SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Instagram Reels ma zagrozić TikTokowi

Nowa funkcjonalność Instagrama bardzo przypomina mechanikę działania TikToka. Czy to jednak wystarczy aplikacji Marka Zuckerberga, żeby wyhamować popularność chińskiego konkurenta? Dla Wirtualnemedia.pl komentują Jakub Biel, Artur Roguski i Kamil Mirowski.

Article

Instagram Reels (w tłumaczeniu "kołowrotek") to funkcjonalność pozwalająca na publikowanie maksymalnie 15-sekundowych filmików z muzyką i efektami specjalnymi (niektóre użytkownicy znają ze Stories, np. dodawanie napisów czy Boomerang).

Gotowe filmiki można udostępnić publicznie na swoim profilu, Stories, lub tylko swoim znajomym (z widocznością przez 24 godziny). Instagram Reels pojawił się najpierw w Brazylii jako Cenas. Obecnie mogą z niego korzystać również użytkownicy 50 rynków, w tym USA, Japonii, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Indii i Australii. Z czasem usługa będzie udostępniana kolejnym krajom.

Instagram Reels działa na urządzeniach z systemem iOS i Android.

Instagram Reels kontra TikTok, w tle polityczna gra

Wielu komentatorów wskazuje, że Instagram Reels wchodzi obecnie na rynek nieprzypadkowo. TikTok, bardzo podobna na poziomie mechaniki działania i funkcjonalności aplikacja, może zostać na dniach zablokowana decyzją rządu federalnego.

W lipcu wpływowe amerykańskie media pisały, że administracja Trumpa postawiła przed właścicielami TikToka, firmą ByteDance, warunek - aplikacja dalej będzie mogła działać na ich rynku, jeśli zmieni właściciela na amerykańskiego. Najpoważniejszym kandydatem do przejęcia amerykańskiej części TikToka jest koncern Microsoft, który w segmencie platform społecznościowych jest teraz obecny jako właściciel serwisu LinkedIn.

Źródła podają, że Microsoft miałby stać się właścicielem większościowego pakietu TikToka, pozostała część pozostałaby w rękach obecnych drobniejszych udziałowców. Reuters zaznacza, że ByteDance badał możliwość zachowania mniejszościowego pakietu w TikToku, jednak propozycja ta została odrzucona przez administrację Trumpa.

Warto dodać, że TikTok został niedawno wycofany z Honk Kongu (powód: nowe prawo zmuszające firmę do przekazywania danych Chinom), blokadę na aplikację wprowadziły na swoim terytorium Indie.

Osią sporu o TikToka jest bezpieczeństwo danych użytkowników. Stany Zjednoczone oskarżają ByteDance o bliską współpracę z reżimową władzą Chin, zbieranie i udostępnianie jej danych użytkownikach aplikacji bez ich wiedzy i zgody. Spór wokół aplikacji jest częścią wojny handlowej, jaką prowadzą USA i Chiny.

Instagram Reels wytnie TikToka?

W ocenie Kamila Mirowskiego, stratega marketingowego i digtal managera, "pojawienie się podobnej do TikToka funkcjonalności w ekosystemie Facebooka było pewne".

- Strategia kopiowania funkcjonalności i tym samym wycinania konkurencji sprawdziła się już wielokrotnie. Przykładem był właśnie Snapchat, o którym marketerzy zapomnieli tuż po tym jak pojawiły się InstaStories - ocenia dla Wirtualnemedia.pl ekspert.

Zdaniem eksperta, na korzyść Instagram Reels działa także geopolityka, bowiem konkurencyjny TikTok walczy o przetrwanie w USA, a np. w Indiach już został zablokowany wskutek tarć międzynarodowych.

- Instagram Reels w walce z TikTokiem będzie mieć mocne wsparcie geopolityczne. W Indiach Facebook wprowadził Instagram Reels zaraz po tym, jak TikTok został tam zbanowany. To nie przypadek, że teraz rozszerzają obecność Reels na kolejne kraje. Właśnie wtedy, gdy na rynku Stanów głośno się mówi o zablokowaniu TikToka. A jak zostanie zablokowany w Stanach to i cały zachód może pójść w tę stronę. I to nie chodzi o to, jakie dane zbiera aplikacja, bo aplikacje z portfolio Facebooka zbierają takie same, ale o to, kto te dane posiada. Amerykanie raczej woleliby, żeby ich dane leciały światłowodem na Florydę niż do Chin - uważa Kamil Mirowski.

Sukces nowej funkcjonalności Instagrama wróży Artur Roguski, niezależny konsultant marketingowy. - Instagram już w przypadku adaptacji Stories od Snapchata pokazał, że nie zawsze trzeba być pierwszym aby osiągnąć sukces. Podobnie będzie w przypadku wprowadzenia znanej z TikToka funkcji Reels - mówi portalowi Wirtulanemedia.pl ekspert.

Jest jednak jeden haczyk - szybko dodaje Roguski. To dostępność TikToka.

- Jeśli aplikacja zostanie zablokowana w większości krajów tak jak jest to zapowiadane, to przeciętni użytkownicy wraz z influncerami szybko przeniosą się na Instagrama. W innym przypadku wprowadzenie Reels może okazać się wielką klapą. Zwłaszcza, że udostępnianie contentu z TikToka na Instagram Stories jest bardzo proste i intuicyjne. Pamiętajmy o próbach promowania contentu wideo i funkcji IGTV, która nie uzyskała oczekiwanych wyników. Pokazuje nam to, że wcale tak ochoczo nie zmieniamy naszych upodobań i mocno przywiązujemy się nie tyle do samych aplikacji, ale raczej do funkcji i możliwości jakie oferują.

Reklamodawcy między młotem a "kołowrotkiem"

Czy Instagram Reels pozbawi budżetów reklamowych TikToka?  Czy reklamodawcy przerzucą się z chińskiej na amerykańską platformę? ¬- Byliby mądrzy, gdyby tak zrobili. Mając na uwadze niepewną sytuację TikToka nie powinni inwestować w działania na tej platformie - uważa Kamil Mirowski, zastrzegając jednak: - TikTok jest aplikacją używaną przez bardzo młodą grupę odbiorców. Te firmy, których grupa celowa jest starsza a uparcie działają na TikToku powinni jak najszybciej przenieść budżet na Instagram. Nie dość, że jest tam ich grupa docelowa, to jeszcze całe medium jest stabilne -dodaje specjalista.

Spokojny o budżety reklamowe TikToka jest za to Jakub Biel, szef marketingu sieci x-kom. - To nie jest żadna nowa aplikacja, tylko dodatkowa funkcjonalność Instagrama, dlatego raczej przewiduję, że budżety wewnątrz tej aplikacji będą przerzucane, na przykład ze Stories na Reels. Te na TikToku to inne miejsce, cele i grupa docelowa, która właśnie jest w kontrze do Insta, Facebooka i reszty „internetu dla boomerów” - komentuje dla Wirtualnemedia.pl Biel.

W ocenie eksperta nie należy się także spodziewać masowego przepływu użytkowników z TikToka do Instagram Reels. - Użytkownicy nie będą „przechodzić na Reels”, bo oni mimowolnie już tam są. Tak jak na IGTV, czyli przy okazji konta na Instagramie. Raczej użytkownicy nie będą zastępować TikToka nowościami, a Reels będzie traktowane jako dodatek do Insta - prognozuje Jakub Biel.

Facebook w pierwszym kwartale br. osiągnął wzrost przychodów o 18 proc. do 18,7 mld dolarów i 4,9 mld dolarów zysku netto. Wyniki przekroczyły oczekiwania analityków. Firma Marka Zuckerberga odczuwa już jednak pierwsze efekty pandemii koronawirusa: w marcu jej przychody zmalały, a w kwietniu nie zwiększyły się rok do roku.

TikTok należy obecnie do najdynamiczniej rozwijających się aplikacji społecznościowych na świecie. Jej właściciel, chińska firma ByteDance, w 2019 r. zanotowała znaczący wzrost przychodów do kwoty 17 mld dol. W ciągu 12 miesięcy spółka osiągnęła zysk netto w wysokości 3 mld dol., a wszystkie platformy prowadzone przez ByteDance miały ponad 1,5 mld użytkowników miesięcznie.

TikTok został na całym świecie globalnie ściągnięty ponad 2 mld razy, zaś w dobie pandemii koronawirusa i domowej izolacji użytkowników przybyły 623 mln instalacji.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Instagram Reels ma zagrozić TikTokowi

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
adam
co to za trzy nooby?
odpowiedź