokonywania kolejnych przeszkód i życiowych zawirowań.
0 1
odpowiedź