SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Jacek Kurski przesłuchany ws. złożenia dokumentów w konkursie na prezesa TVP

W poniedziałek Jacek Kurski został przesłuchany w ramach śledztwa warszawskiej prokuratury dotyczącego okoliczności złożenia przez niego dokumentów w konkursie na prezesa Telewizji Polskiej. Według ustaleń „Rzeczpospolitej” do akceptacji dokumentów Kurskiego przyczynił się naczelnik wydziału podawczego Kancelarii Sejmu.

Jacek Kurski, prezes TVP - fot. akpaArticle

Prokuratura Okręgowa w Warszawie od marca br. ponownie prowadzi postępowanie dotyczące złożenia prze Jacka Kurskiego dokumentów w konkursie na prezesa Telewizji Polskiej. Śledczy dostali w tej sprawie kilka zawiadomień, a po analizie sprawy pod koniec ub.r. odmówiła wszczęcia dochodzenia lub śledztwa.

Jednak Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uchylił to postanowienie i wskazał prokuraturze, jakie działania ma przeprowadzić.

O co dokładnie chodzi? W rozpisanym w sierpniu 2016 roku konkursie na prezesa Telewizji Polskiej zgłoszenia można było składać do 15 września do godz. 16. Według świadków, których relacje opisano w „Gazecie Wyborczej” i „Rzeczpospolitej” Jacek Kurski miał złożyć dokumenty konkursowe w wydziale podawczym Kancelarii Sejmu tuż po tym terminie. Kurski utrzymuje, że ma potwierdzenie przyjęcia jego zgłoszenia na cztery minuty przed 16.

Z akt postępowania - opartych na nagraniach z monitoringu w wydziale podawczym Kancelarii Sejmu (funkcjonuje tam biuro Rady Mediów Narodowych) - wynika, że Jacek Kurski z asystentem weszli do pomieszczenia o godz. 15:41, ale musieli jeszcze uporządkować swoje papiery i skserować niektóre, dlatego Kurski kopertę z kompletem dokumentów przekazał pracownicy biura o 16:05. Na kopercie z tymi dokumentami pracownica zapisała tylko datę jej przyjęcia, bez dokładnej godziny. Inaczej było w przypadku dokumentów pozostałych kandydatów - oznaczono je dokładną godziną złożenia.

Szef wydziału podawczego Kancelarii Sejmu pomagał Jackowi Kurskiemu

W środę „Rzeczpospolita” poinformowała, że według nagrania z monitoringu przy składaniu dokumentów przez Jacka Kurskiego brał udział naczelnik wydziału podawczego biura prawnego i spraw pracowniczych Kancelarii Sejmu. Pomagał prezesowi TVP kserować papiery, wychodził że z pomieszczenia (tak samo jak podlegająca mu pracownica biura), żeby zadzwonić.

Centrum Informacyjne Sejmu zapewnia, że naczelnik w ramach sprawowania bieżącego nadzoru nad pracą wydziału i jego pracowników może przebywać w różnych miejscach biura.

W poniedziałek Jacek Kurski złożył w tej sprawie zeznania w stołecznej prokuraturze. Według „Rzeczpospolitej” termin jego przesłuchania wyznaczono w ostatniej chwili.

Kurski i TVP: przegrani w konkursie nie mogą tego zaakceptować

Do konkursu na prezesa Telewizji Polskiej zgłosiło się 18 kandydatów. Po analizie dokumentów pod względem formalnym i merytorycznym Rada Mediów Narodowych zakwalifikowała do finałowego etapu Jacka Kurskiego, Agnieszkę Romaszewską-Guzy, Krzysztofa Skowrońskiego i Bogdana Czajkowskiego. Przeprowadzono z nimi rozmowy i RMN zdecydowała się wybrać Kurskiego na czteroletnią kadencję (członkiem zarządu TVP nadal jest Maciej Stanecki).

Komentując w marcu br. wznowienie postępowania prokuratorskiego dotyczącego złożenia dokumentów przez Jacka Kurskiego, Telewizja Polska i jej prezes zapewnili w oświadczeniu, że „wszelkie wymagane konkursowe procedury zostały zachowane, co potwierdziła Kancelaria Sejmu, a także Rada Mediów Narodowych”.

- Obecna sytuacja jest wynikiem braku akceptacji dla wyboru dokonanego przez RMN ze strony jednego z przegranych kandydatów w konkursie, który nie godząc się z porażką wykorzystuje wszelkie formalne możliwości nie zważając na brak ich podstaw faktycznych - stwierdzili.

Dodali, że ani Telewizja Polska, ani Kurski nie są stronami w postępowaniu prowadzonym przez prokuraturę i sąd, ponadto sprawa dotyczy „procedur wewnątrz kancelarii Sejmu i Rady Mediów Narodowych, niezależnych od TVP”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Jacek Kurski przesłuchany ws. złożenia dokumentów w konkursie na prezesa TVP

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Colkolwiek
Wszyscy wiemy, że złożył przed czasem i nie jest prezesem TVP, ale prokuratura nie jest niezależna.
odpowiedź
User
Tubylec
Ile wydaje TVP na Koło Fortuny i dlaczego?
odpowiedź
User
czytelnik
Nawet gdyby ktoś stwierdził, że prezes złożył dokumenty po czasie i nakazał jego odwołanie, to i tak RMN za chwilę powoła go znowu. To jak kopanie się z koniem.
odpowiedź