„Debata Grzegorza Łaguny” w Superstacji dwa razy tygodniowo

Od najbliższego weekendu „Debata Grzegorza Łaguny” będzie pokazywana w Superstacji nie tylko w niedziele, lecz także w soboty. Zmieni się też pora emisji programu.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
„Debata Grzegorza Łaguny” w Superstacji dwa razy tygodniowo
Grzegorz Łaguna, fot. Superstacja

„Debata Grzegorza Łaguny” jest obecna w ramówce Superstacji od października ub.r. Do tej pory program można było oglądać w niedziele o godz. 12:45 (premiery) i 18:45 (powtórki).

Jak dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl, od najbliższego weekendu się to zmieni: „Debata Grzegorza Łaguny” będzie emitowana w soboty i niedziele o godz. 19:40. W związku z tym zmienią się pory emisji obecnych teraz w tym paśmie programów „Czyż nie...?” (pokazywanego w soboty) i „Redakcji” (w niedziele).

Przyczyną wprowadzenia do ramówki drugiego odcinka „Debaty Grzegorza Łaguny” w tygodniu jest m.in. wysoka oglądalność programu.

W każdym odcinku Grzegorz Łaguna rozmawia z dwójką polityków lub publicystów o bieżących wydarzeniach politycznych i społecznych.

 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]