SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wydawca i szef działu politycznego „Faktu” przepraszają byłego ministra skarbu państwa za tekst o przekazywaniu dokumentów

Dziennik „Fakt” (Ringier Axel Springer Polska) zamieścił przeprosiny skierowane do byłego ministra skarbu państwa Dawida Jackiewicza za artykuł Mikołaja Wójcika z połowy września 2016 roku. W komunikacie przyznano, że w tekście znalazły się „informacje nieprawdziwe i nieścisłe” o przekazywaniu przez Jackiewicza dokumentów nieuprawnionym osobom.

Dawid Jackiewicz Article

Przeprosiny dotyczą artykułu Mikołaja Wójcika zamieszczonego w wydaniu „Faktu” z 17-18 września 2016 roku. Tekst był głównym tematem na pierwszej stronie, zapowiadano go napisem „Co minister wyniósł w teczkach?”.

W tekście opisano, że Dawid Jackiewicz 15 września, na kilka godzin przed tym jak został odwołany z funkcji ministra skarbu państwa, przyjechał z dwoma aktówkami do apartamentowca, w którym według „Faktu” mieszkanie wynajmował ówczesny prezes Lotosu Robert Pietryszyn. Pietryszyn wtedy tam przebywał, spotkał się w restauracji z byłym rzecznikiem PiS Adamem Hofmanem i jego wspólnikiem Michałem Wiórkiewiczem (razem zarządzają agencją R4S).

Autor tekstu zwrócił uwagę, że Jackiewicz wyszedł z apartamentowca już bez aktówek. - Musiał więc zostać w mieszkaniu, które wynajmuje Pietryszyn. Co było w tych teczkach? Czy to akcja zacierania śladów? - zapytał dziennikarz.

Do tekstu szybko odniósł się Dawid Jackiewicz. - Nie jest prawdziwa informacja, jakobym przekazywał jakiekolwiek dokumenty jakimkolwiek osobom w mieszkaniu Prezesa Spółki Lotos (Robert Pietryszyn); Fotografie towarzyszące artykułowi na pierwszej i następnych stronach Faktu obrazują wynajmowane przeze mnie mieszkanie w Warszawie, którego na co dzień używam i do którego codziennie zanoszę własną aktówkę. W teczkach zwykle znajdują się wszelkie podręczne pomoce, w tym także niezbędne dokumenty. Także i w moim mieszkaniu nie przekazywałem nikomu żadnych dokumentów, w szczególności Robertowi Pietryszynowi lub Adamowi Hofmanowi - stwierdził w oświadczeniu.

- Ponieważ jestem czynnym politykiem, takie pomówienie w sposób oczywisty naraża mnie na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu - ocenił Jackiewicz. - W związku z tym wyznaczam termin 24 godzin na wycofanie wskazanych insynuacji i przeproszenie mnie za dokonane nadużycie - na pierwszej stronie najbliższego wydania dziennika oraz w wydaniu elektronicznym. W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu podejmę wszelkie kroki prawne niezbędne dla ochrony mojego dobrego imienia - zapowiedział.

Przedstawiciele „Faktu” nie zamierzali wycofać się z tej publikacji. - Z tą samą torbą wracałem co dzień do wynajmowanego przeze MNIE MOJEGO mieszkania. Dziwne? #szczytabsurdu  #WIARYGODNOSC #fakt - napisał Dawid Jackiewicz 17 września 2016 roku na Twitterze. - Z którą? Bo były dwie:) i rozumiem że Robert Pietryszyn miał klucze do mieszkania ministra, który go nadzoruje? Czy to sąsiad? - zapytał Wójcik.

W odpowiedzi na sugestię jednego z internatów, że redakcja będzie musiała przeprosić za ten tekst, Wójcik stwierdził: „To nie Fakt będzie tu kogokolwiek przepraszał”.

Przeprosiny od wydawcy „Faktu” i autora tekstu

W czwartek w serwisie internetowym „Faktu” zamieszczono komunikat Ringier Axel Springer Polska i Mikołaja Wójcika skierowany do Dawida Jackiewicza. Wydawca i dziennikarz przepraszają byłego ministra za „naruszenie jego dóbr osobistych, dobrego imienia i godności” oraz przyznają, że artykuł o wynoszeniu teczek zawierał „informacje nieprawdziwe i nieścisłe, stwierdzające i sugerujące jakoby Pan Dawid Jackiewicz przekazywał osobom nieuprawnionym w mieszkaniu osób trzecich dokumenty, w szczególności dokumenty, których ujawnienie wiązałoby się z jakąkolwiek odpowiedzialnością prawną Pana Dawida Jackiewicza, a także dokumenty zawierające informacje niejawne, tajemnice zawodowe, przedsiębiorstw czy inne tajemnice prawnie chronione, która to publikacja naruszyła dobra osobiste Pana Dawida Jackiewicza”.

- Wczoraj Fakt.pl  przeprosił w necie. Jutro przeprosi również w druku. Dodatkowo wpłaci pieniądze na rzecz chorych dzieci. TAKIE SĄ FAKTY - napisał Dawid Jackiewicz w piątek na Twitterze.

W lutym br. wrocławskie wydanie „Gazety Wyborczej” (Agora) zamieściło przeprosiny skierowane do Dawida Jackiewicza za naruszenie jego dóbr osobistych w tekstach o incydencie, w którym Jackiewicz uderzył pijanego, agresywnego mężczyznę. - Po 8 latach walki przed sądami w obronie swojego dobrego imienia i przeciwko oszczerstwom i manipulacjom Gazety Wyborczej doczekałem się wreszcie przeprosin ze strony Agory. Przez 8 lat GW szkalowała mnie i oszukiwała opinię publiczną na mój temat - skomentował to polityk.

Według danych ZKDP w pierwszych trzech kwartałach br. średnia sprzedaż ogółem „Faktu” wynosiła 243 466 egz., o 7,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Natomiast portal Fakt.pl we wrześniu br. zanotował 6,05 mln realnych użytkowników i 95,22 mln odsłon (według badania Gemius/PBI).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wydawca i szef działu politycznego „Faktu” przepraszają byłego ministra skarbu państwa za tekst o przekazywaniu dokumentów

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
PoNaczelnym
No i szansę Wójcika (zresztą bardzo dobrego dziennikarza) na bycie naczelnym Faktu właśnie ch... strzelił
13 10
odpowiedź
User
Rog
A dzisiaj RASP przeciwko Witold Gadowski.
13 8
odpowiedź
User
Blues
A taki piękny hamerykanski był
13 8
odpowiedź
User
Fake news
Czy nieprawdziwe informacje w artykule to fake news? Czy tylko efekt pomyłki lub zlej woli informatora?
12 8
odpowiedź
User
Andzia
I co teraz? Sprawa przegrana fałszywe informacje w tekście to chyba naczelnego trzeba zwolnić? A nie przecież już go nie ma poprzedni wyleciał bo stary komuch pokrzyczal
10 8
odpowiedź