Google Earth nie naruszyło praw patentowych

Amerykański sąd orzekł, że serwis Google Earth nie naruszył praw patentowych firmy Skyline Software Systems Inc.

AP - km
AP - km
Udostępnij artykuł:

Douglas Woodlock – sędzia amerykańskiego sądu rejonowego dla okręgu Massachusetts w Bostonie – odrzucił zarzut firmy Skyline Software Systems Inc., która twierdziła że kartograficzne oprogramowanie należącej do Google spółki Keyhole Inc. narusza jej prawa patentowe.

Sędzia oddalił także wnioski obu stron o stwierdzenie czy kwestionowane patenty obowiązują z punktu widzenia prawa.

Firma Skyline żądała odszkodowania i nałożenia na Google zakazu używania technologii.

Google Earth to program komputerowy stworzony przez amerykańską firmę Keyhole, którą Google zakupił w 2004 roku. Umożliwia on wyświetlanie na trójwymiarowym modelu kuli ziemskiej zdjęć satelitarnych i lotniczych oraz różnych informacji geograficznych. Program dostępny jest w trzech wersjach: Free, Plus i Pro. Pierwsza jest bezpłatna, ale są w niej wyświetlane tekstowe reklamy. Za pozostałe dwie trzeba zapłacić odpowiednio 20 i 400 dolarów rocznie.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem

Nowa szefowa Kino Polska TV. Podział obowiązków w zarządzie

Nowa szefowa Kino Polska TV. Podział obowiązków w zarządzie

Oto najcenniejsi prezesi firm giełdowych. W czołówce szefowie LPP, Modivo i Orange

Oto najcenniejsi prezesi firm giełdowych. W czołówce szefowie LPP, Modivo i Orange

Walka z hazardem nowej generacji. Rusza specjalny program edukacyjny dla młodzieży

Walka z hazardem nowej generacji. Rusza specjalny program edukacyjny dla młodzieży

Była dziennikarka TOK FM szefową newsroomu w publicznym radiu

Była dziennikarka TOK FM szefową newsroomu w publicznym radiu

Burza ws. okładki "Polityki". Hołownia: "wolne media" w natarciu

Burza ws. okładki "Polityki". Hołownia: "wolne media" w natarciu