SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Kancelaria Prezydenta chciała, żeby Polsat nie pokazywał Andrzeja Dudy w transmisji z finału Pucharu Polski

Kancelaria Prezydenta RP starała się przekonać Telewizję Polsat, żeby w transmisji z finału Pucharu Polski w piłce nożnej nie pokazywała obecnego na tym meczu prezydenta Andrzeja Dudy. - Gdyby to była prośba, starałbym się ją zrozumieć, natomiast polecenie brzmi kuriozalnie - ocenił Marian Kmita, dyrektor sportu w Polsacie.

Trybuna honorowa podczas ceremonii po finale Pucharu Polski, fot. Polsat Article

Finał Pucharu Polski był transmitowany w Polsacie i Polsat Sport we wtorek po południu. W meczu, rozegranym na Stadionie Narodowym w Warszawie, Arka Gdynia po dogrywce wygrała z Lechem Poznań 2:1 (po 90 minutach było 0:0). Prezydent RP od kilku lat ma patronat nad tymi rozgrywkami (ich organizatorem jest Polski Związek Piłki Nożnej).

Na meczu był obecny Andrzej Duda razem z ministrem sportu i turystyki Witoldem Bańką oraz Pawłem Muchą, zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta RP. Przy czym całe spotkanie obejrzeli z loży państwowej firmy PGE, sponsora tytularnego Stadionu Narodowego. Na trybunie honorowej - skąd mecz w pierwszym rzędzie oglądali m.in. prezes PZPN Zbigniew Boniek, sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki oraz przedstawiciele władz Arki i Lecha - pojawili się dopiero po zakończeniu gry, żeby wręczyć medale i puchar.

Marian Kmita, dyrektor sportu w Telewizji Polsat, w wywiadzie dla serwisu Polsatsport.pl ujawnił, że otrzymał polecenie z Kancelarii Prezydenta, żeby w transmisji nie pokazywać Andrzeja Dudy. - Doszło do rzeczy kuriozalnej. Zadzwoniła do mnie - nie wiem czy pani szefowa Kancelarii Prezydenta czy jakaś jej wysoka urzędniczka, już nie pomnę nazwiska - z takim oto zdaniem: „Jest polecenie, żeby nie pokazywać prezydenta” - opisał Kmita. - Uśmiałem się w myślach i pytam grzecznie panią, z jakich powodów prezydenta - któremu należy się szacunek, że w ogóle wybrał na ten mecz, bo inni prezydenci w przeszłości raczej omijali tego typu widowiska, chociaż też byli patronami Pucharu Polski - mamy ukrywać. Nie usłyszałem żadnej odpowiedzi, która by mnie satysfakcjonowała - dodał.

Dyrektor sportu w Polsacie nie zgodził się spełnić tego polecenia, tłumaczył, że prywatna stacja nie może dostosowywać się do potrzeb urzędników państwowych. - Gdyby to była prośba, starałbym się ją zrozumieć, natomiast polecenie brzmi kuriozalnie. Pani też była lekko skonfundowana, bo rozumiała abstrakcyjność tej sytuacji - zaznaczył.

Rok temu Andrzej Duda został wygwizdany na finale Pucharu Polski

Andrzej Duda był też na zeszłorocznym finale Pucharu Polski (od kilku lat mecze finałowe są rozgrywane na Stadionie Narodowym 2 maja, kiedy świętowany jest Dzień Flagi RP). Wtedy jeszcze przed rozpoczęciem gry spiker poinformował o obecności prezydenta, po czym rozległy się przeciągłe gwizdy. Poinformowało o tym wiele mediów, dyskutowali publicyści zajmujący się tematyką polityczną. - Wygwizdywano wszystkich, z piłkarzami włącznie. Luuuz! - skomentował Andrzej Duda na Twitterze.

Parę dni później kibice Legii Warszawa (która wtedy w finale Pucharu Polski wygrała z Lechem Poznań) na meczu ligowym wywiesili transparent z napisem: „KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice, dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice”. Nowoczesna zgłosiła tę sprawę do prokuratury, a TVN zerwał z Legią współpracę, w ramach której produkował serial „(L)egenda” z okazji 100-lecia klubu.

Marian Kmita: prezydent powinien być na trybunie honorowej, a nie w loży PGE

Zdaniem Mariana Kmity Andrzej Duda z ministrami nie powinni oglądać finału Pucharu Polski z loży PGE, tylko w najbardziej eksponowanym miejscu - na trybunie honorowej, razem z przedstawicielami władz PZPN-u, żeby podkreślać swój patronat nad tymi rozgrywkami.

- Po co prezydent przychodzi, dlaczego wychodzi tylko na ostatnią minutę pomeczową, wręcza medale piłkarzom obu drużyn i zaraz znika? Czy tak to powinno być? A może powinien spędzić te półtorej godziny z prezesem Bońkiem i sekretarzem generalnym PZPN-u i porozmawiać o innych sprawach związanych z polską piłką, bo przecież jest głową państwa - stwierdził szef sportu w Polsacie.

- No i ten nieszczęsny minister sportu Witold Bańka, który powinien chyba wykazywać więcej samodzielności, bo w końcu to też jest jego święto, jego dziedzina - dodał Kmita. - Z tej strony wypadło to kuriozalnie - podsumował.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Kancelaria Prezydenta chciała, żeby Polsat nie pokazywał Andrzeja Dudy w transmisji z finału Pucharu Polski

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
prp
sam bym się wstydził być pokazanym w takim żeńskim stroju
54 16
odpowiedź
User
tarpan
Jeśli to prawda, to ta pani już nie powinna pracować w kancelarii prezydenta.
44 13
odpowiedź
User
czytelnik
"Jest polecenie..." Jak bardzo trzeba być oderwanym od rzeczywistości, żeby myśleć, że ludzie są już tak zahukani, że zgodzą się na coś takiego?
58 11
odpowiedź
User
Tomek Wojciechowski
Mieli go zblurować, czy jak?
39 10
odpowiedź
User
anty
Jeśli to prawda, to ta pani już nie powinna pracować w kancelarii prezydenta.

A ty sądzisz, że ona sama to wymyśliła. Dostała odgórne polecenie i tyle.
40 12
odpowiedź