SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Jan Dworak: słowa Obamy w „Wiadomościach” ocenzurowane, rozmowa Klarenbacha z Rulewskim jak Gembarowskiego z Krzaklewskim

Przewodniczący KRRiT Jan Dworak ocenił, że wypowiedź Baracka Obawy o praworządności w Polsce została w „Wiadomościach” TVP1 ocenzurowana i zmanipulowana. Bardzo krytycznie odniósł się też do zachowania dziennikarza TVP Info Adriana Klarenbacha w rozmowie z senatorem Janem Rulewskim, porównując je do postawy Piotra Gembarowskiego w wywiadzie z Marianem Krzaklewskim w 2000 roku.

Jan Dworak jako przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, foto: PAP/Jakub KamińskiArticle

W piątek Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w kończącej się kadencji, przedstawił sprawozdanie z działalności KRRiT w ub.r. (zostało ono potem odrzucone) i odpowiadał na pytania senatorów, także te dotyczące wydarzeń w mediach publicznych w ostatnich miesiącach.

Dworak został zapytany o skargi na temat tego, jak w głównym wydaniu „Wiadomości” TVP1 zrelacjonowano wypowiedź Baracka Obamy podczas szczytu NATO w Warszawie o impasie wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że materiał programu skrytykował publicysta „Washington Post”, a dziennikarka Agnieszka Kublik zachęciła do wysyłania w tej sprawie skarg do KRRiT. Jak informowaliśmy w zeszłym tygodniu, do Krajowej Rady wpłynęło ponad 20 takich skarg.

- Fakt ocenzurowania ostatnio przez Telewizję Polską wystąpienia prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz nierzetelność dziennikarska, a nawet dokonanie faktograficznej manipulacji dotyczącej historii polskiej drogi do NATO to dobitne, jaskrawe i niejedyne przykłady obniżania poziomu dziennikarskiego w Telewizji Polskiej - ocenił Jan Dworak. Dodał, że KRRiT kończy analizę tej sprawy. - Wyniki tej naszej analizy są jednoznaczne: telewizja publiczna dopuściła się pewnej manipulacji poprzez niedopuszczenie części treści, która w sposób istotny zmieniała całą wypowiedź pana prezydenta Obamy - zaznaczył.

Dworakowi relacjonowanie w „Wiadomościach” wypowiedzi Obamy podczas szczytu NATO skojarzyło się sytuacją podczas wizyty w Polsce prezydenta USA Jimmy’ego Cartera w drugiej połowie lat 70. - Ja wówczas jako bardzo młody człowiek współpracowałem z takim nielegalnym podziemnym pismem „Opinia”. Myśmy wysłali trzy zapytania do prezydenta Cartera. Przypominam, że to były czasy głębokiego komunizmu. Ktoś próbował wejść na tę konferencje prasową, ale nie został wpuszczony W trakcie transmisji, której strona amerykańska zażądała - ja to widziałem na własne oczy w telewizji - prezydent Carter powiedział, że nie wszyscy dziennikarze zostali wpuszczeni. On złamał pewną regułę poprawności, która, jak dobrze wiemy, była w PRL niesłychanie pilnie strzeżona. Poza tym odpowiedział nam pisemnie na te nasze trzy pytania. Zamieściliśmy to w tym nielegalnym wówczas piśmie „Opinia” - opisał.

Przewodniczący KRRiT zwrócił uwagę, że w „Wiadomościach” są też nieraz pomijane niektóre tematy, podając przykład z zeszłego czwartku. - Nikt nie powinien pominąć bardzo bulwersującego opinię publiczną faktu dotyczącego ostatniego projektu ustawy o podwyżkach dla „erki” (czyli najwyższych rangą urzędników państwowych - przyp.red.). Otóż według mojego oglądu - mam nadzieję, że uważnie oglądałem wczorajsze „Wiadomości” - programy informacyjne zarówno Polsatu, jak i TVN mówiły o tej sprawie, a „Wiadomości” nie - stwierdził.

- To o to chodzi. Nie o to, że udziela się głosu raz tym, raz tym i że w drugiej części tych „Wiadomości” podaje się jakieś informacje sensacyjne, które też są jakoś ciekawe dla publiczności. Chodzi o ten podstawowy zrąb informacji, który buduje pewną wspólną świadomość i wspólną agendę, w której wszyscy Polacy się poruszają - zaznaczył szef KRRiT.

W połowie czerwca do Krajowej Rady wpłynęła skarga senatora PO Jana Rulewskiego dotycząca zachowania w rozmowie z nim Adriana Klarenbacha w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info. Dziennikarz wyraził osobiste pretensje wobec senatora, a TVP przyznała, że „uległ emocjom i temperaturze dyskusji, ale to incydent”. Skargę w tej sprawie skierował sam Jan Rulewski.

- Prowadzący rozmowę dziennikarz stał się sekundantem jednej ze stron i całkowicie zatracił dziennikarski dystans i bezstronność, które w mediach publicznych są wartością szczególną. W trakcie tej rozmowy doszło do naruszenia dziennikarskiej rzetelności i dobrego obyczaju - że nie wspomnę o obrazie i groźbie skierowanej pod adresem senatora przez współrozmówcę, która nie spotkała się z właściwą reakcją ze strony prowadzącego audycję dziennikarz - ocenił tę sytuację Jan Dworak. - Od czasu słynnej rozmowy Piotra Gembarowskiego z Marianem Krzaklewskim trudno znaleźć inny tak wymowny przykład agresywnej jednostronności dziennikarza telewizji publicznej - dodał.

Rozmowa Gembarowskiego ze startującym wtedy w wyborach prezydenckich Krzaklewskim miała miejsce w 2000 roku, dziennikarz wielokrotnie strofował polityka i domagał się odpowiedzi na swoje pytania. Potem został na dłuższy czas odsunięty od pracy, a po kilku lata skończył pracę w TVP.

Jan Dworak poinformował, że KRRiT zwróciła się do Telewizji Polskiej z prośbą o wyjaśnienia na temat obu niedawnych sytuacji, których dotyczą skargi, ale nie otrzymała żadnej odpowiedzi. - Poprosiliśmy o wizytę pana prezesa Jacka Kurskiego, jako że tu powinien być rodzaj, w której racje nadawcy powinny zostać wysłuchane, a my zawsze ich wysłuchujemy. Pan prezes dość długo zwlekał, a wczoraj po południu powiedział, że przyjdzie dzisiaj przed południem, ale dzisiaj na minutę przed oczekiwanym spotkaniem odwołał je, twierdząc, że Światowe Dni Młodzieży nie pozwalają mu na obecność w Krajowej Radzie - wyjaśnił Dworak.

- Wobec braku odpowiedzi ze strony nadawcy możemy już podjąć się naszej interpretacji tych wydarzeń. Ona jest krytyczna - zapowiedział przewodniczący KRRiT.

6-letnia kadencja obecnego składu Krajowej Rady kończy się na początku sierpnia. Oprócz Jana Dworaka zasiadają w niej Krzysztof Luft (obaj zostali wybrani przez prezydenta), Witold Graboś i Sławomir Rogowski (wybrani przez Sejm) oraz Stefan Pastuszka (wybrany przez Senat).

W piątek Sejm wybrał do KRRiT zaproponowanych przez PiS Witolda Kołodziejskiego i Elżbietę Więcławską-Sauk, a Senat - Teresę Bochwic (także wskazaną przez PiS).

Dołącz do dyskusji: Jan Dworak: słowa Obamy w „Wiadomościach” ocenzurowane, rozmowa Klarenbacha z Rulewskim jak Gembarowskiego z Krzaklewskim

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Hipo
To jakaś hipokryzja.Jezeli tvp jest teraz takie stronnicze jak p.Przewodniczacy uprzejmy byl zauwazyc,to jakie bylo kiedy Pan nie byl uprzejmy tego zauwazac?
odpowiedź
User
Rmn
Jaka szkoda,że już kończy się Wam kadencja.Tacy fajni i rzetelni byliście,tak nie pozwoliliście wyprowadzić ludzi z tvp do firmy zajmujacej się wynajmiwaniem pracowników.Tak zabieraliscie glos ,kiedy opozycja nie byla dopuszczana do telewizji.A jak sie sprawdziliscie wyjatkowo podczas kampanii wyborczych,szczególnie tej prezydenckiej.no no tylko pogratulowac.
odpowiedź
User
lolek
Lamenty Pana Dworaka blyby moze smieszne, gdyby nie pamiec o stronniczosci calej owczaesnej TVP - od Tadli, Lisow, Szubartowiczow, Ordynskich, Lewickich, Kulczyckich - szybko te nazwiska ulatuja, co nie? Manipulacje w czasie kampanii wyborczych. I wtedy ten "etyk mediow" slowem sie nie zajaknal... Zenua...
odpowiedź