SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Polskie firmy wydały na sponsoring sportu ponad 832 mln zł. Liderami spółki energetyczne i paliwowe

W 2016 roku rynek sponsoringu sportowego w Polsce osiągnął wartość 832, 4 mln zł, a w 2020 ma wzrosnąć nawet do miliarda złotych. Najbardziej zaangażowane w sponsoring sportu są firmy z branży paliwowej i energetycznej - wynika z szacunków agencji EVolutio, Havas Sports&Entertainment, Sponsoring Insight i SportWin.

Article

Wartość rynku sponsoringu sportu rośnie systematycznie od kilku lat. W 2012 roku był wart 743,2 mln zł, a w 2016 – 832,4 mln zł. Oznacza to wzrost o 89,2 mln zł. Na przestrzeni tych pięciu lat w Polsce odbyło się kilka wielkich imprez sportowych, jak mistrzostwa Europy w piłce nożnej, siatkówce, czy mistrzostwa świata w hokeju na lodzie drużyn I dywizji.

Branża energetyczna i paliwowa są najhojniejsze, jeśli chodzi o finansowanie sportu. Odsetek wydatków na zakup praw sponsoringowych wynosi dla nich odpowiednio 19,7 proc. oraz 18,7 proc. W finansowanie działań sportowych chętnie angażują się również firmy chemiczne (7,9 proc.) oraz organizatorzy gier hazardowych i zakładów wzajemnych (6,8 proc.). Najmniej na prawa do sponsoringu sportu wydają spółki górnicze (3,2 proc.) budowlane (4 proc.). W raporcie jako najbardziej zaangażowane w sponsoring sportu firmy wymienia się m.in. PKN Orlen, Tauron, Lotos, Grupę Azoty, Polski Cukier, PGE, Nike, Plus czy Asseco.

Jeśli weźmiemy pod uwagę branże wydające najwięcej na sponsoring sportu, to oczywistym staje się, że wydatki w tej dziedzinie ponoszą głównie spółki z udziałem Skarbu Państwa. Prym wiodą tutaj branża energetyczna (19,7%), paliwowa (18,7%) i chemiczna (7,9%). W Top 20 sponsorów sportu w naszym zestawieniu aż 11 firm to właśnie spółki z udziałem Skarbu Państwa. Biznes prywatny nie może lub nie chce wziąć na siebie ciężaru finansowania sportu w znacznym stopniu. Patrząc głębiej, możemy też zauważyć, że międzynarodowe korporacje coraz częściej wdrażają własne projekty sportowe albo koncentrują się na aktywowaniu projektów sponsoringowych, na które wydatki ponoszone są z budżetów centralnych, jak choćby Mistrzostwa Świata FIFA czy Igrzyska Olimpijskie. W ten sposób środki przeznaczane na sport nie zasilają lokalnego rynku, ale być może lepiej realizują cele marek - komentuje dla portalu Wirtualnemedia.pl Aleksandra Marciniak, dyrektor zarządzająca Havas Sports & Entertainment.

Z analizy wynika, że rynek sponsoringu sportu w Polsce opiera się przede wszystkim na wsparciu klubów sportowych, gdzie trafia ponad połowa (53 proc.) wszystkich środków. 19 proc. pieniędzy na sponsoring trafia z kolei do związków sportowych, a na wydarzenia sportowe przeznacza się 9 proc. środków. Mniejsze wsparcie trafia do lig sportowych i programów własnych (po 6 proc.), obiektów sportowych (4 proc.) oraz na rzecz sponsoringu indywidualnego (3 proc.).

- Jeśli chodzi o beneficjentów sponsoringu, to największy kawałek tortu przypada klubom. Nie jest to zaskoczeniem, bo kluby często są doskonałym narzędziem marketingu skierowanego do odbiorców lokalnych. Dodatkowo w takich dyscyplinach, jak siatkówka czy piłka ręczna, polskie kluby odnoszą sukcesy na arenie międzynarodowej i dlatego łatwiej im przekonać marketerów do inwestowania. Na uwagę zasługuje też fakt, że sponsoring indywidualny plasuje się dopiero na samym końcu, z 3 proc. udziału w rynku. W dodatku niemal całość tej kwoty stanowią kontrakty kilkunastu najbardziej rozpoznawalnych zawodników. To pokazuje, że sportowcy nie są u nas jeszcze tak cenni dla marketerów, jak np. aktorzy, a kampanii z ich udziałem mamy stosunkowo niewiele - wyjaśnia w rozmowie z naszym portalem Aleksandra Marciniak.

Wśród najbardziej skomercjalizowanych dyscyplin liderami jest piłka nożna (26,3 proc. przychodów stanowią prawa sponsoringowe) oraz siatkówka (22,1 proc.). Kolejne pozycje należą do sportów motorowych (10,3 proc.), piłki ręcznej (9,1 proc) i koszykówki (9 proc.).

Raport „Rynek sponsoringu sportowego 2017” powstał dzięki kooperacji firm świadczących usługi dla właścicieli praw sponsoringowych oraz sponsorów, tj. EVolutio, Havas Sports & Entertainment (Havas Media Group), Sponsoring Insight, SportWin. Opracowanie zawiera kluczowe informacje nt. rynku praw sponsoringowych, m.in. jego szacunkową wartość w roku 2016, dystrybucję wolumenu rynku pomiędzy: dyscypliny sportu, kategorię kontrahenta oraz rodzaj zawartych kontraktów sponsoringowych. Informacje były zbierane na podstawie ogólnodostępnych dancych, porównywalnych umów sponsorskich, opracowań nt. wcześniejszych wartości kontraktów właścicieli praw sponsorskich oraz wywiadów ze sponsorami i właścicielami praw sponsorskich.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Polskie firmy wydały na sponsoring sportu ponad 832 mln zł. Liderami spółki energetyczne i paliwowe

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
seba
czyli najwięcej wydają firmy państwowe ... jeszcze jakby sobie zapis zrobili że transmisja musi być w TVP to by było super, oczywiście pod warunkiem uruchomienia naziemnej TVP Sport HD, TVP Sport Info HD, TVP Sport PL HD, imprez sportowych w kraju, Europie o świecie nie wspominając jest na tyle dużo, że można i kilkanaście kanałów zapełnić.
TVP jest jaka jest ale mało prawdopodobne aby mecze się od modlitwy zaczynały.
9 8
odpowiedź
User
rycho
po poziomie polskiej pilki klubowej widac ze te kwoty sa za male
9 8
odpowiedź
User
ani grosza
po poziomie polskiej pilki klubowej widac ze te kwoty sa za male

No i co w związku z tym? Duża część suwerena, którą w ogóle nie interesuje żadne kibicowanie uważa tę kasę za zdefraudowaną zwłaszcza na jakiś kopaczy. Teraz tak , ktoś za to płaci podwyższone rachunki za prąd, gaz, paliwo....... i o ile z komercją nie ma problemu to z państwowymi spółkami już jest bo najczęściej do ich produktu suweren jest przez władzę zmuszany np. dystrybucja prądu. W tym konkretnym przypadku nawet jak się ktoś uprze i zmieni dostawcę i w ogóle nie będzie zużywał prądu to i tak przesyły są liczone od mocy bezpieczników i jest zmuszany do płacenia.
8 8
odpowiedź