SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

David Lynch ubolewa nad tabletami i smartfonami

David Lynch nie pochwala mody na oglądanie filmów na smartfonach i tabletach.

David Lynch

David Lynch

Reżyser ubolewa nad faktem, że nowoczesne technologie odzierają filmowe dzieła z ich uroku.

- Jeśli masz wkroczyć w inny świat, powinieneś robić to w ciemnym pokoju i oglądać film na dużym ekranie z dobrymi głośnikami - tłumaczy Lynch. - To duchowe, magiczne doświadczenie. Jeśli oglądasz ten sam film na malutkim ekraniku ze słabym dźwiękiem - a tak właśnie ludzie oglądają teraz filmy - odzierasz go z całej magii. To straszne i żałosne. Trudno mi się z tym pogodzić.

Lynch nie wyobraża sobie także, aby miał nakręcić jeszcze jakiś film pełnometrażowy.

- Reżyserzy tworzący filmy alternatywne, czyli poza głównym nurtem, muszą liczyć na naprawdę ogromne szczęście, aby w ogóle dostać się do kin i pokazać ludziom swoje dzieła - tłumaczy artysta. - Nawet gdybym miał teraz w głowie świetny pomysł na nowy film, czasy się zmieniły. Świat się zmienił. Niestety, moje pomysły nie należą do tych komercyjnych, a dziś branżą rządzą pieniądze. Nie wiem, co przyniesie przyszłość i nie mam pojęcia, czy kiedykolwiek jeszcze odnajdę się w świecie kina. Podejrzewam, że skończę w telewizji, bo to chyba tam przenoszą się teraz wszyscy artyści myślący nieszablonowo.

Pełnometrażowy dorobek Davida Lyncha zamyka film "Inland Empire". 15 lipca ukaże się druga płyta wszechstronnego artysty, "The Big Dream".

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: David Lynch ubolewa nad tabletami i smartfonami

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Nisko
Co łączy ludzi narzekających na postęp i nowe technologie? Wiek. Lynch reprezentuje świat który już odchodzi, a ze nowy mu się nie podoba to dość standardowe. Taka kolej rzeczy.
10 17
odpowiedź
User
Olo
A czy kiedy wchodziło radio, ba telewizja nie płakano, że teatr powinno się oglądać/słuchać w Teatrze a nie na czarno białym odbiorniku 10"
8 9
odpowiedź
User
privat
@Nisko i @olo - włączcie funkcję myślenia. Fakt, że wielkim tego świata zależy, by większość należała do ciemnej masy (m.in. w imię tzw. nowoczesności...), nie znaczy, że Wy też musicie do niej należeć.
9 8
odpowiedź
User
Adasiek
To nie jest kwestia wieku, ale potrzeb. na tablecie to mozna oglądać "M jak miłosc". Ale "Władca pierscieni" lub "Czas apokalipsy" na smartfonie to nieporozumienie. Tak jak sluchanie "Dark side of the moon" z mp3.
15 8
odpowiedź
User
Yogi
Lynch nie powinien się dziwić motłochowi. To dla motłochu produkowane są różne gadżety. Nikt poważny, oczekujący niezwykłych doznań od filmu, muzyki, czy inne go medium sztuki, nie będzie oglądał tegoż na tablecie, bo równie dobrze można go nie oglądać.
Tablet, smartfon miał służyć do pracy, a nie do rozrywki. Nie przyjął się jako narzędzie, więc zaadaptowano urządzenia do rozrywki.
Ktoś, kto ogląda film na smartfonie i tak, w zdecydowanej większości, nie rozumie tego, co ogląda, więc nie ma znaczenia, jak ogląda, czy słucha.
10 8
odpowiedź