SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Cimoszewicz pozywa „Gazetę Polską” za tekst o ogołoconej leśniczówce. Sakiewicz: przynieśmy do sądu sprzęt domowy dla niego

Włodzimierz Cimoszewicz pozwał „Gazetę Polską” i jej redaktora naczelnego Tomasz Sakiewicza za tekst, w którym tygodnik opisał stan leśniczówki, wynajmowanej przez polityka. - Czekam spokojnie na proces. Apeluję, by przynieść do sądu sprzęt domowy dla Cimoszewicza, żeby nie demolował Parlamentu Europejskiego - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Sakiewicz.

Włodzimierz Cimoszewicz, fot. onet Article

Pozew dotyczy wydawcy „Gazety Polskiej” (Niezależne Wydawnictwo Polskie), redaktora naczelnego tego pisma Tomasza Sakiewicza oraz dziennikarza Jacka Lizinkiewicza. Powodem jest okładkowy artykuł Lizinkiewicza „Cimoszewicz dewastator” zamieszczony w „GP” pod koniec marca br.

- Pozujący na Europejczyka były premier Włodzimierz Cimoszewicz wyprowadzając się z wynajmowanej za półdarmo przez 17 lat leśniczówki w środku Puszczy Białowieskiej, zabrał ze sobą piec, poszycie budynku gospodarczego, framugi w drzwiach oraz oknach, gniazdka i kontakty elektryczne, a nawet… boazerię - stwierdził Lizinkiewicz.

Gazeta opublikowała także zdjęcia ze zniszczonych pomieszczeń. Artykuł przytoczyły inne witryny internetowe, m.in. Niezależna.pl, TelewizjaRepublika.pl i DoRzeczy.pl.

 

W piątek Tomasz Sakiewicz poinformował na Twitterze, że otrzymał pozew od Włodzimierza Cimoszewicza. Wiadomość podała także piątkowa „Gazeta Polska Codziennie”.

- Pan Cimoszewicz żąda od nas przeprosin i 20 tys. złotych. Na razie nie ma terminu rozprawy, ale na bieżąco będziemy informowali czytelników - mówi Sakiewicz portalowi Wirtualnemedia.pl.

Gazeta zaapelowała do swoich czytelników, żeby na rozprawę przynieśli stare gniazdka elektryczne, kable, „a nawet muszle klozetowe”. - Chodzi o to, żeby przyniesiono wszystko, co można przekazać Cimoszewiczowi, żeby nie musiał dewastować biura w Brukseli. Proszę pomyśleć, że jak w Polsce, w lesie to zrobił, to niewiele osób o tym mogło się dowiedzieć, ale jak to samo zrobi w Brukseli, to będzie wstyd na całą Europę. Jestem pewien, że nasi czytelnicy przyniosą to, o co ich prosimy - mówi nam Tomasz Sakiewicz.

W marcu br. pozew przeciw „Gazecie Polskiej” zapowiedział Sławomir Broniarz, przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego. Na okładce tygodnika pokazano go z karabinem. - Jest jawnym nawoływaniem do nienawiści - skomentował tę okładkę Broniarz w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

W marcu 2017 roku „Gazeta Polska Codziennie” zaapelowała do swoich czytelników, żeby przysyłali tubki z wazeliną dla członków Towarzystwa Dziennikarskiego, którzy przepraszali niemieckich dziennikarzy z powodu rzekomej fali propagandy antyniemieckiej w polskich mediach. Towarzystwo otrzymaną wazelinę sprzedało następnie na Allegro.

Z danych ZKDP wynika, że w pierwszym kwartale 2019 roku „Gazeta Polska” średnio sprzedawała się w 22 994 egz., po spadku o 23,19 proc. w skali roku.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Cimoszewicz pozywa „Gazetę Polską” za tekst o ogołoconej leśniczówce. Sakiewicz: przynieśmy do sądu sprzęt domowy dla niego

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Kok
Co to jest ta gazeta Polska? Kto to jest sakiewicz? Nie czaje ani gazety ani tego człowieka? To jakiś opozycjonista?
6 6
odpowiedź
User
Marek
Włodzimierz Boazeria Cimoszewicz, to ksywa tego pana
7 6
odpowiedź
User
Stanisław Mikun
Co to jest ta gazeta Polska? Kto to jest sakiewicz? Nie czaje ani gazety ani tego człowieka? To jakiś opozycjonista?


to ten gość co konkuruje z siostrami Ka w organizowaniu imprezek pochwalnych dla kółka wzajemnej adoracji, ostatnio dla Przyklepackiej
5 3
odpowiedź
User
Cale zycie na pozorach
Kapryśny Włodek. Syn PRLowskiego awansu społecznego pozujacy na autorytet.
Z synalkiem to samo. Jaka on miał nie robić karierę w tych Stanach. Ojojojoj, firma budowlana które tam miał miała stawiać nowa Amerykę. Taka była gadka gdy procesowali się z Wprost. Minęły dwa czy trzy lata wrócił kandydować do Sejmu...
I tak że wszystkim u nich. Tatuś tym Fullbrightem macala każdym kroku, żerują na malej świadomości w Polsce, że w czasie PRLu był to program stypendialny w większości zarezerwowany dla studetow mocno powiązanych z PZPR.
5 5
odpowiedź