SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Hotel w Tajlandii będzie procesować się z byłym klientem o ocenę w internecie

Hotel Sea View na wyspie Koh Chang w Tajlandii pozwał byłego klienta, który został w internecie negatywną opinię na temat obiektu. Mężczyźnie grozi nawet kara więzienia.

Article

Amerykanin Wesley Barnes, na co dzień mieszkający w Tajlandii, zatrzymał się 4-gwiazdkowym hotelu Sea View na wyspie Koh Chang. Pobyt był dla niego na tyle niesatysfakcjonujący, że postanowił wystawić nieprzychylną recenzję obiektowi w internecie. „Obsługa nie była przyjazna. Nikt nie potrafił się uśmiechnąć. Menedżer restauracji był bardzo niegrzeczny i zadufany w sobie. Są inne hotele z milszą obsługą. Unikajcie tego miejsca jak koronawirusa" - pisał niezadowolony Amerykanin.

W serwisie TripAdvisor miał oskarżyć hotel o stosowanie „współczesnego niewolnictwa”.

Barnes za opinię dostał od hotelu pozew o zniesławienie. Kilka tygodni po zamieszczeniu recenzji Wesley Barnes trafił do aresztu, ale wyszedł po wpłaceniu kaucji.

Prawnicy Sea View wskazali, że były gość naraził obiekt na straty finansowe swoją opinią, a także nie przedstawił opisywanych zdarzeń zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem. 

Prawo w Tajlandii surowo traktuje przestępstwo zniesławienia, zwłaszcza jeśli chodzi o wpisy w Internecie.

Amerykaninowi grożą dwa lata więzienia i grzywna 200 tys. bahtów (ok. 25 tys. zł).

-
-
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Hotel w Tajlandii będzie procesować się z byłym klientem o ocenę w internecie

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Zenek 101
Szczerze powiem, że w pewnym sensie mi się to podoba. Nie mowię o więzieniu, areszcie itd. Tajlandia też mi się nie wydaje zbyt wiarygodna. Ale to, że za wpisy się odpowiada jest rzeczą bardzo dobrą. Zniesławienie, bezmyślne wypisywanie krzywdzących bredni - to jest straszny koronawirus, siejący spustoszenia większe niż uliczne chuligaństwo i on wymaga odpowiedniego leczenia.
odpowiedź