Ronan Farrow i Andrew Marantz w reportażu "Sam Altman może decydować o naszej przyszłości – czy można mu ufać?" prześwietlili karierę jednego z najbardziej znanych innowatorów w branży AI. Dziennikarze dotarli do wcześniej niejawnych, wewnętrznych notatek służbowych pracowników OpenAI, zdobyli kilkaset stron tajnych dokumentów oraz rozmawiali z setką osób.
"Problemem w OpenAI jest Sam Altman" – piszą autorzy reportażu w "The New Yorker".

Sam Altman i wiarygodność (lub jej brak)
Według ustaleń Farrowa i Marantza jesienią 2023 roku główny naukowiec OpenAI, Ilya Sutskever, zebrał blisko 70 stron wewnętrznych dokumentów dotyczących Sama Altmana i jego zastępcy Grega Brockmana. Były wśród nich wiadomości ze Slacka oraz dokumenty kadrowe – część fotografowana telefonem, żeby ominąć firmowe systemy monitoringu.
Sam wykazuje konsekwentny wzorzec zachowań. Pierwsza pozycja na liście: kłamstwo
Dario Amodei, współzałożyciel konkurencyjnego Anthropic, przez lata prowadził prywatne notatki poświęcone Altmanowi i Brockmanowi. Łącznie zgromadził ponad 200 stron materiałów. W jednym z dokumentów Amodei stwierdza wprost, że każde słowo Altmana "prawie na pewno było bzdurą".
Reportaż odsłania szczegółowe kulisy próby obalenia władzy Altmana w OpenAI jesienią 2023 roku. Osoby zaangażowane w odwołanie Altmana ze stanowiska oskarżały go o poziom dezinformacji, który byłby nie do zaakceptowania u każdego menedżera.

Zdaniem oponentów Altmana, w jego przypadku kłamstwa mają szczególnie niebezpieczny wymiar; istotą działania firmy jest bowiem przełomowa technologia, która może zmienić świat.
Non-profit, którego nie ma
OpenAI powstał jako organizacja non-profit, a jej zarząd miał obowiązek stawiać bezpieczeństwo ludzkości ponad sukces komercyjny firmy. Wielu byłych pracowników dołączyło do OpenAI właśnie ze względu na te altruistyczne pobudki.
Tymczasem wewnętrzne dokumenty opisane w "The New Yorker" ujawniają, że założyciele OpenAI prywatnie mieli wątpliwości co do struktury non-profit już od 2017 roku.
Reportaż opisuje też, jak kadra kierownicza OpenAI rozważała wzbogacenie firmy poprzez rozgrywanie wielkich mocarstw – w tym Chin i Rosji – jedno przeciwko drugiemu, w walce o dostęp do wysokich technologii sztucznej inteligencji.

Cytowany w reportażu przedstawiciel OpenAI stwierdził, że to tylko jeden z wielu pomysłów "omawianych na wysokim szczeblu".
Dziś OpenAI pozostaje najdroższym prywatnym startupem na świecie. Jego wycena szacowana jest między 730 mld dolarów a nawet 852 miliardów dolarów.
Do głównych inwestorów OpenAI należą Microsoft (największy partner), Nvidia, Amazon oraz SoftBank.












