SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Ewa Wanat wygrała proces z Polskim Radiem RDC dot. zwolnienia, dostanie dwie zaległe pensje

Sąd Apelacyjny w Warszawie nakazał Polskiemu Radiu RDC wypłacić Ewie Wanat dwie zaległe pensje wraz z odsetkami. Wyrok jest prawomocny.

Ewa Wanat, fot. Michał Mutor Article

Ewa Wanat była redaktor naczelną i dyrektor programową Polskiego Radia RDC od maja 2013 roku do połowy września 2015 roku, kiedy została zwolniona dyscyplinarnie przez zarząd mazowieckiej rozgłośni. Dziennikarka przebywała na zwolnieniu lekarskim, a o decyzji prezes RDC dowiedziała się z dokumentów przesłanych pocztą. Powodem zwolnienia miał być wpis facebookowy Wanat z sierpnia 2015 roku, który dotyczył dzieci Karoliny i Tomasza Elbanowskich ze Stowarzyszenia Ratuj Maluchy.  

W lutym 2016 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał, że wpis nie mógł zostać uznany przez zarząd RDC za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, a zatem nie było podstaw do dyscyplinarnego zwolnienia Ewy Wanat. Sąd pracy przyznał dziennikarce odszkodowanie odpowiadające kwocie jednomiesięcznej pensji - 15 tys. zł.

Wanat domagała się natomiast zwrotu trzech pensji. Sąd uznał, że nie ma podstaw do takiej wypłaty, gdyż byłoby to złamanie kodeksu pracy. Dziennikarka była bowiem zatrudniona w RDC krócej niż trzy lata i w tej sytuacji przysługuje jej jedynie miesięczne wypowiedzenie.

- To prawda, tylko, że w mojej umowie z RDC był wyraźny zapis, że w przypadku gdy radio mnie zwolni, zgadza się na trzymiesięczną odprawę. W związku z tym wytoczyłam kolejny proces cywilny, tym razem o niedotrzymanie warunków umowy - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Ewa Wanat.

Dziennikarka przegrała sprawę w pierwszej instancji, złożyła jednak apelację od wyroku.

- Mój pełnomocnik Krystian Legierski przypomniał przed sądem, że moja umowa była wcześniej długo negocjowana, pracodawcy zależało na zatrudnieniu właśnie mnie, tak więc zgodził się na zapis o trzymiesięcznym wypowiedzeniu. Legierski stwierdził, że niekorzystny dla mnie wyrok oznaczałby w tej sytuacji, że pracodawca może mieć pole do oszustwa. Czyli wyrzuca mnie dyscyplinarnie z pracy, bo wie, że zaoszczędzi dwie moje pensje. Robi to w pełni świadomie. Gdyby mnie zwolnił z zachowaniem umowy, wówczas musiałabym dostać odprawę trzymiesięczną - stwierdza Wanat.

Pod koniec marca br. Sąd Apelacyjny zgodził się ze stanowiskiem skarżącej i jej pełnomocnika i orzekł, że Polskie Radio RDC musi Ewie Wanat wypłacić jeszcze dwie zaległe pensje wraz z odsetkami.

Wyrok jest prawomocny.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Ewa Wanat wygrała proces z Polskim Radiem RDC dot. zwolnienia, dostanie dwie zaległe pensje

17 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ja22
Brawo!
odpowiedź
User
Prawo działa
Super.
odpowiedź
User
Stały słuchacz Tok FM i PR24
Wzór dla każdego, że nie jest niczym złym miganie się od odpowiedzialności na lewym zwolnieniu. Na co ona miała chorować? Na depresję po zwolnieniu ha ha ha :)

Czop medialny, nie mający nic do powiedzenia, za to puszacy się do rangi osobowości. Michnik dał pieniądze na pierwsze talk radio, od tego czasu Wanat obwolano ikona liberalnej demokracji. Żenujące.

Wystarczyło by powstała konkurencja w postaci PR24 i różnice w poziomie obu stacji słychać po tygodniu regularnego słuchania.

Przed Tok FM Pani Wanat była nikim i po Tok FM jest nikim. Nauczyć się choć jednego języka obcego potem startować w mediach. To już nie PRL.
odpowiedź
User
Marek
PiSia trollnia dzielnie pracuje od rana. Moze niech ktos im kakao zrobi bo tak sie dzieciaki przemeczaja.
54 98
odpowiedź
User
Henio
Wzór dla każdego, że nie jest niczym złym miganie się od odpowiedzialności na lewym zwolnieniu. Na co ona miała chorować? Na depresję po zwolnieniu ha ha ha

Czop medialny, nie mający nic do powiedzenia, za to puszacy się do rangi osobowości. Michnik dał pieniądze na pierwsze talk radio, od tego czasu Wanat obwolano ikona liberalnej demokracji. Żenujące.

Wystarczyło by powstała konkurencja w postaci PR24 i różnice w poziomie obu stacji słychać po tygodniu regularnego słuchania.

Przed Tok FM Pani Wanat była nikim i po Tok FM jest nikim. Nauczyć się choć jednego języka obcego potem startować w mediach. To już nie PRL.

O tak słychać różnicę,rządowego szmatławca PRL24 prawie nikt nie słucha.
29 33
odpowiedź