SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Grzegorz Szczepański: Durczok teraz powinien się wycofać, ale ma szansę na powrót do „Faktów”

Kamil Durczok jak dotąd powiedział wszystko w tej sprawie. Teraz powinien na jakiś czas wycofać się z życia publicznego. To powinien być czas rozważnej oceny sytuacji i bardzo roztropnego namysłu nad tym, jaką formę powrotu i jaki optymalny dla niego czas zaplanować - ocenia w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Grzegorz Szczepański, CEO agencji Hill + Knowlton Strategies.

Grzegorz Szczepański Article

Po ostatnich publikacjach tygodnika „Wprost” o mobbingu w dużej redakcji telewizyjnej oraz o nim samym Kamila Durczok udał się na dwutygodniowy urlop, na czas działania powołanej przez zarząd TVN komisji, która ma zweryfikować pogłoski, że w firmie dochodziło do mobbingu. W dniu publikacji udzielił wywiadu TOK FM, w którym zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek molestował podległą mu pracowniczkę, zaznaczając jednak, że jego styl pracy i życie prywatne mogły wywołać takie zarzuty (przeczytaj więcej na ten temat).

Grzegorz Szczepański, CEO agencji Hill + Knowlton Strategies uważa, że dziennikarz ma jak najbardziej szansę na powrót do „Faktów” i może jeszcze odegrać ważną rolę w polskiej publicystyce. - Osobiście wierzę, że o każdym człowieku świadczy suma jego życiowych dokonań i to, jak potrafi się on zachować w sytuacjach najtrudniejszych - mówi nam Szczepański. - Będzie to też zależało od tego, jak długo ten temat będzie podtrzymywany przez media i jak w tym czasie będzie się zachowywać sam zainteresowany.

Szef Hill + Knowlton Strategies pozytywnie ocenia wywiad, jakiego Kamil Durczok udzielił w poniedziałkowy poranek w Tok FM. Jak mówi, poniedziałkowa publikacja „Wprost” była bardzo kontrowersyjna, przedstawiając dziennikarza w jednoznacznie negatywnym świetle.

- Autorzy artykułu przedstawili w nim swoją interpretację wydarzeń, w których uczestniczył zainteresowany, w takiej sytuacji niezmiernie ważne było, by on sam zareagował bez zwłoki i przedstawił swoją perspektywę. Tak właśnie się stało. Kamil Durczok zareagował niemal symultanicznie, wybrał wystarczająco zasięgowe medium, dziennikarka prowadziła rozmowę w sposób obiektywny, bez uprzedzeń i co bardzo ważne Durczok był w tej rozmowie bardzo autentyczny i przez to wiarygodny - twierdzi Szczepański.

Zdaniem szefa Hill + Knowlton Strategies Kamil Durczok powiedział w tej sprawie wszystko, co należało. Teraz powinien na jakiś czas wycofać się z życia publicznego i cierpliwie obserwować rozwój sytuacji.

- Ta sprawa najprawdopodobniej nie zakończy się w czasie dwutygodniowego urlopu, a każde kolejne publiczne odniesienie się do niej ze strony Durczoka będzie działało bodźcująco zwłaszcza na tabloidowe media. To powinien być czas rozważnej oceny sytuacji i bardzo roztropnego namysłu nad tym, jaką formę powrotu i jaki optymalny dla niego czas zaplanować - uważa Szczepański.

W jego opinii ta sprawa nie będzie miała istotnego wpływu na wizerunek TVN. - Stacja powołała własną niezależną komisję, która już bada sprawę i najpewniej upora się z tematem wewnętrznie, ograniczając przy tym niezbędny rozgłos do minimum. To prawda, że markę TVN-u budują gwiazdy jednoznacznie identyfikowane z tą stacją, ale też współczesna praktyka marketingu pokazuje, że marki są dziś bytami pozostającymi w samodzielnych interakcjach z ich konsumentami - dodaje Grzegorz Szczepański.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Grzegorz Szczepański: Durczok teraz powinien się wycofać, ale ma szansę na powrót do „Faktów”

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ralf
Skąd ta pewność ? To TVN nie pozwoli, żeby sprawa nabrała rozpedu, we własnym dobrze pojętym merkantylno - finansowym interesie. a co do powrotu, zawsze mozna założyć swoją telewizję. Wtedy powrót jest oczywisty.
17 10
odpowiedź
User
v-deen
obawiam się, że tu sam pan ostachowicz nie dałby rady.
11 8
odpowiedź
User
jackjack
Pozwolę sobie nie zgodzić się z opinią Grzegorza Szczepańskiego, bo jest zwyczajnie przedwczesna. Nie do końca wiadomo, jakie to kolejne rewelacje szykuje "Wprost" nt. Kamila Durczoka i, jak dalece jeszcze, skompromituje jego imię, choćby poprzez insynuacje czy skojarzenie. Zresztą, nie wiem, jak sam Durczok wyobraża sobie powrót na wizję i czy on, po tych kilku dniach, chce wrócić... Sytuacja jest patowa, stacja prowadzi swoje "dochodzenie", "Wprost" zapowiada kolejną publikację... Praktyka pokazuje, że po takich oskarżeniach nie ma już powrotu, z drugiej strony - telewizje milczą na ten temat, a widownia internetowa szybko zapomina... Kończąc, szczerze wątpię, czy Durczok dziś sam chciałby wrócić, bo po co? Po to żeby odbudowywać to, co ktoś beztrosko zniszczył? Zniszczył raz, zniszczy ponownie i to jeszcze łatwiej. Poza tym, pewnych rzeczy nie da się odbudować.

Przyszła mi do głowy pewna możliwość: załóżmy, że w przyszłym tygodniu "Wprost" opublikuje materiał, w którym dziennikarka, która pierwsza oskarżyła Durczoka o mobbing, wyjawia swoje imię.. Jeśli okaże się nią osoba, co do której tożsamości się domniemuje, a Durczok - jakimś cudem - wróci do prowadzenia "Faktów", mielibyśmy istny telewizyjny cyrk na kółkach...
8 8
odpowiedź