SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Iga Świątek to dziś jeden z polskich flagowych okrętów marketingu sportowego

Po ostatnim zwycięskim turnieju WTA Masters 1000 w Miami Iga Świątek zostaje od dziś najlepszą tenisistką na świecie. - Jej pierwsze miejsce w rankingu WTA to chwila historyczna dla polskiego sportu, ale i oczywisty game changer marketingowy. Dla wielu sponsorów globalnych to ostatni dzwonek, aby rozpocząć współpracę z Igą. Albo ktoś zdąży zabrać się do tego odjeżdżającego pociągu albo nie – uważa Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska.

Iga Świątek, fot Twitter/WTAArticle

Dzisiaj Iga Świątek obejmie prowadzenie w rankingu WTA z przewagą 1678 punktów nad drugą Czeszką Barborą Krejcikovą.

W weekend polska tenisistka wygrała 17. mecz i trzeci turniej z rzędu. W finale spotkania WTA Masters 1000 w Miami pokonała czterokrotną mistrzynię wielkoszlemową Japonkę Naomi Osakę 6:4, 6:0. Zdobyła też tzw. "Sunshine Double" za dwa zwycięskie turnieje w Stanach Zjednoczonych.

- Iga Świątek to w tym momencie jeden z polskich okrętów flagowych jeśli chodzi o sport i marketing sportowy. Ale też klejnot w kontekście wizerunku Polski - przyznaje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska.

Rankingowa pozycja Igi Świątek jak manna z nieba

Nasz rozmówca podkreśla, że pierwsze miejsce polskiej tenisistki w rankingu WTA to chwila historyczna dla polskiego sportu, ale i oczywisty game changer marketingowy. Dla wielu sponsorów globalnych to ostatni dzwonek, aby rozpocząć współpracę z Igą. Albo ktoś zdąży zabrać się do tego odjeżdżającego pociągu albo nie.

- Wielu sponsorów będzie oczywiście oczekiwało na swoiste potwierdzenie pozycji Igi i większą liczbę zwycięstw w najbardziej prestiżowych turniejach Wielkiego Szlema, ale takie czekanie to gra bardziej ryzykowna dla nich niż dla Igi. Dla obecnych sponsorów, rankingowa pozycja Igi Świątek to jak manna z nieba. Choć z tej okazji to właściwie powinni jeszcze bardziej podkręcić wysiłki aby dobrze wykorzystać okazję zaprezentowania się w blasku polskiej tenisistki - zaznacza ekspert.

Grzegorz Kita zwraca też uwagę na ciekawe jego zdaniem zagadnienie. - Rankingowa jedynka uwalnia także swoisty korporacyjny mechanizm „marketingu jedynki”. Wiele marek docenia różnych sportowców, ale chce po prostu sponsorować czy współpracować tylko z numerem jeden w danej dyscyplinie. Gdy pojawia się nowy Nr. 1, niejako automatycznie wchodzi na celownik wielu marketerów. Formalnie niewiele dzieli zawodniczki/zawodników z miejsc 1-3, ale w sensie marketingowym to czasem całe przepaście. Pierwsze miejsce zawsze jest największym kąskiem. Jeśli ktoś osiąga status numeru jeden i dobrze rokuje na przyszłość to niezależnie od dotychczasowych ocen takiego sportowca przez daną markę (kwestie liczby zwycięstw, stylu, stabilności sukcesów, sposobu uzyskania takiej pozycji itp.), w takim momencie włącza się automatyzm marketingowy i chęć wiązania się z blaskiem osoby na pierwszym miejscu. Teoretycznie wielkie marki wolałyby pewnie gdyby Iga była nie tylko nr. 1, ale miała na koncie więcej zwycięstw w turniejach Wielkiego Szlema, jednak rankingowa jedynka ma wystarczająco dużą moc – mówi Grzegorz Kita.

W Polsce całkiem atrakcyjne wsparcie

Wskazuje również, że w kwestiach marketingowych inaczej wygląda sytuacja na rynku polskim, a inaczej na rynku globalnym. Na rynku polskim Iga Świątek ma już całkiem atrakcyjne wsparcie sponsorskie.

- Spodziewałbym się raczej zainteresowania firm, które chciałyby nawet doraźnie skorzystać reklamowo z wizerunku zawodniczki niż być jej sponsorami. Natomiast znacznie więcej Iga Świątek ma nomen omen do ugrania na rynkach światowych. Tu kryją się ogromne rezerwy i możliwości dla zawodniczki z tenisowego topu. Tym bardziej, że widzę duży potencjał na podział praw marketingowych osobno na pakiety globalne i kontynentalne. Nie zdziwiłbym si,ę gdyby dobrze skonstruowane i rozprzedane pakiety oraz współprace kontynentalne przyniosły równie dużo a może nawet więcej niż globalne – dodaje Grzegorz Kita. Dodaje, że dziś Iga Świątek jest jednym z najgorętszych nazwisk na rynku marketingowym, jeśli chodzi o Polskę. Niewykluczone też, że najbardziej perspektywiczną.

W podobnym tonie wypowiada się Aleksandra Marciniak  head of sales&partnerships z Polskiej Ligi Esportowej i Stowarzyszenia Sport Biznes Polsk. Jej zdaniem pierwsze miejsce w rankingu WTA to ostateczne przypieczętowanie miejsca Igi Świątek w gronie najbardziej znanych i cenionych sportowców świata.

- Choć nasza zawodniczka ma na swoim koncie globalne współprace, to teraz sponsorzy będą jeszcze chętniej rozważać Igę jako swoją ambasadorkę. Tradycyjnie w pierwszym szeregu można tu wymienić marki ekskluzywne, z wyższej półki, związane ze światem tenisa. Ale ze względu na wiek Igi i jej bezpośredniość, na pewno ciekawe byłyby współprace z markami przeznaczonymi dla młodszej, bardziej masowej publiczności. Zwłaszcza na rynku polskim, gdzie Iga jest znana i lubiana nie tylko przez osoby oglądające na co dzień wydarzenia tenisowe - uważa Aleksandra Marciniak.

Ekspertka zwraca również uwagę na to, że polska tenisistka prezentuje fantastyczną postawę nie tylko na korcie, ale też poza nim. Angażuje się w działalność charytatywną, wspiera szczególnie kwestie związane ze zdrowiem psychicznym. Głośno i wyraźnie wybrzmiało też jej wsparcie dla broniącej się przed rosyjską agresją Ukrainy. To wszystko powoduje, że Iga Świątek staje się naturalną ambasadorką Polski, a jej działania mocno wpływają również na wizerunek naszego kraju za granicą.

Naturalna ambasadorka Polski

- Naturalne wydawałoby się więc zaangażowanie tenisistki w działania promujące Polskę i myślę, że prędzej czy później takie próby zostaną podjęte. Z drugiej strony, jej sukcesy na pewno powinny zostać wykorzystane do popularyzacji tenisa w Polsce i do zachęcenia dzieci do choćby amatorskiego uprawiania tej pięknej i eleganckiej dyscypliny. Biorąc pod uwagę, że sukcesy odnosi też Hubert Hurkacz, można zaryzykować tezę, że przeżywamy naprawdę dobry okres dla polskiego tenisa i trudno wyobrazić sobie lepszy moment do propagowania dyscypliny, pozyskania nowych sponsorów dla związku, zwiększania frekwencji w klubach czy tworzenia nowych kortów i ośrodków treningowych – wskazuje nasza rozmówczyni.

Również Marcin Bratkowski, content manager w Arskom Sport Brokers uważa, że dzięki temu, że Iga Świątek jest najlepsza na świecie w bardzo prestiżowym sporcie, w naturalny sposób staje się ambasadorką naszej ojczyzny. Jego zdaniem powinna być umiejętnie wykorzystywana do wzmacniania wizerunku Polski na świecie, bo jej charakter, uśmiech, nowoczesność są idealną mieszanką cech, z którymi nasz kraj chce być utożsamiany na świecie.
 
- Dla nas, Polaków, a także dla polskich reklamodawców, Iga Świątek weszła na marketingowy szczyt w dniu, w którym wygrała Rolanda Garrosa i w żadnej chwili z niego nie zeszła. Chociaż oczywiście fakt, że została światową „jedynką", na pewno nie zaszkodzi jej w rozmowach z obecnymi sponsorami o zwiększeniu stawek lub w szukaniu dodatkowych partnerów. Z punktu widzenia świata to jednak ważny moment. Do tej pory Iga mogła być postrzegana przez marki w dużej mierze pod kątem potencjału. Miała na koncie wielkoszlemowy tytuł, jednak w poprzednim sezonie trochę zabrakło jej takich wielkich sukcesów, pomimo faktu że imponowała wysoką i równą dyspozycją. Teraz nie można już mówić o potencjale – to jest w pełni ukształtowana, wybitna zawodniczka, najlepsza w swoim fachu na świecie. A zważywszy na fakt, że jest wciąż bardzo młoda i robi błyskawiczne postępy, to globalne marki jeszcze chętniej będą spoglądały w jej kierunku - mówi Marcin Bratkowski.

To coś więcej niż jednorazowy triumf

Zaznacza w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że w światowym odbiorze Iga Świątek przestanie być jedną z najlepszych tenisistek na świecie, a stanie się tą najlepszą tenisistką na świecie. - Jest różnica pomiędzy byciem w czołówce, a byciem liderką, osobą której rywalki starają się dorównać. Wejście na szczyt rankingu to coś więcej niż jednorazowy triumf w turnieju, nawet dużym. W tym momencie na Igę zwrócą się oczy przedstawicieli wielu globalnych marek, dla których wcześniej była niewiadomą, obawiali się że jej forma się pogorszy. W mojej opinii Iga ma potencjał na bycie najlepszą tenisistką świata na lata, co musi przełożyć się również na kontrakty sponsorskie – zauważa ekspert.

Wskazuje, że z racji samego bycia tenisową supergwiazdą, pasuje do marek premium czy tych z sektora finansowego, które w naturalny sposób są zawsze obecne na światowych kortach. - Biorąc jednak pod uwagę jej osobowość, szczególnie odpowiedni wydaje się sektor technologiczny, trudno mi sobie wyobrazić, żeby na przykład któryś z producentów smartfonów nie zechciał wejść we współpracę z Igą Świątek. Jej dodatkowym atutem jest młodość, która pozwala markom w wiarygodny sposób komunikować się z młodszym pokoleniem. Nasza tenisistka w tym momencie ma otwarte wszystkie drogi, więc to do jej sztabu należy podjęcie decyzji, z jakimi markami współpraca będzie najbardziej opłacalna i pasująca do samej Igi. Jestem przekonany, że kwestią czasu jest kolejny duży, międzynarodowy kontrakt ambasadorski. A biorąc pod uwagę fakt, że gwiazdy kobiecego tenisa zarabiają nawet lepiej od mężczyzn, to jej kontrakty mogą być rekordowe w historii naszego sportu. Jedynym – oczywiście niezawinionym - minusem Igi jest fakt, że... jest Polką – twierdzi Marcin Bratkowski. Uzasadnia, że polski rynek nie jest specjalnie istotny dla globalnych brandów i współpraca ze Świątek nie da im lokalnej wartości dodanej, która będzie zauważalna w Excelach światowych bossów. - Stąd pewnie nigdy Iga nie dojdzie do poziomu kontraktów reklamowych na przykład Naomi Osaki, która była dla brandów oknem na niezwykle dochodowy japoński rynek. Wciąż – przy tym poziomie sportowym i niepodważalnej młodzieńczej energii, dobrej komunikatywności i znajomości języka angielskiego – Świątek na pewno przez kolejne lata nie będzie narzekać na apanaże - dodaje ekspert Arskom Sport Brokers.

Seweryn Plotan, dyrektor zarządzający Sponsoring Insight analizując potencjał marketingowy Igi Świątek po jej ostatnich zwycięstwach widzi przestrzeń do współpracy dla samochodowych marek premium, np. Mercedes czy Porsche, które jest już sponsorem WTA. - Historycznie z Igą Świątek związana była marka Lexus, znana z napędów hybrydowych. A może pójść krok dalej: w pełni identyfikowana z przyszłością napędu elektrycznego Tesla? Pozostając przy rynkowych trendach, ale myśli kierując już w zupełnie innym kierunku, wymieniłbym jeszcze producentów kosmetyków naturalnych - wskazuje nasz rozmówca.

Iga Świątek ma na swoim koncie współpracę reklamową m.in. z PZU (ubezpieczyciel jest jej sposnorem), Xiaomi, Rolexem.

Dołącz do dyskusji: Iga Świątek to dziś jeden z polskich flagowych okrętów marketingu sportowego

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
grzegorz
Gratuluję Pani Idze Świątek i życzę dalszych sukcesów. Brawo Polska.
odpowiedź
User
Lirek
Dziewczyna mega utalentowana, śledze jej kariere i jestem pod wrażeniem! Sposorów jej na pewno nie zabraknie, ma juz ich wielu.Mozna PZU pogratulowac, ze pozyskali taka gwiazde :)
odpowiedź
User
gosc
ta jakos wyglada przynajmniej,w przeciwienstwie do brzydkiej Radwanskiej,ktorej niewiele pomagaly sztuczne rzesy i falbanki na stroju,i tak byla brzydka jak noc. W ogole nie ma ladnych kobiet w tenisie,to wszystko takie wielkie maszyny do strzelania rakieta.
odpowiedź