SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Huawei prezentuje nowe smartfony Mate 20 i Mate 20 Pro w cenie 2999 i 4299 zł. „Pozamiatał konkurencję”

Koncern Huawei przedstawił nowe modele swoich flagowych smartfonów - Mate 20 oraz Mate 20 Pro. Urządzenia wyposażono w wydajne podzespoły, ekrany 6,5 i 6,4 cala, 4 aparaty fotograficzne oraz technologię odwrotnego ładowania. Polskie ceny smartfonów wyniosą 2999 oraz 4299 zł. - Tylu nowości w smartfonach nie było od dawna, pod względem innowacyjności Huawei wysunął się na prowadzenie - ocenia dla Wirtualnemedia.pl dziennikarz technologiczny Zbigniew Urbański.

Article

Mniej zaawansowany i tańszy z zaprezentowanych przez Huawei modeli to Mate 20, w którym zastosowano ekran LCD o rozmiarach 6,5 cala wyświetlający obraz w rozdzielczości 3120 x 1440 pikseli.

Centralną jednostką Huawei Mate 20 jest 8-rdzeniowy procesor Kirin 980, w którym 2 rdzenie są taktowane z częstotliwością 2,6 GHz, 2 z częstotliwością 1,92 GHz, a pozostałe 4 - 1,8 GHz. Układ Kirin wspierają 4 GB RAM-u, a na dane przeznaczono przestrzeń o rozmiarach 128 GB.

Producent podkreśla, że Kirin 980 to pierwszy na rynku mobilnym procesor wyprodukowany w technologii 7 nm, a jego rdzenie są o 75 proc. mocniejsze i o 58 proc. bardziej wydajne w porównaniu z poprzednikiem.

Wbudowany układ graficzny Mali-G76 ma zapewniać o 46 proc. większą moc przetwarzania grafiki i wzrost wydajności o 178 proc. w porównaniu do poprzedniej generacji. Według Huawei regulacja częstotliwości procesora wykorzystująca sztuczną inteligencję zwiększa wydajność układu GPU zapewniając płynność działania gier mobilnych.

Seria Huawei Mate 20 ma oferować zestaw funkcji AI, które wykorzystują nowe możliwości procesora graficznego Dual NPU. Użytkownicy za pomocą HiVision mogą zeskanować przedmiot, aby zapytać o niego sprzedawcę internetowego, lub polegać na nowej kompozycji AI w aplikacji Camera, aby nagrywać filmy.

Oba nowe flagowce Hauwei zostały wyposażone w sumie w 4 aparaty fotograficzne, z których 3 umieszczono na tylnej ścianie smartfonów w układzie czworokątnym, co jest nowym rozwiązaniem na rynku.

W wypadku Mate 20 do dyspozycji użytkownika jest aparat 18 Mpix z ultraszerokokątnym obiektywem, aparat 12 Mpix z przysłoną f/1,8 oraz aparat 8 Mpix z teleobiektywem. Z kolei do zdjęć selfie przeznaczono przednią kamerę oferującą rozdzielczość 24 Mpix.

Huawei twierdzi, że zapewnił zastosowanym aparatom wsparcie ze strony sztucznej inteligencji, dzięki której dostępne są m.in. funkcje ułatwiające tworzenie kompozycji, dokładne ustawienie ostrości czy kontrolowanie kolorów wykonywanych fotografii.

Huawei Mate 20 został wyposażony w baterię o pojemności 4000 mAh, czytnik linii papilarnych, urządzenie obsługuje też system NFC. W smartfonie został zainstalowany system operacyjny Android 9 Pie.

Huawei Mate 20 Pro z czytnikiem na ekranie i odwróconym ładowaniem

Drugim, bardziej zaawansowanym modelem przedstawionym przez Huawei jest Mate 20 Pro. Urządzenie ma zamontowany ekran AMOLED o przekątnej 6,4 cala i rozdzielczości 3120 x 1440 pikseli.

Podobnie jak w wypadku Mate 20 w tym modelu producent także zastosował procesor Kirin 980 oraz układ graficzny Mali - G76. Jednak w Mate 20 Pro procesor wspiera 6 GB RAM, a pamięć smartfona ma pojemność 128 GB.

W Mate 20 Pro wbudowano 4 aparaty fotograficzne, 3 z nich umieszczono na tylnej ścianie urządzenia. Jeden ma rozdzielczość 40 Mpix z przysłoną f/1,8, drugi 20 Mpix z ultraszerokokątnym obiektywem, a trzeci został wyposażony w teleobiektyw i zapewnia rozdzielczość 8 Mpix. Przednia kamera oferuje zdjęcia w jakości 24 Mpix.

Prezentując Mate 20 Pro producent zwraca uwagę na starannie zaprojektowaną obudowę swojego flagowca. Cztery wycięcia dla obiektywów i lampy błyskowej, ustawione na planie kwadratu są otoczone polerowaną, metalową ramką. Smartfon dostępny jest w trzech kolorach: czarnym, niebieskim oraz Twilight. Zakrzywiony po bokach korpus – wykonany w całości z aluminium – został pokryty trójwymiarowymi taflami hartowanego szkła. Według producenta działają one jak pryzmat, który wchłania strumień światła, dzięki czemu Huawei Mate 20 Pro w wersji kolorystycznej Twilight zyskuje subtelny i niepowtarzalny gradient.

Czas na sztuczną inteligencję i skanowanie przedmiotów

W Mate 20 Pro Huawei stawia na sztuczną inteligencję. Telefon ma "uczyć się" użytkownika, poznawać jego nawyki i sprawdzać z czego i jak długo korzysta. W smartfonie Huawei zastosował podwójny system zabezpieczeń biometrycznych. Składa się on z czytnika linii papilarnych, który został zlokalizowany w ekranie urządzenia oraz z funkcji umożliwiającej odblokowywanie smartfona spojrzeniem poprzez trójwymiarowe skanowanie rysów twarzy (3D Face ID).

Smartfon potrafi też skanować przedmioty, a potem umieszczać je w telefonie i animować np. do postaci emoji, co przedstawiciela Huawei pokazywali wczoraj na konferencji w Londynie.

Smartfon wyposażono w pojemną baterię 4200 mAh, która ma wystarczać na więcej niż jeden dzień intensywnego użytkowania. Dla szybkiego ładowania adapter Huawei SuperCharge zapewnia moc do 40 W.

Według producenta baterię w Huawei Mate 20 Pro podłączonym do ładowarki SuperCharge można naładować do 70 proc. w zaledwie 30 minut.

Oprócz ładowania przewodowego Huawei Mate 20 Pro obsługuje bezprzewodowe zasilanie z mocą do 15W, oparte na standardzie indukcyjnego ładowania Qi. 30-minutowa bezprzewodowa sesja ładowania z mocą 15W zapełni akumulator w 30 proc.

Kolejną technologią jest funkcja bezprzewodowego ładowania dwustronnego, która umożliwia użytkownikom maksymalne wykorzystanie dużych akumulatorów, aby ładować ze smartfonów inne urządzenia z obsługą Qi, np. słuchawki bezprzewodowe lub inny smartfon.

 

Huawei bardziej innowacyjny od Apple

Zbigniew Urbański, dziennikarz technologiczny prowadzący kanał technologiczny „Urbański testuje” w rozmowie z Wirtualnemedia.pl nie kryje pozytywnego zaskoczenia nowymi flagowcami zaprezentowanymi przez Huawei, które jego zdaniem pod względem innowacyjności proponują więcej niż ostatnie modele iPhone’ów.

- Huawei pozamiatał konkurencję - ocenia krótko Zbigniew Urbański. - Tylu nowości w smartfonach nie było od dawna. Skaner linii papilarnych w ekranie, odwrócone ładowanie bezprzewodowe, skanowanie 3D i nadawanie ruchu, wydajny procesor - to kilka przykładów z dość sporej ilości usprawnień. Jedno jest pewne: konkurencja musi się starać, aby teraz zaskoczyć czymś konsumentów. W porównaniu z Apple Huawei wysunął się na pierwsze miejsce pod względem innowacji – podsumowuje Urbański.

Ceny i dostępność

Nowe smartfony Huawei Mate 20 i  Mate 20 Pro są dostępne w Polsce w przedsprzedaży od 16 października do 4 listopada br. lub wyczerpania zapasów.

Cena Mate 20 to 2999 zł, a Mate 20 Pro – 4299 zł. Przy zakupie Mate 20 Pro klienci otrzymają bezprzewodową ładowarkę 15 W i kartę pamięci NM 128 GB, a wybierając Mate 20 – opaskę z słuchawką Huawei TalkBand B3 lite.

Najnowszy flagowiec Huawei pojawi się też w sprzedaży u niektórych największych polskich operatorów. T-Mobile Polska oferuje model Mate 20 Pro w cenie od 2739 do 3169 zł (zależnie od umowy i abonamentu) dla użytkowników domowych, a także w ofercie dla klientów biznesowych. Szczegóły przedstawiają tabele poniżej.

Z kolei Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska zapowiedział na Facebooku, że Huawei Mate 20 oraz Mate 20 Pro pojawią się w sprzedaży u tego operatora w ciągu kilku najbliższych dni, nie zdradził jednak szczegółów oferty oprócz tego, że Mate 20 będzie sprzedawany w Orange bez abonamentu.

 

 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Huawei prezentuje nowe smartfony Mate 20 i Mate 20 Pro w cenie 2999 i 4299 zł. „Pozamiatał konkurencję”

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Przemo
"W wypadku Mate 20 do dyspozycji użytkownika.." w jakim wypadku??
8 8
odpowiedź
User
typowyinternet
Przecież DOSLOWNIE napisano co jest innowacyjne więc co oznaczają pytania? Odwrócone ładowanie i czytnik na ekranie.
Dosłownie używając twego stwierdzenia: pośród telefonów nie różniących się niczym w tym wypadku są dwa elementy innowacyjne.
8 8
odpowiedź
User
W obronie człowieczeństwa
4 kamerki? Co tak mało? Ja bym wyposażył te smartfony w co najmniej 10 kamerek, a co? Tylko cztery nie są w stanie dość szczegółowo podglądać niczego nieświadomego użytkownika. Szpieg zawsze będzie szpiegiem, a Huawei jest niedostępny w USA nie bez powodu, tak jak w Chinach nie ma Facebooka. Jaki z tego wniosek? Jedni i drudzy rozgrywają Europę na lewo i prawo - mają dostęp do wszelakich danych użytkowników. Europa jest inwigilowana wzdłuż i wszerz, taka jest prawda. Jesteś gigantem to rządzisz, a słabszych łykasz jak przystawki, tak to właśnie jest na świecie. USA chciały mediami społecznościowymi zdominować( i poniekąd zdominowały) Europę, a Chiny swoimi smartfonami, w których prym w tym roku objął Huawei, detronizując Samsunga, pojawił się także Xiaomi i Meizu - o tych dwóch nic nie wiem, ale wiem, że są na pewno Chińskie. Orange i T-mobile i pewnie Play chcą na siłę przeforsować technologię 5g mimo obaw społecznych odnośnie wpływu zdrowotnego, to i tak wielka łaska z ich strony, że nie postawili klientów przed faktem dokonanym, bo mogli montować te maszty 5g, bez wiedzy obywateli miast Polskich. Internet rzeczy to żadna wygoda - to będzie jeszcze większe uzależnienie od smart technologii, którą zapoczątkowały smartfony( każdy widzi jak ludzie ledwo chodniki widzą, bo tak są pochłonięci przesuwaniem palcami po ekranikach tych urządzeń). Powiem coś więcej - jeżeli sytuacja się nie zmieni na świecie to mogą( choć nie muszą) wydarzyć się po 2020 roku następujące kwestie dla następujących spraw/osób itp. : Jeśli media dalej będą kłamać, oszukiwać, dezinformować, nasilać podziały i ogłupiać społeczeństwa to społeczeństwa postąpią identycznie wobec nich. Jeśli marketing będzie używał cyfryzacji do grabienia ludzi z najbardziej prywatnych danych osobowych, co zresztą i tak robi, chociażby dzięki mediom społecznościowym to ludzie zaczną się interesować marketingiem i im zaglądać wszędzie gdzie popadnie. Jeśli cyfryzacja ma służyć rozleniwianiu, usypianiu ludzi, by tylko na niej polegali, a nawet by wszelkie papierowe dokumenty sprowadzali tylko do wersji cyfrowej to ludzie postąpią na przekór jej oczekiwaniom i zaprzestaną załatwiać sprawy drogą elektroniczną i zechcą zostawić porządek rzeczy po staremu załatwiając sprawy formalne face-to-face w prawdziwym życiu. Jeśli przemysł technologiczny będzie narzucał smartfonizację społeczeństw, narzucał internet rzeczy, sieć 5g, robotykę, algorytmy i wszelkie zmiany kosztem zachwiania poczucia bezpieczeństwa ,prywatności, zdrowia z poczuciem bycia śledzonym, podglądanym i podsłuchiwanym to wszelkie te technologie okażą się fiaskiem, ludzie będą od nich uciekać, bo stwierdzą, że mają do czynienia z jakimiś świrami, maniakami technologicznymi, którzy chcą zrobić z ich życia jakiś film science-fiction. A teraz coś ekstra - dziewczyny/kobiety odwrócą się od feministek, bo stwierdzą, że one psują im życie, że przez nie cierpią i nie potrafią stworzyć zdrowego związku, kobieta pozostanie kobietą, próby sprawienia by były samowystarczalne i zachowywały się jak mężczyźni okażą się fiaskiem. Zakończy się wywracanie ról w zamienianiu obowiązków kobiecych i męskich. kobiety będą kobiece i będą z tego dumne, nie będą przy tym narzucające i zbyt bardzo wymagające względem płci męskiej, co obecnie jest wręcz nagminne, a mężczyźni będą z krwi i kości mężczyznami, a nie jakimiś nie wiadomo co. Ludzie zaczną dostrzegać, że nie w nieustannym pośpiechu i gonitwie za dobrami materialnymi, sławą, bogactwem i wygodą jest sens, ale we wzajemnym zaufaniu, współpracy, uczciwości i wierze katolickiej, która jest nieustannie deptana, a ich wyznawcy prześladowani. Słabe i uciemiężone narody będą wzmocnione, a te, które są pyszne i roszczeniowe względem innych, które gnębią je i bogacą się ich kosztem będą poniżone. Świat oprzytomnieje, odrzuci niebezpieczne wizje technokratyczne,( rządy robotów, algorytmów, smart technologii nie ziszczą się), nie będzie zmuszał do cyfrowego komunizmu, by całkowicie zrzec się prywatności na rzecz cyfryzacji wszystkich aspektów życia, media przestaną nasilać podziały poglądowe, przestaną okłamywać, ogłupiać i dezinformować, a marketing w końcu uszanuje ludzką prywatność. Młodzi ludzie staną się inteligentni i sprytni jak nigdy dotąd, choć lewicowo-liberalne środowiska będą chciały zrobić wszystko, by pokazywać im ułudę w postaci życia opartego jedynie na używkach, dzikich dyskotekach, alkoholizacji i seksualizacji to młodzi nie pójdą po ich myśli. Świat będzie po 2020 roku z każdym kolejnym trzeźwiał mentalnie, ludzie będą się budzić z mroków niewiedzy i naiwności, a także łatwowierności, umocni się wiara, rodzinność, tradycje. Życie ludzkie będzie największym skarbem i dobrem, które będzie bardzo cenne, nie będzie żadnych aborcji, nie będzie eutanazji. Medycyna i służba zdrowia będą służyły ludziom, a nie ludzie im, będą faktycznie pomagać i leczyć ludzi z chorób wszelakich i robić to z troską o każdego pacjenta. Dobro, miłość, wiara, szczerość, wzajemne zaufanie zwyciężą nad wszelkim złem. Jeśli tylko chcemy to dekada 2020-2030 może być naprawdę cudowna i my możemy być częścią tych pozytywnych zmian, by świat był dobry i sprawiedliwy dla każdego po równo. Wszystko powróci do harmonii i ładu, a wszelka niesprawiedliwość, uciemiężenie, wszelkie smutki, strapienia, wszelkie konflikty, wojny, choroby, będą sukcesywnie odchodziły w niebyt.
9 8
odpowiedź
User
kazek
masakra tyle kasy za telefon.. ze mnie jest Janusz biznesu i nie lubię przepłacać. operatora też wybrałem najtańszego i płacę 25 zł w Virgin Mobile #gigadaje
8 8
odpowiedź