SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Mało kto słyszał o tej aplikacji, a już skopiował ją TikTok. Czym jest BeReal?

Tylko dwie minuty na zrobienie zdjęcie w wybranym przez aplikację momencie. Tak działa platforma BeReal, który zyskuje coraz większą popularność. Aplikacja ma być powrotem do naturalności w social mediach. Na razie trudno ją wykorzystać komercyjnie, ale wszyscy jej się przeglądają. Ale najważniejsze pytanie brzmi, czy uda się jej się przetrwać wśród socialowych gigantów?

Article

BeReal została wybrana aplikacją roku według Apple. Amerykański koncern spośród 3,6 mld aplikacji, które można znaleźć w App Store wyłonił te, które jego zdaniem zasługują na największe wyróżnienie. W ramach nagród App Store Award Winners pierwsze miejsce zdobyła właśnie aplikacja BeReal.

Czym jest BeReal?

- Sama aplikacja nie jest nowa, została wydana jakiś czas temu, jednak dopiero kilka miesięcy temu zaczęła się przebijać. Co ciekawe - w jej wypromowaniu - pomógł TikTok - mówi Wirtualnemedia.pl Kamil Sokołowski, szef firmy BrandBuddies.

Platforma powstała w 2020 r., założył ją Alexisa Barreyat. Początkowo była dostępna wyłącznie we Francji. Jednak inwestycje ze strony Andreessena Horowitza (główny inwestor m.in. Clubhouse'a) pozwoliły jej wyjść na cały świat.

Jak działa BeReal?

Jak działa BeReal? Raz dziennie każdy użytkownik otrzymuje powiadomienie o treści „It’s time to be real” („Czas być prawdziwym"). Ma wtedy tylko dwie minuty, by zrobić zdjęcie. Ograniczony czas ma zapobiec przesadnemu pozowaniu. Nie ma tu filtrów czy specjalnych podpisów.

Po upływie tego czasu przednia i tylna kamera zrobią zdjęcie tego, co akurat widzimy. Fotografia zostanie udostępniona znajomym lub wszystkim użytkownikom, zależnie od naszych ustawień. Posty pozostałych osób zobaczymy jednak dopiero wtedy, gdy opublikujemy własny. Po upływie 24 godzin wszystkie zdjęcia są znikają z aplikacji. Nie jest ona "zjadaczem czasu", bo w ciągu dnia nie będzie wiele postów do obejrzenia. Użytkownik nie widzi liczby obserwujących, nie ma polubień.

- Myślę, że sama idea się przyjmie. Autentyczność i naturalność to absolutny trend, który powoli dominuje w social mediach. Brak filtrów, brak FOMO (masz tylko jedno podejście w ciągu dnia), prostota i idea 2 minut w ciągu dnia na wrzucenie zdjęcia jest czymś nowym i łatwym do zaadoptowania przez innych dużych graczy - mówi Wirtualnemedia.pl Wojtek Kardyś, ekspert mediów społecznościowych.

Funkcjonalność BeReal trafiła już do TikToka

We wrześniu TikTok zdecydował się skopiować funkcjonalność BeReal do własnego ekosystemu, tworząc TikTik Now. A to właśnie TikTok był platformą, której możliwości w ostatnim czasie inspirowały innych.  - Obserwujemy więc odwrócenie ról, które na pewno jest ciekawym znakiem - ocenia Sokołowski.

Analogii między BeReal a TikTokiem jest więcej. - TikTok był miejscem. gdzie uciekali użytkownicy, którzy mieli dość masowości Instagrama i szukali na tam nowych możliwości. Dziś TikTok dołączył do grona masowych platform, naturalny cykl się domyka - ludzie zaczynają szukać bardziej niszowych miejsc dla siebie. Jednak czy znajdą taką przestrzeń dla siebie w BeReal? - zastanawia się szef BrandBuddies.

Sokołowski podkreśla, że siłą TikToka jest jego algorytm, który dostarcza użytkownikowi wiele treści, które chce oglądać. - Angażuje go i sprawia, że spędza na niej więcej i więcej czasu. Idea BeReal na ten moment stoi z tym w sprzeczności. Aplikacji ciężko będzie zatrzymać i przyzwyczaić do siebie widzów oferując małą ilość treści. Już teraz nasi twórcy po kilku tygodniach używania aplikacji w rozmowach przyznają, że BeReal...zaczyna ich nieco nużyć. A to przecież dopiero początek długiej drogi - ocenia ekspert.

Jedno z pierwszych polskich firmowych kont na BeReal założyła marka x-kom, stawiająca na niestandadrowe działania komunikacyjne. Zrobiła kiedyś np. kampanię promocyjną na portalu PornHub.

 - Pomysł wziął się z obserwacji rynku. Widzimy jak BeReal szybko się rozwija i chcemy wskoczyć do tego pędzącego pociągu. Jeszcze nie wiemy czy to jest kolejka podmiejska (tak jak to było z Clubhouse, na którym zresztą też byliśmy) czy skład dalekobieżny. Chcemy jednak być w przedziale. Podobnie zresztą było z TikTokiem, tam też się pojawiliśmy jako jedna z pierwszych firm w Polsce, chociaż była taka opinia ze 2-3 lata temu, że to social medium dla dzieci. Teraz jesteśmy pokazywani - doszły mnie słuchy, że również na prezentacjach samego TikToka -  jako jeden ze wzorów prowadzenia biznesowego konta w tym medium. Nauczeni tym doświadczeniem, w pociągu zwanym BeReal wolimy być raczej konduktorem niż pasażerem – mówi Wirtualnemedia.pl Kamil Szwarbuła, rzecznik prasowy x-kom.

Co x-kom chce pokazywać na BeReal? - Obecna formuła BeReal czasem nie pozwala na jakieś większe rozkminy, ale wielkim ułatwieniem w prowadzeniu konta w tym medium jest ekipa social mediów w grupie x-kom. To są szalenie kreatywni ludzie, którzy w czasie dwóch minut wyznaczonych przez apkę potrafią zdziałać angażujące cuda – ujawnia Szwarbuła.

Czy BeReal da się komercyjnie wykorzystać?  - Tam gdzie użytkownicy tam są brandy. Tak było zawsze i nie widzę powodu, by tutaj było inaczej. Oczywiście, że można pomysł zmonetyzować. Kwestia czasu i popularności społecznościówki. Na ten moment mówimy o 10 mln kont, to za mało by duże marki już w to wchodziły - pewnie na ten moment obserwują trend - ocenia Wojciech Kardyś.

- Powiedzmy dekadę temu mówiło się, że się nie da zrobić kampanii komercyjnej na Instagramie czy Pintereście, a teraz to są jedne z podstawowych kanałów komunikacji marek. Jeżeli ktoś będzie chciał sprzedawać w BeReal, to w tym momencie jest to bardzo trudne, ale na pewno nie niemożliwe. Traktowałbym jednak BeReal jako narzędzie budowania wizerunku. Narzędzie, które pozwoli być bliżej społeczności, bliżej klienta, bliżej potencjalnego klienta, ale nie spotkamy się przy samej kasie fiskalnej - mówi Kamil Szwarbuła. 

Czy BeReal przetrwa w starciu z gigantami?

Kamil Sokołowski podkreśla, że klienci naturalnie przyglądają się wszystkim nowym opcjom. - Na ten moment aplikacja może być jednak tylko ciekawostką. Nie oferuje żadnych statystyk, nie da się budować dużych kont (narzucony przez BeReal limit zaproszeń, które można przyjąć). Jej wartość reklamową można rozpatrywać wyłącznie w kontekście kreatywnych działań i budowania wizerunku early-adopters - mówi szef BrandBuddies.

Zdaniem Wojciecha Kardysia, ciężko wyrokować, czy BeReal faktycznie przetrwa i nie okaże się kolejnym Clubhousem. Jeszcze w 2020 r. ta aplikacja oparta na rozmowach głosowych, przyciągała miliony użytkowników. Potem jej popularność zmalała, do czego przyczynił się Twitter, uruchamiając pokoje głosowe.

- Wszystko zależy od użytkowników czy zaakceptują kolejną aplikację społecznościową czy zostaną ze "starymi", które zaadoptują pomysł - mówi eksprt. Zapewnia, że trzyma  jednak kciuki za francuską aplikację. - Im bardziej "poszatkowane" będą social media, tym lepiej dla samych social mediów - podsumowuje.

Dołącz do dyskusji: Mało kto słyszał o tej aplikacji, a już skopiował ją TikTok. Czym jest BeReal?

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
i tak i nie
powstają nowe aplikacje, świat się kręci, świat się rozwija, a wy wciąż nie potraficie napisać tekstu bez błędów...
odpowiedź
User
M
Naturalnie to byłoby nie robić zdjęć, nie udostępniać ich. Może tylko - w gronie rodziny, może paru osobom jak bliski, kolega, koleżanka, a prędzej przyjaciel. I każda aplikacja i portal chcą i będą masowe. Tiktik nie był żadną ucieczką przed masowością. Nigdy, to bełkot marketingowy.
odpowiedź
User
monika wandzel
gdzie porzadne dziewczyny maja liste obecnosci w niedziele?
odpowiedź