SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Dekoncentracja kapitałowa w mediach czeka na decyzję rządu. „Czwarta władza też powinna należeć do Polaków”

Przygotowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego warianty przepisów o dekoncentracji kapitałowej w sektorze mediów zostaną przedstawione rządowi, który wybierze opcję planowaną do wprowadzenia. - Władza według Konstytucji RP należy do obywateli, czyli do Polaków. W związku z tym ta czwarta władza - która ma bardzo duży wpływ, bo komunikuje różne rzeczy, może zmieniać nastroje społeczne - też powinna należeć do Polaków - podkreśla Paweł Lewandowski, wiceminister kultury.

Paweł Lewandowski, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Article

Przepisy w zakresie ograniczenia koncentracji kapitałowej w sektorze mediów były przygotowywane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego od początku br. we współpracy z ekspertami z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W weekend wiceminister kultury Jarosław Sellin poinformował, że różne opcje przepisów w tym zakresie są już gotowe. - Projekt ustawy jest wielowariantowy. Decyzja polityczna, o której mówiłem, musi polegać właśnie na tym, że musimy wybrać jakiś z tych wariantów - powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl.

Paweł Lewandowski, wiceminister kultury bezpośrednio koordynujący prace nad przepisami, we wtorek na antenie Polskiego Radia 24 potwierdził to, podkreślając, że gotowe są rozwiązania prawne, a nie wybranie jeszcze konkretnego z nich. - Rozwiązania są gotowe, mamy do wyboru kilka wariantów. Teraz właśnie piszemy taką skrótową analizę do decyzji politycznej, w który wariant dekoncentracyjny będziemy szli - stwierdził.

Ostateczna decyzja, który z wariantów będzie procedowany w parlamencie, zostanie podjęta przez rząd. Ani Sellin, ani Lewandowski nie chcieli powiedzieć, kiedy to nastąpi. Według „Gazety Wyborczej”, która we wtorkowym wydaniu powołała się na anonimowych polityków PiS, projekt trafi do Sejmu dopiero w listopadzie lub październiku, wcześniej mają zostać uchwalone nowe ustawy dotyczące systemu sądowniczego.

Przepisy o dekoncentracji w mediach zostaną zgłoszone jako projekt rządowy, co oznacza dłuższą ścieżkę legislacyjną, obejmującą m.in. konsultacje społeczne. Paweł Lewandowski zapewnił, że wszystkie zainteresowane podmioty będą mogły wyrazić swoje opinie. - Chcemy bardzo skrupulatnie się przygotować i zaprezentować projekt, który będzie najbardziej adekwatny dla polskiego rynku mediów - podkreślił.

Wiceminister kultury nie zgadza się z tezami, że przepisy ograniczające koncentrację kapitałową mają być uderzeniem w media nieprzychylne obecnemu obozowi rządzącemu, m.in. te z kapitałem zagranicznym. - To nie będzie atak na media, wręcz przeciwnie: zwiększenie pluralizmu w mediach - ocenił. Dodał, że w zmienionych warunkach rynkowych większe szanse będą miały niewielkie podmioty. Natomiast obecnie jego zdaniem w mediach działa trzech-czterech graczy, którzy „którzy dyktują opinie według własnego widzimisię”.

- Mamy w Polsce czwórpodział władzy. Władza według Konstytucji RP należy do obywateli, czyli do Polaków. W związku z tym ta czwarta władza - która ma bardzo duży wpływ, bo komunikuje różne rzeczy, może zmieniać nastroje społeczne - też powinna należeć do Polaków. To też jest rodzaj władzy państwowej - władza nad opinią i pośrednictwo w przekazywaniu opinii - uzasadnił Paweł Lewandowski potrzebę wprowadzenia nowych regulacji.

- Ponieważ media są też filtrem, to jedne opinie mogą przekazywać, a drugie - nie. Musimy mieć 100-procentową pewność, że wszystko, co dzieje się w Polsce, jest kontrolowane przez polskie władze. Czwarta władza też musi być polską władzą - dodał.

Według wiceministra kultury przepisy dekoncentracyjne będą zgodne z prawem unijnym, ponieważ w Unii obowiązuje rozporządzenie, które stanowi, że różne kraje mogą stosować w sektorze mediów szczególne rozwiązania antymopolowe. Lewandowski zaznaczył, że wydano sześć dokumentów unijnych z zaleceniami, żeby stosować przepisy dotyczące kontroli koncentracji kapitałowej na rynku medialnym

- Co więcej, w każdym cywilizowanym państwie na świecie takie rozwiązania istnieją, ponieważ to jest z punktu widzenia żywotności państwa - podkreślił Paweł Lewandowski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dekoncentracja kapitałowa w mediach czeka na decyzję rządu. „Czwarta władza też powinna należeć do Polaków”

23 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
prawnik
Czemu dajecie się wciągać w pułapki zakłamywanych znaczeń?
Przecież mamy polskie słowa oddające rzeczywistością treść "dekoncentracji".
Na przykład słowo "upartyjnienie" trafnie oddaje treść, słowa: "cenzura", "kłamstwo", " propaganda" zawartość upisowanych mediów, a słowa "degrengolada", "upadłość" i "likwidacja" skutki dla rozbitej prasy.
61 10
odpowiedź
User
Pytia
No to może teraz np. TVN 24 kupi Narodowy Konglomerat Medialny w składzie np. Energa, Lotos, jakiś narodowy bank, kghm, peron Włoszczowa i zaplecze w postaci od rzeczy, naturalny skok fratesów i np. ożywcza geotermia toruńska...
39 6
odpowiedź
User
prawnik
Dajecie się też wpuścić w nacjonalistyczną gadkę o władzy należącej do Polaków.
Szlachta I Rzeczypospolitej to byli prawdziwi Polacy. Z rodowodami rozpisanymi na 10 pokoleń.
I jaki jest dorobek prawny Sejmu szlacheckiego? Ile pomników prawodawstwa cywilnego w ciągu 350 lat istnienia? Jedna udana ustawa, która cokolwiek wniosła do światowej myśli prawnej... Jedna jedyna "Konstytucja o ważności zapisów" (na obecny polski: ustawa o księgach wieczystych i hipotece).
Jedna wybitna ustawa prawa cywilnego na 350 lat prawodawstwa prawdziwych Polaków.
Neminem captivabimus nie był ustawą, lecz przywilejem królewskim spisanym podczas Sejmu. Z resztą przywilejem spisanym przez Niemca po łacinie, a nadanym przez króla Litwina mówiącego... po rusku.
38 9
odpowiedź
User
Kk
Jeden prezes, jedna partia, jedne media.
48 9
odpowiedź
User
moto
"Musimy mieć 100-procentową pewność, że wszystko, co dzieje się w Polsce, jest kontrolowane przez polskie władze. Czwarta władza też musi być polską władzą"

Wyjątkowa szczerość pana ministra. No i jest to praktycznie definicja cenzury.
61 7
odpowiedź
User
widz555
Jak za komuny, wtedy społeczna własność, teraz narodowa.
41 4
odpowiedź
User
Jna
A co z sektorem energetycznym. W mieście, gdzie moi dziadkowie walczyli, prąd sprzedaje mi niemieckie Innogy, a ciepło francuska Dalkia. Gazety mam niemieckie, całe szczęście, że jeśli chodzi o samochód to są jeszcze jakieś marki nie tylko niemieckie. Litości. Obudźmy się, zanim zamiast Dzień Dobry nie każą nam mówić "Guten Tag"
8 45
odpowiedź
User
aZaliż
No to może teraz np. TVN 24 kupi Narodowy Konglomerat Medialny


Odpowiadam.
Nikt nic nie kupi i nikt nic nie sprzeda.
pracownicy spółki TVN będą produkowali materiały na potrzeby spółki, a ta będzie je emitowała z zagranicy, np. Holandii lub Belgii.

I polski ustawodawca będzie mógł tefauenowi skoczyć na dzwonek.
43 6
odpowiedź
User
gość
A co z sektorem energetycznym. W mieście, gdzie moi dziadkowie walczyli, prąd sprzedaje mi niemieckie Innogy, a ciepło francuska Dalkia. Gazety mam niemieckie, całe szczęście, że jeśli chodzi o samochód to są jeszcze jakieś marki nie tylko niemieckie. Litości. Obudźmy się, zanim zamiast Dzień Dobry nie każą nam mówić "Guten Tag"

Lepiej mówić Guten Tag niż Zdrastwujtie , jeszcze narodowi rewolucjoniści się zdziwią jak w konsekwencji swoich debilnych działań utracą dużą część zachodnią kraju, która jak już się naprawdę zacznie po prostu będzie ratować własną d....ę i zostawi cały ten mentalny wschód , oczywiście odcinając jemu jednocześnie prąd i pieniądze z KGHMu. Niemożliwe - parę lat temu też pewne rzeczy wydawały się niemożliwe. Co do reszty Twojej narodowej demagogii - twoja władza rozbija się niemieckimi autami.
42 7
odpowiedź
User
M/V/O
A co z sektorem energetycznym. W mieście, gdzie moi dziadkowie walczyli, prąd sprzedaje mi niemieckie Innogy


To zmień po prostu operatora prądu na polskiego. Byłbyś patriotom, miałbyś panele słoneczne na dachu domu a turbinę wiatrową w ogródku. Problemem jest lenistwo Polaków, którzy nie zmieniają operatora i nie powstaje konkurencja jak na rynku telefonii mobilnej.
21 4
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing
przesuń do góry