SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Jacek Kurski ma wrócić na funkcję prezesa TVP, zarząd będzie 4-osobowy

Szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański ogłosił głosowanie nad powołaniem Jacka Kurskiego do zarządu Telewizji Polskiej. Kurski został odwołany na początku marca równocześnie z przyznanie mediom publicznym 1,95 mld zł rekompensaty abonamentowej.

Jacek Kurski, fot. akpaArticle

Jak dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl, Krzysztof Czabański dał w czwartek członkom Rady Mediów Narodowych dwa dni na głosowanie korespondencyjne w sprawie powołania Jacka Kurskiego do zarządu Telewizji Polskiej.

Poparcie tej kandydatury zależy od głosów trojga członków RMN powołanych przez PiS: byłego posła Krzysztofa Czabańskiego, posłanki Joanny Lichockiej i europosłanki Elżbiety Kruk. W radzie są jeszcze Juliusz Braun (z rekomendacji PO) i Grzegorz Podżorny (z rekomendacji Kukiz ’15).

Członkowie Rady Mediów Narodowych mają też głosować nad tym, żeby w zarządzie TVP były cztery osoby. Obecnie w zarządzie jest p.o. Maciej Łopiński, członek zarządu Mateusz Matyszkowicz, zawieszona członek zarządu Marzena Paczuska oraz czwartą osobą miałby być Jacek Kurski.

Przewodniczący Krzysztof Czabański poinformował nas, że głosował już za przyjęciem uchwały w sprawie powołania Jacka Kurskiego do zarządu publicznej telewizji. Z tym wnioskiem miał się zwrócić do niego p.o. szefa TVP Maciej Łopiński.

- Wniosek o poszerzenie zarządu i powołanie pana Jacka Kurskiego w skład zarządu wystosował do mnie pan Maciej Łopiński, prezes zarządu TVP i uznałem, że ten wniosek jest trafny. W związku z tym sam złożyłem wniosek o głosowanie korespondencyjne w sprawie powołania pana Jacka Kurskiego w skład zarządu TVP - powiedział Czabański.

Szef RMN podkreślił też, że głos prezesów zarządów przy kształtowaniu ich składu jest bardzo istotny. "Bo są naturalnymi liderami tych zarządów i w związku z tym, że pan Maciej Łopiński do mnie wystąpił z takim wnioskiem, uznałem trafność tego wniosku i zrobiłem to, co zrobiłem" - powiedział Czabański.

Dopytywany o dalszą procedurę przy głosowaniu, szef RMN wyjaśnił, że będzie miało ono charakter korespondencyjny i - jak wynika z regulaminu Rady - potrwa maksymalnie dwa dni. "W ciągu dwóch dni od momentu ogłoszenia (głosowania) członkowie Rady mają czas na to, żeby się wypowiedzieć mejlowo: czy są za, czy się sprzeciwiają, czy nie mają tutaj zdania, czy głosują, czy nie głosują" - wyjaśnił, dodając, że głosy członków RMN mogą wpłynąć wcześniej.

Po odwołaniu Kurskiego TVP z p.o. prezesa

Jacek Kurski był prezesem Telewizji Polskiej od stycznia 2016 do początku marca br. Po jego odwołaniu z rady nadzorczej do pełnienia obowiązków prezesa TVP został oddelegowany szef rady Macie Łopiński. Zaznaczył, że przejmuje to stanowisko jedynie tymczasowo (zgodnie z prawem: na maksymalnie trzy miesiące). Poinformował, że Jacek Kurski został jego doradcą.

Równocześnie zawieszona została członek zarządu Marzena Paczuska. W zarządzie TVP, od kwietnia ub.r., jest też Mateusz Matyszkowicz. To Matuszkiewicz i Kurski złożyli wniosek o zawieszenie Paczuskiej, kierując szereg zastrzeżeń wobec jej pracy.

W piątek, 6 marca późnym wieczorem szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański ogłosił korespondencyjne głosowanie w sprawie odwołania Jacka Kurskiego z funkcji prezesa Telewizji Polskiej. Tuż przed konferencją na której prezydent Andrzej Duda ogłosił podpisanie nowelizacji dającej 1,95 mld zł rekompensaty abonamentowej. Głosowanie przebiegło błyskawicznie – w kilkanaście minut spłynęły cztery głosy, po zaraz po konferencji piąty.

Zgodnie z nowelizacją w drugiej połowie kwietnia minister finansów przekazał Telewizji Polskiej i Polskiemu Radiu obligacje skarbowe o wartości 1,95 mld zł. 5 maja zostały one zasymilowane z inną serią obligacji, a minister finansów zyskał możliwość wykupienia ich.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zdecydowała, że z kwoty 1,95 mld zł TVP otrzyma skarbowe papiery wartościowe o wartości 1,71 mld zł, Polskie Radio - 119,2 mln zł, a regionalne ośrodki radiowe - 119,3 mln zł.

Na początku marca przyjęto też nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji zakładającą, że zarządy firm mediów publicznych mogą składać się z więcej niż trzech osób.

W ub.r. Telewizja Polska osiągnęła wzrost przychodów o 16,7 proc. do 2,56 mld zł oraz 89 mln zł zysku netto. Na koniec roku nadawca miał 2 790 etatowych pracowników zarabiających średnio 9 572 zł. Wynagrodzenie zarządu wyniosło 2,18 mln zł, prawie trzy razy więcej niż rok wcześniej - na nagrody dla pracowników zostanie przeznaczone 18 mln zł - wynika ze sprawozdania abonamentowego nadawcy.

Zarząd TVP zarobił w ub.r. 2,18 mln zł

W sprawozdaniu abonamentowym Telewizji Polskiej podano też, że w ub.r. wynagrodzenie zarządu spółki wyniosło 2,18 mln zł, wobec 811,8 tys. zł rok wcześniej. Nie wskazano, ile zarobiły poszczególne osoby z zarządu ani jaką część zarobków stanowiło wynagrodzenie zasadnicze, a jaką premie.

Natomiast w sprawozdaniu za 2018 roku TVP jesienią 2017 roku ówcześni członkowie zarządu Jacek Kurski i Maciej Stanecki w miejsce umów o pracę zawarli z nadawcą umowy o świadczenie usług zarządczych. Te kontrakty gwarantowały im wypłatę do końca ub.r. premii za 2017 rok.

- Kwota należnych wynagrodzeń zostanie określona w odrębnej uchwale rady nadzorczej. Z uwagi na brak możliwości wiarygodnego oszacowania wartości wynagrodzeń zmiennych należnych członkom zarządu za 2017 roku spółka nie utworzyła rezerwy z tego tytułu w księgach rachunkowych 2018 roku - poinformowano.

Dziennikarze: powrót Kurskiego upokorzeniem prezydenta Dudy

Komentujący tę informację na Twitterze dziennikarze ocenili, że ponownie powołanie Jacka Kurskiego do zarządu Telewizji Polskiej jest bardzo niekorzystne dla Andrzeja Dudy z dwóch powodów: pokazuje, że prezydent nie potrafił na stałe usunąć Kurskiego z władz TVP, a ponadto może być dla niego obciążeniem w końcówce kampanii wyborczej.

- Andrzej Duda warunkował podpisanie ustawy o przekazaniu 2 mld zł na media publiczne zmianą szefa TVP. Jacek Kurski "odszedł" ze stanowiska prezesa zachowując kluczowy wpływ na TVP, a teraz wraca. Jeśli PIS nie liczy się z PAD, (prezydentem Andrzejem Dudą - przyp.) to jak mają liczyć się Polacy? - spytał Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”.

- Powrót Kurskiego do zarządu TVP to same plusy: Łopiński będzie miał mniej papierów do podpisywania, Dudę upokorzą na amen, Kaczyński weźmie odwet na Dudzie, TVP wróci na kurs profesjonalizmu i obiektywizmu. Extra - ironizował Jacek Gądek z Gazeta.pl. - Jacek Kurski comeback. Wiele to mówi o sile rażenia Głowy Państwa - skomentował Janusz Schwertner z Onetu.

- Andrzej Duda to polityk, z którym liczą się wszyscy. O jego skuteczności w zakulisowych rozgrywkach krążą legendy - kpił Wojtek Szacki z Polityki Insight. - Prezent w sam raz na finisz kampanii PAD - napisał Marcin Makowski z „Do Rzeczy”.

- To będzie wracało w kampanii. I to nie jest dobra informacja dla Andrzeja Dudy - prognozuje Tomasz Żółciak z „Dziennika Gazety Prawnej”. - Wybitny timing. Jeszcze kilka takich wydarzeń i powstanie trudne do zatarcia wrażenie, że nie wszystkim bardzo zależy na reelekcji - stwierdził Michał Kolanko z „Rzeczpospolitej”.

TVP i Polskie Radio w dwa lata dostały 2,4 mld zł pomocy publicznej

W 2017 roku Telewizja Polska i Polskie Radio otrzymały 1,677 mld zł środków publicznych, a w 2018 roku - 741,5 mln zł. Za podzielenie tych środków odpowiadała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, większość przyznała Telewizji Polskiej. I tak w 2018 roku TVP dostała 385,5 mln zł, Polskie Radio - 186,3 mln zł, a 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia - 169,7 mln zł.

Według danych UOKiK-u w 2017 roku środki przyznane mediom publicznym stanowiły 5,5 proc. łącznej kwoty 30,57 mld zł pomocy publicznej, a w 2018 roku - 3,4 proc. z 21,75 mld zł. Środki publiczne uzyskane przez TVP i Polskie Radio to przede wszystkim wpływy z abonamentu radiowo-telewizyjnego, które są klasyfikowane jako środki publiczne.

W 2018 roku wyniosły 741,5 mln zł, a abonament opłacało jedynie 994,6 tys. osób i firm. Do tego doszła pierwsza rekompensata z tytułu wpływów nieuzyskanych z abonamentu radiowo-telewizyjnego. Przyznano ją, w wysokości 960 mln zł, na przełomie 2017 i 2018 roku w ramach nowelizacji ustawy budżetowej, z tej kwoty TVP przydzielono 860 mln zł, Polskiemu Radiu - 62,2 mln zł, a działającym jako osobne spółki 17 rozgłośniom regionalnym Polskiego Radia - 57,8 mln zł.

Z danych Nielsen Audience Measurement, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl w całym 2019 roku wiceliderem rynku telewizyjnego była TVP1, której udział zmniejszył się o 0,51 proc. do 9,68 proc. Czwartą lokatę w zestawieniu (pierwszy był Polsat, a trzeci TVN) zajęła TVP2 – ta stacja miała 8,34 proc. udziału w rynku, co stanowi wzrost o 2,21 proc.

Łącznie daje to niemal połowę (dokładnie 18,02 proc. udziałów) Telewizji Polskiej z 36,32 proc., jakie posiada tzw. wielka czwórka w rynku oglądalności.

W 2016 roku - gdy Kurski obejmował stanowisko prezesa TVP - dwa największe kanały publicznego nadawcy miały 19,4 proc. udziału w rynku.  Jedynka miała 11,10 proc. udziału w rynku, a  TVP2 - 8,32 proc. udziału.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Jacek Kurski ma wrócić na funkcję prezesa TVP, zarząd będzie 4-osobowy

37 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Faniak
gdy kurski jest TVP stracą widzów ogladalności...
odpowiedź
User
Roiki
Nieeee KURSKI TVP NIEEEE
odpowiedź
User
widz555
Że to bezwstydne to oczywista oczywistość.
Nawet cienia żenady na twarzach. Dno i 5 kilometrów mułu.
odpowiedź
User
Animowany
Ciekawe co na to DudoPiS...
Aha, nic. Przeciez ten czlowiek nie ma prawa glosu.
odpowiedź
User
Adrian
Przypominam, że mamy 21 maja - 11 dni po wyborach prezydenckich. Jacek Kurski wraca do zarządu TVP.
odpowiedź