SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

W PiS spierają się, czy Jacek Kurski ma być nadal prezesem Telewizji Polskiej, Kukiz '15 wnioskuje o odwołanie

Politycy PiS przekonywali we wtorek Jarosława Kaczyńskiego, żeby zdecydował o odwołaniu Jacka Kurskiego z funkcji prezesa Telewizji Polskiej - podali dziennikarze „Rzeczpospolitej” i „Do Rzeczy”. Za to według wPolityce.pl pozycja Kurskiego w TVP jest niezagrożona, a krytyczne opinie o nim to tylko efekt walk frakcyjnych. Członek Rady Mediów Narodowych z ramienia Kukiz '15 wnioskuje o odwołanie Kurskiego i wiceprezesa TVP Macieja Staneckiego.

Jacek Kurski, prezes Telewizji Polskiej / fot. tvp Article

Według ustaleń „Rzeczpospolitej” politycy PiS namawiając Jarosława Kaczyńskiego do dymisji Kurskiego, zwracali uwagę na materiały w poniedziałkowych „Wiadomościach” dotyczące okoliczności śmierci Pawła Adamowicza. Przy czym inny polityk partii rządzącej powiedział dziennikowi, że Kaczyński nie zdecyduje się na odwołanie Kurskiego.

- Z tego co słyszę, choć odwołanie w PiS faktycznie brane jest pod uwagę, list Kosiniaka-Kamysza może paradoksalnie pomóc Jackowi Kurskiemu. Kolejny raz powtórzyłby się scenariusz wstrzymania decyzji, aby nie wyglądała jak podjęta pod bezpośrednią presją polityczną. Zobaczymy - napisał na Twitterze Marcin Makowski z „Do Rzeczy”. - Docierają do mnie również informacje, że dzisiaj w sprawie przyszłości Jacka Kurskiego odbyło się spotkanie na Nowogrodzkiej. Robi się ciekawie - dodał.

Za to przeciwną wersję podano na wPolityce.pl. Portal zamieścił tekst z jednoznacznym tytułem „Nie ma mowy o odwołaniu prezesa TVP”, cytując anonimowo polityka partii rządzącej. Tweeta z tą informacją polubił sam prezes Jacek Kurski.

- Nie ma o tym mowy, te przecieki prasowe to tylko myślenie życzeniowe niektórych frakcji wewnętrznych i ich medialnych odnóg. Na Nowogrodzkiej panuje pełna zgoda co do tego, że pomimo nieuniknionych czasami błędów, gdyby nie pluralizm zapewniany przez TVP, wściekłe antypisowskie media dawno już rozjechałyby tę ekipę - stwierdził rozmówca portalu.

Wytknął przy tym „Rzeczpospolitej”, że jej szef Bogusław Chrabota w felietonie zamieszczonym w niedzielę wieczorem ocenił, że atak na Pawła Adamowicza to zbrodnia polityczna. - Pieszczoch części obozu władzy, której naczelny dzień po tragedii pospieszył z radykalnym oskarżeniem iż mamy do czynienia z mordem politycznym, któremu - w domyśle - winny ma być PiS - powiedział cytowany polityk o „Rz” i jej naczelnym.

Przedstawiciel Kukiz ’15 w RMN chce odwołania zarządu TVP

We wtorek po południu Kukiz ’15 opublikował wniosek, który złożył reprezentujący to ugrupowanie w Radzie Mediów Narodowych Grzegorz Podżorny. W piśmie do Krzysztofa Czabańskiego uzasadnił, że chce odwołania Jacka Kurskiego i Macieja Staneckiego z zarządu TVP „w związku z narastającą agresją w polskiej debacie publicznej i negatywną rolę telewizji publicznej w tym zakresie”.

Podżorny chciałby, żeby jego wniosek został rozpatrzony podczas najbliższego posiedzenia Rady Mediów Narodowych.

W rozmowie z PAP Grzegorz Podżorny stwierdził, że o złożenie tego wniosku poprosił go Paweł Kukiz. - Poważna sytuacja wymaga poważnych działań - skomentował Podżorny.

„Wiadomości” krytykowane za materiał o mowie nienawiści, „Minęła 20” - za Cejrowskiego i Pielę

Główne wydanie „Wiadomości” z poniedziałku skrytykowano przede wszystkim za materiału, w którym z jednej strony opisano apele rządzących o niewykorzystywanie tej tragedii do celów politycznych, a z drugiej zacytowano wypowiedzi osób publicznych (głównie polityków PO, a także Lecha Wałęsy i Jerzego Owsiaka) jako przykłady mowy nienawiści.

Część dziennikarzy, nie tylko z redakcji mocno krytycznych wobec TVP, uznała ten i kilka innych materiałów za skrajnie stronnicze, niektórzy przypomnieli pominięte w „Wiadomościach” agresywne wypowiedzi polityków PiS.

- Szanowni Państwo, materiał „Wiadomości” o tzw. „mowie nienawiści” prezentował przykłady nieakceptowalnych wypowiedzi polityków - te najbardziej drastyczne, wzywające wprost do stosowania przemocy fizycznej. To było jedyne kryterium doboru tych konkretnych cytatów - tłumaczył Jarosław Olechowski, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej odpowiadającej w TVP za informacje i publicystykę.

We wtorek po południu lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz skierował do Jarosława Kaczyńskiego apel o odwołanie Jacka Kurskiego. - Po raz kolejny, obecne kierownictwo telewizji publicznej uczyniło z „Wiadomości” maszynę do dzielenia Polaków, wzbudzania wzajemnej nienawiści, szczucia naszych Rodaków na polityczną opozycję. Nawiązując tym samym do najgorszych wzorców Dziennika Telewizyjnego, a po emisji wczorajszego programu - wręcz prześcigając ówczesną tubę komunistycznej propagandy - stwierdził szef PSL.

Znaczące w kontekście pozycji Jacka Kurskiego mogą być zdecydowane kroki podjęte przez władze TVP Info w sprawie dwóch wydań „Minęła 20” prowadzonych przez Michała Rachonia. W zeszły czwartek wyemitowano w programie kolejną z cyklu animacji Barbary Pieli. W filmiku Jerzego Owsiaka symbolizowała nakręcana pacynka mówiąca tylko „hej, siema”, a większość pieniędzy z puszek WOŚP trafiała do worków Hanny Gronkiewicz-Waltz.

W poniedziałek Owsiak, ogłaszając rezygnację z funkcji szefa WOŚP skarżył się na trwający od lat hejt pod jego adresem i stwierdził, że po obejrzeniu animacji Pieli poczuła się jak w Auschwitz. Filmik był krytykowany także dlatego, że w jednym z ujęć pokazano w nim przeróbkę banknotu 200-złotowego z gwiazdą Dawida i wizerunkiem Lecha Kaczyńskiego (taka grafika jest dostępna na Nonsensopedii). Jarosław Olechowski w piątek odciął się od „powielania antysemickich stereotypów” i za „rażące błędy merytoryczne” zawiesił wydawcę „Minęła 20” Krystiana Krawiela.

Ponadto od prowadzenia „Minęła 20” i „Woronicza 17” tymczasowo został odsunięty Michał Rachoń.

Z kolei pod koniec listopada ub.r. z „Minęła 20” zniknął Wojciech Cejrowski, który wcześniej przez ponad rok był co czwartek jednym z gości Rachonia. Powód oficjalny: w czasie nagrania podpalił flagę Unii Europejskiej i zamieścił to na swoim kanale youtube’owym (w wersji pokazanej w TVP Info wycięto ten fragment, wywiady nie były emitowane na żywo).

Niektórzy publicyści zwracali uwagę, że Cejrowski krótko przed zawieszeniem z nim współpracy ostro skrytykował postawę Jarosława Kaczyńskiego w sprawie zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. Sam Cejrowski też wskazywał to jako najbardziej prawdopodobną przyczynę usunięcia go z programu.

Wojciech Cejrowski miał wrócić do „Minęła 20” w styczniu, ale w minione dwa czwartki nie gościł w programie.

PiS ma większość w Radzie Mediów Narodowych

Formalnie za mianowanie i odwoływanie władz mediów publicznych odpowiada działająca od połowy 2016 roku Rada Mediów Narodowych, w której z pięciorga członków troje to posłowie PiS: Krzysztof Czabański, Joanna Lichocka i Elżbieta Kruk. Czabański i Lichocka są związani z „Gazetą Polską” i Telewizją Republika uważanymi za mniej przychylne Jackowi Kurskiemu. Za to sprzymierzeńcami obecnego szefa TVP są wPolityce.pl i „Sieci”.

Na początku sierpnia 2016 roku Jacek Kurski został już na krótko odwołany przez RMN z funkcji prezesa TVP. Publicyści „Gazety Polskiej” pochwalili tę decyzję, za to dziennikarze „Sieci” ją skrytykowali. Po zaledwie kilku godzinach Rada wycofała się z podjętej uchwały - ogłoszono konkurs, który wygrał Kurski i jesienią 2016 roku został powołany na czteroletnią kadencję.

Wiceprezesem spółki jest niezmiennie Maciej Stanecki. Tak samo jak Kurski zarządza nią od stycznia 2016 roku.

Roszady w programach informacyjnych

Po powołaniu w grudniu 2017 roku Mateusza Morawieckiego na premiera i zmianach w rządzie nastąpiły też roszady w pionie informacyjno-publicystycznym TVP. Z funkcji dyrektora TAI zrezygnował Klaudiusz Pobudzin (na początku br. został szefem biura prasowego państwowej firmy Energa), odeszła również Ewa Bugała, wówczas szefowa programów informacyjnych w TVP Info i prowadząca serwis „Nie da się ukryć”. Po paru miesiącach Bugała wróciła do TVP, od września prowadzi w TVP Info program publicystyczny „W pełnym świetle”.

Na przełomie października i listopada ub.r., tuż po wyborach samorządowych, z publicznym nadawcą rozstali się szef „Teleexpressu” Piotr Kudzia i szefowa „Panoramy” Aneta Kołodziej. Tym pierwszym programem zaczął kierować Mariusz Jarosiewicz, a drugim - Adam Krzykowski.

Jacek Kurski: chciałbym dokończyć prezesurę w TVP

W ub.r. kilka razy pojawiały się pogłoski, że Jacek Kurski wiosną wystartuje z listy Zjednoczonej Prawicy w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Kurski za każdym razem je dementował. - Moją ambicja i zamiarem jest odbudowa siły i prestiżu telewizji publicznej w ramach pełnej kadencji prezesa zarządu, która rozpoczęła się w październiku 2016 roku. I dlatego nie myślę na razie o żadnych innych zaangażowaniach publicznych - powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl pod koniec października.

W zeszły piątek Jacek Kurski i Maciej Stanecki na konferencji prasowej podsumowali trzy lata kierowania TVP. Kurski został wtedy zapytany, czy zostaje w firmie czy wróci do polityki. - Chciałbym dokończyć prezesurę. Uważam TVP za najlepsze miejsce na ziemi do realizacji samego siebie. Uważam za duże szczęście możliwość poświęcania się pracy dla Telewizji Polskiej - odpowiedział szef TVP portalowi Wirtualnemedia.pl.

Według informacji portalu Wirtualnemedia.pl, Kurski rzeczywiście nie chce iść do PE i woli nadal pracować w Telewizji Polskiej. Ostatnio starał się o dodatkowe finansowanie dla TVP na realizację planów programowych, w tym pokazywanie meczów Ekstraklasy od wiosny. Co ciekawe, projekt ustawy o zmianie ustawy o opłatach abonamentowych, przydzielający mediom publicznym kolejną rekompensatę za osoby zwolnione z płacenia abonamentu został zgłoszony w zeszły piątek. Rekompensata dla TVP i Polskiego Radia wyniesie aż 1,26 mln zł.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że do ostatniej chwili przed konferencją rozważano zwołanie posiedzenia Rady Mediów Narodowych, na którym mogło dojść do odwołania Kurskiego. - Udało mu się załatwić rekompensatę, to była próba. Zgłoszenie projektu po piątkowej konferencji można traktować jako zgoda na pozostanie w TVP - mówi nam osoba z otoczenia PiS.

Kurski był już posłem w Sejmie i europarlamencie

Jacek Kurski w latach 2005-2009 był posłem Prawa i Sprawiedliwości, został wybrany w wyborach w 2005 i 2007 roku. W trakcie tej drugiej kadencji został wybrany z listy PiS do Parlamentu Europejskiego, był tam posłem w latach 2009-2014.

W 2011 roku Kurski rozstał się z PiS i zaczął współtworzyć Solidarną Polskę. W wyborach do europarlamentu w 2014 roku Solidarna Polska nie osiągnęła progu wyborczego, więc żaden z jej kandydatów nie uzyskał mandatu poselskiego.

Jacek Kurski wrócił do środowiska PiS, w lipcu 2014 roku uczestniczył w konwencji programowej tej partii. Po wygranych przez Zjednoczoną Prawicę wyborach parlamentarnych został wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego, pełnił tę funkcję od drugiej połowy listopada 2015 roku do początku stycznia 2016 roku.

Wcześniej Kurski bez powodzenia startował w wyborach do Sejmu: w 1993 roku z listy Porozumienia Centrum, w 1997 roku z ramienia Ruchu Odbudowy Polski, a w 2001 roku z listy Akcji Wyborczej Solidarność Prawicy.

Od 3 lat TVP z pożyczkami i rekompensatą z budżetu państwa

Przypomnijmy, że nieco ponad rok temu w ramach nowelizacji ustawy budżetowej przyznano mediom publicznym 980 mln zł rekompensaty z tytułu nieuzyskanych wpływów z abonamentu RTV. Z tej kwoty TVP przydzielono 860 mln zł, Polskiemu Radiu - 62,2 mln zł, a działającym jako osobne spółki 17 rozgłośniom regionalnym Polskiego Radia - 57,8 mln zł. W 2017 roku. TVP otrzymała 266,5 mln zł, a w 2018 roku - 593,5 mln zł.

Ponadto Telewizja publiczna w połowie 2017 uzyskała 800 mln zł pożyczki z Funduszu Reprywatyzacyjnego (wchodzącego w skład Skarbu Państwa) podzielonej na kilka części rozłożonych do połowy 2019 roku. Kapitał pożyczki ma zostać spłacany w miesięcznych ratach od 2019 do końca 2023 roku. W połowie ub.r. wiceprezes TVP Maciej Stanecki przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl, że spółka wykorzystała na razie 350 mln zł z tej puli pożyczkowej.

Jednocześnie TVP wznowiła emisję swoich obligacji o wartości do 300 mln zł. Spłaciła przy tym obligacje wyemitowane dwa lata wcześniej, które kupił Bank Gospodarstwa Krajowego. - Po dokonaniu w lipcu 2018 całkowitej spłaty wcześniejszych emisji obligacji z 2016 i 2017r TVP uruchomiła nowa perspektywę wznawiając już zawarta umowę z BGK SA. Umowa zawarta jest na warunkach rynkowych - w pełni komercyjnych - opisywał nam to Jacek Kurski.

W 2017 roku Telewizja Polska zanotowała wzrost wpływów z abonamentu radiowo-telewizyjnego o 69,9 proc. do 622,5 mln zł oraz spadek przychodów z reklam i sponsoringu o 8,4 proc. do 798,6 mln zł. Publiczny nadawca osiągnął 0,5 mln zł zysku netto.

Natomiast w pierwszych trzech kwartałach ub.r. spółka osiągnęła 137,4 mln zł zysku netto.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: W PiS spierają się, czy Jacek Kurski ma być nadal prezesem Telewizji Polskiej, Kukiz '15 wnioskuje o odwołanie

46 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
CesarzFranciszekJózef
Ja tam nie wierzę w możliwość odejścia Kurskiego. Będzie się mocno trzymał swojego biureczka.
48 76
odpowiedź
User
NarodowaHisteria
Marsze i kampanie przeciwko nienawiści plus nacisk na odwołanie prezesa TVP... To wszystko wygląda jak szukanie winnego na siłę. Aby tylko mieć wroga i paradoksalnie w nienawiści przeżywać te dni. Wszystko aby tylko nie dopuścić do myślenia, że kompletnie zawiodła ochrona, urząd miasta Gdańsk i sama WOŚP, która to jest w pełni odpowiedzialna za bezpieczeństwo ludzi na swoich finałach.
odpowiedź
User
robert55
Masakraaaa jeszcze ma zostać To będzie koniec Polska ma odejść i tyleeeeee
28 41
odpowiedź
User
Janek66j
No nieee serce mi już pęka jeszcze ma zostać to już będzie koniec
17 31
odpowiedź
User
Kalor87q
Nieeeeeeee oni mają wybrać innego Prezesa Telewizji Polskiej
16 31
odpowiedź