SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Disney+ to nie tylko bajki i Marvel. Co jeszcze warto obejrzeć w serwisie?

Już w najbliższym tygodniu do Polski wejdzie długo oczekiwana platforma streamingowa Disney+. Wielu fanów czeka zapewne na produkcje Marvela, Star Wars i kultowe, znane z dzieciństwa bajki i seriale. My przygotowaliśmy krótki przewodnik z serialami i programami, które mogą spodobać się również tym widzom, którzy będą szukać czegoś obok produkcji o superbohaterach.

Article

Disney+ zbliża się do Polski wielkimi krokami. Platforma już promuje się  w Polsce szeroko zakrojoną kampanią "Więcej niż możesz sobie wymarzyć".

Miesięcznie polscy użytkownicy zapłacą za dostęp do serwisu 28,99 zł. Można też zdecydować się na pakiet roczny płacąc jednorazowo 289,90 zł. Od 10 maja serwis oferuje pakiet powitalny - dostęp na 12 miesięcy w cenie ośmiu. Aby skorzystać z promocji, należy odwiedzić stronę disneyplus.com i zarejestrować się. Promocja trwa do 13 czerwca.

W bibliotece Disney+ obok seriali i filmów z uniwersum Marvela, Star Wars, bajek z Disney Channel, znajdzie się także wiele seriali obyczajowych, dokumentalnych, programów przyrodniczych i popularnonaukowych oraz produkcji familijnych.

Łącznie na start polscy widzowie dostaną 800 filmów i ponad 1000 seriali z biblioteki tytułów oraz 150 oryginalnych produkcji Disney+.

Prezentujemy kilka wybranych, wartych obejrzenia na Disney+ tytułów, m.in z oferty Hulu i National Geographic.


"Dopesick" (pl. "Lekomania"): dramat obyczajowy, do obejrzenia w jeden weekend. Ocena: 10/10

"Dopesick" do tej pory był do obejrzenia tylko na platformie Hulu, gdzie pojawił się 13 października ubiegłego roku. Zbierający znakomite recenzje w USA serial opowiada o wciąż ogromnym problemie amerykańskiego społeczeństwa - epidemii uzależnień od opioidów Dodajmy - epidemii, do której wydatnie przyczyniła się jedna korporacja farmaceutyczna - Purdue Pharma, wytwarzająca OxyContin. Właśnie o anty-fenomenie tego specyfiku opowiada "Dopesick". Znakomitą cechą serialu na kanwie bestsellerowej książki Beth Macy jest wielowymiarowe ukazanie problemu na przestrzeni kilkunastu lat. Ośmioodcinkowy serial zabiera nas w wir walczących ze sobą urzędników, prezesów i lobbystów obracających miliardami dolarów, i na końcu zwykłych ludzi, którym uzależnienie odbiera godność, stabilizację, bliskich, a na końcu niekiedy i życie….

"Dopesick" to także opowieść o kryzysie współczesnej Ameryki, gdzie spokój społeczności małych miasteczek niemal wprost rozbijany jest chęcią zysku "big pharma". Nad zdrowie i życie milionów Amerykanów Richard Sackler, główny czarny charakter serialu i prezes Purdue Pharmy, przedkłada "sell, sell, sell".

Serial świetnie oddaje również zależności między polityką a lobbingiem wielkiego biznesu w USA - co w przypadku Purdue Pharma miało tragiczne wręcz konsekwencje, ze śmiercią wielu niewinnych osób włącznie. Ciekawie pokazana jest ta cała machina, jaką korporacje (tu akurat farmaceutyczne, ale problem dotyczy też innych gałęzi biznesu) stosują, by uwalniać się od kontroli państwa, by pomnażać swój majątek, nie oglądawszy się na społeczne skutki swoich działań. Świetnie pokazano tu, jak firma wpływa także na własnych pracowników (wątek przedstawicieli handlowych OxyContinu), by nie informowali władz o swoich wątpliwościach etycznych.

Aktorsko na uwagę zasługuje Michael Keaton (także producent wykonawczy serii) w roli prowincjonalnego lekarza Samuela Finnixa, któremu OxyContin literalnie zniszczył normalne życie. Fantastycznie w swojej roli wypada Michael Stuhlbarg jako zimny, psychopatyczny szef Purdue Pharmy. Na uwagę zasługuje też kreacja Rosario Dawson, która jako urzędniczka rządowej agencji idzie na wojnę z wielkim biznesem.


"The World According to Jeff Goldblum" (pl. "Świat według Jeffa Goldbluma"): serial dokumentalny, do obejrzenia całą rodziną, do obiadu. Ocena 9/10

Jeff Goldblum razem z National Geographic opowiada z ciepłem i humorem o różnych elementach życia codziennego. To lekka, podana ze smakiem opowieść popularnonaukowa w kilkunastu odcinkach, z których każdy poświęcony jest innemu tematowi, który zachwyca i pasjonuje ludzi. Od psów, lodów, motocykli, aż po magię i fajerwerki.

Siłą serialu obok ciekawych gości jest sam prowadzący. Jeffa Goldbluma nie sposób nie polubić. naturalnie zaskarbia sobie sympatię zarówno widzów, jak i swoich rozmówców. Świetnie słucha i zabawnie puentuje. Taki format, gdzie prowadzący żywo wchodzi w interakcje z gośćmi, jest miłą odmianą po serii minidokumentów w konwencji "latających napisów", grafik i lektora w tle.

Serial znakomity do oglądania i z dziećmi, w  i czasie wspólnego wieczoru, i jako krótki przerywnik w pracy. Na Disney+ dostępne dwa 10-odcinkowe sezony. każdy odcinek trwa około 20 minut.


"Pam & Tommy": komediodramat, do obejrzenia w jeden weekend, ocena 10/10

"Pam & Tommy" to ośmioodcinkowy serial biograficzny,  którego scenariusz inspirowany jest wyciekiem sekstaśmy Pameli Anderson i Tommy'ego Lee - czyli słynnej CJ. Parker i jej męża, perkusisty Mötley Crüe. Miniserial został stworzony na podstawie podstawie artykułu w magazynie „Rolling Stone” pod tytułem "Pam and Tommy: The Untold Story of the World's Most Infamous Sex Tape", autorstwa Evana Goldberga i Setha Rogena. W tytułowych rolach Lily James i Sebastian Stan.

Serial zadebiutował w Hulu 2 lutego tego roku.

Uwaga! Produkcje niezwykle wciąga od pierwszej minuty. Radzimy zaplanować co najmniej kilka godzin na seans ;)

Pierwsze trzy odcinki to "sex and drugs and rock and roll " w pełnej okazałości. Tytułowi Pam i Tommy są wręcz nieprzytomnie zakochani, szczęśliwi, uśmiechnięci i beztroscy. Kolejne sceny to ciąg niekończącej się balangi, wystawnego życia, alkoholu i miłości, głównie fizycznej. Należy się przygotować na wiele scen nagości, seksu, alkoholu i innych używek.  Od początku jednak możemy kibicować tej dwójce bohaterów, bo ich uczucie wydaje się namiętne, szalone i naprawdę szczere. Miłość od pierwszego wejrzenia! Sielanka jednak nie potrwała długo…

Serial w drugiej części sezonu rezygnuje już z epatowania w co drugiej scenie nagością i seksem na rzecz rozwinięcia postaci Pameli Anderson. Kilka kolejnych odcinków odsłania przed widzami brutalną prawdę o tym, jak przemysł filmowy i rozrywkowy traktował kobiety w latach 90 (spoiler alert: koszmarnie). Rację miała Pam, która po wycieku sekstaśmy mówi przerażona do męża, że dla jej kariery to będzie katastrofa, bo dostanie łatkę "puszczalskiej". Serial mniej więcej od czwartego odcinka dobitnie przedstawia, jak przedmiotowo w tym skandalu potraktowano Pamelę - w gruncie rzeczy największą przegraną afery. Twórcy sportretowali Anderson nie tylko jako symbol seksu lat 90., ale także, a może przede wszystkim - ambitną pewną siebie dziewczynę, która nie boi się spełniać swoich marzeń i brać z życia pełnymi garściami. Nawet jeśli oznacza to małżeństwo z dopiero co poznanym muzykiem, który przysporzy jej w życiu wielu kłopotów. Uczciwie bowiem pokazano, po czyjej stronie leży wina za wyciek taśmy gorącej pary.   

"Pam and Tommy" od komedii i beztroski pierwszych odcinków płynnie przechodzi do opowiedzenie smutnej w gruncie rzeczy historii zniszczenia przez media i przemysł filmowy znakomicie prosperującej kariery zdolnej aktorki. Szerzej - nierównego traktowana i podwójnych standardów do oceny tych samych czynów popełnianych przez kobiety i mężczyzn. Tym smutniej się to ogląda ze świadomością, że w zasadzie od 1996 roku niewiele się na tej płaszczyźnie zmieniło.


"Only Murders In The Building" (pl. “Zbrodnie po sąsiedzku”): komedia kryminalna, do obiadu, do obejrzenia w jeden weekend. Ocena 9/10

“Zbrodnie po sąsiedzku” to lekka komedia z kryminalnym zacięciem, która w bibliotece Hulu  zadebiutowała w 2021 roku, a na Disney+ w Polsce pojawi się już w dniu startu serwisu.

W rolach głównych Steve Martin, Martin Short, Selena Gomez i Aaron Dominguez.

Ich dwóch i ona jedna. Sąsiedzi z nowojorskiej kamienicy, których połączyła miłość do jednego podcastu oraz tajemnicza śmierć… Pozornie nie łączy ich nic. Jedna noc sprawi, że połączą się w jedną drużynę wyjaśniającą kryminalną zagadkę.

Losy trójki bohaterów splecie makabryczna zbrodnia dokonana w ich ekskluzywnym apartamentowcu na Upper West Side. Trio postanawia wykorzystać swoją wiedzę, by złapać mordercę. Do dokumentowania wyników amatorskiego śledztwa, nagrywają podcast. Okazuje się, że budynek, w którym doszło do tragedii, skrywa głęboko ukryte tajemnice.

“Zbrodnie po sąsiedzku” ogląda się lekko, przyjemnie, akcja rozwija się bardzo dynamicznie i z właściwą domieszką humoru. Na ekranie świetnie razem wypadają młoda Selena Gomez i starsi Steve Martin oraz Martin Short. Taki dobór obsady sprawia, że nie jest to kolejny typowy serial z gatunku "kto zabił", a znakomitym połączeniem kryminalnej historii i zabawnej komedii. Nowoczesny rys daje tu przede wszystkim wykorzystanie motywu superpopularnych na całym świecie podcastów. Polskiemu widzowi powinno się spodobać, biorąc pod uwagę nasze zainteresowanie kryminalnymi historiami audio.

Dodatkowym plusem są krótkie, około 30-minutowe odcinki, w których nie ma miejsca na dłużyzny. Dzięki temu serial ogląda się z zainteresowaniem. Fabuła pierwszego sezonu prowadzi do nas bardzo zaskakującego zakończenia. Nie będziecie zawiedzeni.

Hulu już zapowiedziało drugi sezon "Only Murders In The Building".


"How I Met Your Father" (pl. "Jak poznałam waszego ojca"), sitcom, do obiadu, na wieczór. Ocena 6/10

Spin-off kultowego już "How I Met Your Mother", stworzony przez Isaaca Aptakera i Elizabeth Berger, z Hillary Duff w roli głównej. Serial zadebiutował w Hulu 18 stycznia 2022 roku.

Główną bohaterką sitcomu jest grana przez wspomnianą już Hillary Duff Sophie, która poznajemy an dwóch płaszczyznach czasowych - w roku 2021, kiedy poznaje swoją wielką miłość i 2050, kiedy jako dojrzała kobieta opowiada synowi, jak poznała jego tatę. W roli starszej Sophie Kim Cattrall, znana z innego kultowego serialu "Seks w wielkim mieście". Sophie razem z grupą przyjaciół szuka prawdziwej miłości w świecie przelotnych znajomości, zawiedzonych oczekiwań i aplikacji randkowych z nieograniczonymi możliwościami wyboru "tego jedynego".

Wierni fani "How I Met Your Mother" zapewne będą odczuwali po seansie lekki niedosyt, bowiem trochę brakuje postaci na miarę Barneya Stinsona. Nie mamy niestety wiele zabawnych żartów sytuacyjnych i zgrabnie napisanych dialogów i postaci, co było siłą "HIMYM". Na plus można zaliczyć serialowi, ze pokazuje bohaterów o różnym wyglądzie, kolorze skóry i orientacji.

Jak to z sitcomami bywa, "How I Met Your Father" nie wymaga od widza wiele uwagi, tak więc serial dobrze sprawdzi się nawet jako dodatek do innych domowych czynności. Warto sięgnąć choćby z sentymentu do pierwotnego tytułu, który zaskarbił sobie miłość milionów fanów seriali, również w Polsce.

Disney+ działa od 2019 roku

Serwis Disney+ wystartował w listopadzie 2019 r. Obecnie jest dostępny m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, Puerto Rico, Belgii, Danii, Finlandii, Islandii, Luksemburgu, Norwegii, Szwecji, Portugalii, Austrii, Francji, Hiszpanii, Indiach, Indonezji, Irlandii, Japonii, Monako, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Włoszech.

Równolegle do startu w Polsce, serwis ruszy w ponad 40 innych krajach, m. in. w Bułgarii, Chorwacji, Litwie, Łotwie, Czechach, Egipcie, Grecji, Rumunii, Serbii, Słowacji, Turcji, Węgrzech i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Od startu w serwisie dostępnych jest 7,5 tys. odcinków seriali i programów oraz 500 filmów.

W ubiegłym roku Disney+ powiększył się też o kolekcję Star z tytułami głównie dla dojrzałych użytkowników. Są w niej dostępne tytuły wyprodukowane przez ABC, Freeform, FX, 20th Century Studios, 20th Television i Touchstone.

W sekcji Star platformy znajdą się wszystkie odcinki seriali "24 godziny", "Lost" ("Zagubieni"), "Desperate Housewives" ("Gotowe na wszystko"), "The X-Files" ("Z archiwum X"), "How I Met Your Mother" ("Jak poznałem waszą matkę"), "Atlanta", "Prison Break" ("Skazany na śmierć"). Obok tego szykowane są serie Star Originals - "High School Drama Love", "Victor".

Dołącz do dyskusji: Disney+ to nie tylko bajki i Marvel. Co jeszcze warto obejrzeć w serwisie?

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gie
Nie dziwię się że dają to za darmo. Wszystkie filmy Marvela czy SW będzie można za darmo zobaczyć na Fox, Polsat Film czy Polsacie. Wiele programów poleci na NGC.
odpowiedź
User
37-latek
Ja gdybym miał Disney+, to bym obejrzał jedynie dwa filmy Marvela: "Shang-Chi i Legenda Dziesięciu Pierścieni" oraz zapowiedziany na 22 czerwca tego roku "Doctor Strange w Multiwersum Obłędu". Te seriale z uniwersum Gwiezdnych Wojen oraz MCU w ogóle mnie nie interesują. Już sto razy bardziej wolałbym oglądać tam stare seriale animowane, jakie w okresie mojego dzieciństwa stworzyło studio Walta Disneya, ale to dzisiaj raczej nie przystoi człowiekowi urodzonemu w roku 1985.
odpowiedź
User
iolecki
Fajnie, ale caly ten content mam dostępny za darmo w sieci xD Nie jestem fra-jerem i nie place za odgrzewane kotlety
odpowiedź