SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

TVP powalczy o główny pakiet transmisji z Ekstraklasy. „Niewykluczone, mogą dogadać się z Polsatem”

Telewizja Polska ma poważnie rozważać start w przetargu na transmisje meczów Ekstraklasy, może złożyć ofertę dotyczącą głównego pakietu należącego obecnie do Canal+. Publiczny nadawca nie komentuje tych doniesień. - TVP może to potraktować głownie jako misję telewizji publicznej - komentuje dla Wirtualnemedia.pl Adam Pawlukiewicz z Pentagon Research. - Nadawca, jeśli się zdecyduje, może pójść do tego przetargu z Polsatem - przewiduje z kolei Janusz Basałaj z Meczyki.pl.

Al Rihla - oficjalna Piłka PKO BP Ekstraklasy gotowa na nowy sezonArticle

Gra idzie o nie byle jaką stawkę: spółka zarządzająca piłkarską PKO BP Ekstraklasą niedawno zdecydowała, że w ramach najbliższego przetargu zaoferuje prawa do transmisji rozgrywek przez cztery sezony: od 2023/24 do 2026/27. Podmiot, który nabędzie prawa, będzie więc transmitował mecze przez pięć najbliższych lat.Dodatkowo - jak mówią nasi rozmówcy - dla Canal+ kwestia praw do transmisji jest niezwykle istotna.

Ekstraklasa na oferty przetargowe czeka do końca czerwca. Dotychczas faworyci w wyścigu byli dwaj: pokazujący obecnie wszystkie mecze Canal+ oraz platforma streamingowa Viaplay. Tymczasem według serwisu Weszło w środowisku pojawiła się informacja, że w przetargu o pełną pulę może powalczyć Telewizja Polska.

Publiczny nadawca od kilku lat pokazuje po jednym meczu z każdej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jedna z pogłosek mówi, że TVP może po wygranym przetargu odsprzedać część spotkań innym podmiotom. Czy publiczny nadawca może wyłożyć ponad 300 mln zł za sezon? - Potrzebna byłaby do tego zapewne zgoda najwyższych władz politycznych, bo środki na to trzeba byłoby znaleźć w budżecie państwa - spekuluje Weszło.

„Realny scenariusz: kupno praw do wybranych spotkań”

Telewizja Polska oficjalnie nie informuje, czy wystartuje w przetargu. Zdaniem specjalistów, z którymi rozmawialiśmy - jest to prawdopodobny scenariusz.

- Nie ma jeszcze oficjalnych pakietów, ale najbardziej realny jest zakup przez TVP praw do emisji wybranych spotkań na TVP Sport. Sprzedaż reklam przy meczu w telewizji ogólnodostępnej nie pokryje jednak kosztu praw. Dlatego też TVP może to potraktować głownie jako misję telewizji publicznej - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Adam Pawlukiewicz, szef działów badań i rozwoju w Pentagon Research.

Pawlukiewicz podkreśla, że mamy do czynienia z początkiem dużego kryzysu gospodarczego, a zatem TVP może być trudnym partnerem w negocjacjach. Jak traktować informację o możliwym starcie w przetargu? - To może być przeciek, takie są prawa negocjacji. TVP stać na 200 mln, ale nie ma własnej platformy. Podobne plotki o zakupie przez jedną platformę internetową są mało realne, nie ma szans na zwrot 200 mln złotych rocznie. Do tego dochodzą koszty produkcji sygnału - przypomina.

- W tej chwili jeszcze oficjalnie nie ma pakietów, ale spełnić wymagania finansowe Ekstraklasy może tylko grupa kilku nadawców. Warto pamiętać, że sprzedaż przez Ekstraklasę SA praw za 200 milionów byłaby porażką, bo od podpisania poprzedniej umowy mamy do czynienia z realną inflacją w wysokości minimum 30 proc. - dodaje menedżer z Pentagon Research.

Jak Canal+ poradziłby sobie bez Ekstraklasy? - Zawsze pojawia się pytanie, czy Canal+ przetrwa bez Ekstraklasy i czy sport jest dla tej platformy najważniejszy. Canal+ stracił Ligę Mistrzów, Ligę Europy, Bundesligę (nadawaną w Eurosporcie) wyłączność na Grand Prix na żużlu, a liczba sprzedanych dekoderów ciągle wynosi ok. 2,5 mln – odpowiada nasz rozmówca.

„TVP może startować wspólnie z Polsatem”

Zdaniem Janusza Basałaja, w przeszłości szefa m.in. Canal+ Sport i Orange Sport, obecnie publicysty Meczyki.pl, nie można wykluczyć wariantu, że przeciek na temat walki TVP o główny pakiet transmisji z PKO BP Ekstraklasy jest podbijaniem stawki, grą na zwiększenie zainteresowania przetargiem.

- Jednak proszę pamiętać, że od paru lat wiadomo, iż w ramach ofensywy sportowej Telewizji Polskiej Jacek Kurski pilnuje tego tematu. Nie wiem, na jakich prawach chciałby ją kupić, ale jest to prawdopodobne. Spółki skarbu państwa, którą jest też publiczna telewizja, wspierają nasz zawodowy futbol, więc gdzieś się to by mogło razem spiąć.

- Dla Canal+ jednak to jest walka o przetrwanie – mówi zdecydowanie Basałaj: - Gdyby platforma straciła Ekstraklasę, oferta sportowa będzie już bardzo uboga. Nie wiem też, czy TVP chce iść sama do przetargu, czy też może wspólnie z Polsatem. Ten scenariusz nie jest nierealny. Różne rzeczy przecież już razem robią, wystarczy popatrzeć, jak dzielą się meczami reprezentacji. To wyłącznie kwestia oferty i pragmatyki obu prezesów: Solorza i Kurskiego - analizuje.  

Czy wydatkowanie tak dużych pieniędzy przez spółkę na prawa do transmisji dałoby się jakoś uzasadnić? - To proste: mówimy o najpopularniejszym sporcie, do tego dołóżmy wpieranie reprezentacji, wspieranie klubów w Pucharach i to, że chcemy wesprzeć najpopularniejszą dyscyplinę sportową. Wbrew pozorom zawsze się to gdzieś tam da wybronić, można podpiąć to też pod misję – uważa Janusz Basałaj.

Canal+ już bez ligi angielskiej

Ekstraklasę od połowy lat 90. pokazuje Canal+, a od 2000 roku jest głównym lub jedynym nadawcą rozgrywek (z wyjątkiem lat 2008-2011, kiedy większość meczów można było oglądać w Orange Sport). W ramach obecnego kontraktu transmituje wszystkie spotkania, a po jednym z każdej kolejki można też oglądać w kanale otwartym TVP (w sierpniu 2020 roku umowę przedłużono do końca sezonu 2022/23).

Według ustaleń Weszło w ostatnich tygodniach menedżerowie Canal+ Polska, na czele z prezes Edytą Sadowską, odwiedzili większość klubów grających w PKO BP Ekstraklasie. Taki ruch krótko przed przetargiem na transmisje wydaje się zrozumiały, ponieważ Ekstraklasa od lat jest najważniejszą pozycją w ofercie sportowej nadawcy.

Nadawca po ponad 25 latach kończy właśnie pokazywać piłkarską ligę angielską, przez najbliższe sześć sezonów rozgrywki będzie można oglądać na platformie Viaplay. W połowie ub.r Canal+ i Eleven straciły na rzecz Viaplay transmisje niemieckiej ligi piłkarskiej, a Canal+ od czterech lat nie pokazuje już też Ligi Mistrzów i Ligi Europy (LM można obecnie oglądać w Polsat Sport Premium, a LE i Ligę Konferencji na Viaplay).  - Gdyby Canal+ stracił prawa do Ekstraklasy, portfolio sportowe stałoby się mizerne, nieporównywalnie słabsze od konkurencji, a przecież jeszcze niedawno Canal+ był królem polowania. Miał u siebie niemal wszystkie najważniejsze rozgrywki - komentował niedawno dla Wirtualnemedia.pl Maciej Akimow, CEO agencji Shark Agency.

Od paru lat najważniejszymi sponsorami rozgrywek Ekstraklasy są PKO Bank Polski (jako sponsor tytularny) i Totalizator Sportowy z marką Lotto. Wiosną ub.r. umowę przedłużono do końca sezonu 2022/23, w komunikacie nie ujawniono wartości kontraktu, natomiast podkreślono, że jest rekordowa.

Dołącz do dyskusji: TVP powalczy o główny pakiet transmisji z Ekstraklasy. „Niewykluczone, mogą dogadać się z Polsatem”

25 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gie
Jeśli TVP wystartuje z Polsatem to C+ może wystartować z TVN/Discovery. Skoki maiły dobrą oglądalność. Ostatnio piłka ręczna miała ponad milion. To i piłka kopana by się sprawdziła.
odpowiedź
User
Kamil
Jeśli TVP wystartuje z Polsatem to C+ może wystartować z TVN/Discovery. Skoki maiły dobrą oglądalność. Ostatnio piłka ręczna miała ponad milion. To i piłka kopana by się sprawdziła.


Ponad milion w piku, wydaje się, że muszą w przyszłości być jakieś konsolidacje serwisów.
odpowiedź
User
Gość
A ci eksperci i komentatorzy - pokazywanie kopaczy nie jest żadną misją i jakbyście kota nie odwracali ogonem zawsze będzie to nabijanie kabzy organizatorom takich rozgrywek , pokazywanie mszy jest tym samym tylko w inną stronę - robi się dobrze innej wpływowej organizacji.
odpowiedź