SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Joanna Bator zdobyła Nagrodę Literacką NIKE 2013

Powieść „Ciemno, prawie noc” Joanny Bator to polska książka roku 2013. Jury 17. edycji Nagrody Literackiej NIKE nagrodziło dzieło polskiej pisarki i publicystki nie tylko za podejmowaną tematykę, ale również wielobarwność języka. Laureatka otrzymała statuetkę dłuta prof. Gustawa Zemły oraz czek na 100 tysięcy złotych.

Joanna Bator Article

W laudacji wygłoszonej przez przewodniczącego jury Tadeusza Nyczka szczególną uwagę zwrócono na oryginalność fabuły oraz  nieograniczoną wyobraźnię pisarki.

„Czytając […] powieść Joanny Bator nie wierzyłem, dosłownie, własnym oczom. Gdzież wynalazła te wszystkie nadzwyczajności i ciemne czarodziejstwa zobaczone i doznane przez stołeczną dziennikarkę? Wtedy w sukurs przyszedł mi język tej książki, bo to on właśnie, język, najlepiej wytłumaczył i obronił szalone pomysły autorki. Dzięki niemu, jego giętkości i wielobarwności banalna zwykłość i zwykła banalność zamieniały się w wydarzenia, małe święta codzienności” - uzasadnił Tadeusz Nyczek.

Joanna Bator, nominowana do Nagrody Literackiej NIKE już po raz trzeci, odbierając statuetkę przyznała, że „pisanie to mokra robota. Leją się pot, krew i łzy. Bywa ciemno, prawie noc”.

W nagrodzonej książce autorka nawiązuje do konwencji powieści gotyckiej. Nie po to jednak, by bawić czytelnika. W tym, co niesamowite, często ukryta jest prawda o nas, której na co dzień nie chcemy pamiętać. Reporterka Alicja Tabor wraca do Wałbrzycha, miasta swojego dzieciństwa. Osiada w pustym poniemieckim domu, z którego przed laty wyruszyła w świat. Dowiaduje się, że od kilku miesięcy w Wałbrzychu znikają dzieci, a mieszkańcy zachowują się dziwnie. Rośnie niezadowolenie, częstsze są akty przemocy wobec zwierząt, w końcu pojawia się samozwańczy prorok, Jan Kołek. Wyjaśnianiu tych zagadek towarzyszy  odkrywanie tajemnic z przeszłości Alicji i obnażanie okrucieńst w polskiej codzienności.

Podczas gali wręczono także Nagrodę Czytelników „Gazety Wyborczej”. Otrzymał ją śląski pisarz i publicysta Szczepan Twardoch za książkę „Morfina”.

W siódemce nominowanych - poza nagrodzoną powieścią Joanny Bator - znalazły się trzy inne powieści, książka reportażowa, tom poetycki i po raz pierwszy w historii Nagrody komiks:

•  „Patrz na mnie, Klaro!”, Kaja Malanowska, Krytyka Polityczna, Warszawa (powieść);
• „Noc żywych Żydów”, Igor Ostachowicz, W.A.B., Warszawa (powieść);
• „Morfina”, Szczepan Twardoch, Wydawnictwo Literackie, Kraków (powieść);
• „Mokradełko”, Katarzyna Surmiak-Domańska, Czarne, Wołowiec (reportaż);
• „Bach for my baby”, Justyna Bargielska, Biuro Literackie, Wrocław (tom poetycki);
• „Przygody na bezludnej wyspie”, Maciej Sieńczyk, Lampa i Iskra Boża, Warszawa (komiks).

Joanna Bator to pisarka, publicystka, felietonistka "Gazety Wyborczej", jurorka międzynarodowej Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. Publikowała w "Twórczości", "Czasie Kultury", "Tygodniku Powszechnym", "Bluszczu", "Kulturze i społeczeństwie". Autorka prac naukowych, esejów, powieści i opowiadań.

NIKE jest coroczną, prestiżową nagrodą za najlepszą książkę roku. W konkursie mogą startować wszystkie gatunki literackie. Nagrody nie można podzielić ani nie przyznać. Dotyczy tylko autorów żyjących.

Jurorami tegorocznej, 17. edycji konkursu byli: Marek Beylin, Przemysław Czapliński, Jan Gondowicz, Mikołaj Grabowski, Inga Iwasiów, Ryszard Koziołek, Tadeusz Nyczek (przewodniczący), Maria Poprzęcka oraz Joanna Tokarska-Bakir.

Fundacja Nagrody Literackiej NIKE organizuje konkurs od 1997 roku. Jego celem jest promocja literatury polskiej, a w szczególności rodzimej powieści.

Dotychczasowi laureaci Nagrody:

2012 – „Książka twarzy”, Marek Bieńczyk
2011 – „Pióropusz”, Marian Pilot
2010 - „Nasza klasa”, Tadeusz Słobodzianek
2009 - „Piosenka o zależnościach i uzależnieniach", Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
2008 - „Bieguni", Olga Tokarczuk
2007 - „Traktat o łuskaniu fasoli", Wiesław Myśliwski
2006 - „Paw królowej", Dorot Masłowska
2005 - „Jadąc do Babadag", Andrzej Stasiuk
2004 - „Gnój", Wojciech Kuczok
2003 - „Zachód słońca w Milanówku", Jarosław Marek Rymkiewicz
2002 - „W ogrodzie pamięci", Joanna Olczak-Ronikier
2001 - „Pod Mocnym Aniołem", Jerzy Pilch
2000 - „Matka odchodzi", Tadeusz Różewicz
1999 - „Chirurgiczna precyzja", Stanisław Barańczak
1998 - „Piesek przydrożny", Czesław Miłosz
1997 - „Widnokrąg", Wiesław Myśliwski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Joanna Bator zdobyła Nagrodę Literacką NIKE 2013

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
NOJID ED EDRATOUM
Nie dość, że piękna kobieta to jeszcze genialna pisarka, czego chcieć więcej :-) :-) gratulacje szczerze , najszczersze.
10 13
odpowiedź
User
chmura
gratuluje!!! jestem wierną fanką!!! Pani Joanno, czekam na opowieść, której trzon miał stanowić zapowiedziany w "Chmurdalii" pamiętnik odnaleziony w Kamieńcu...
10 13
odpowiedź
User
Wiktor Igo
Już samo uzasadnienie decyzji jury odbiera ochotę na cokolwiek, a już na pewno na lekturę. Cytuję: "te wszystkie nadzwyczajności i ciemne czarodziejstwa zobaczone i doznane przez stołeczną dziennikarkę? Wtedy w sukurs przyszedł mi język tej książki, bo to on właśnie, język, najlepiej wytłumaczył i obronił szalone pomysły autorki. Dzięki niemu, jego giętkości i wielobarwności banalna zwykłość i zwykła banalność zamieniały się w wydarzenia, małe święta codzienności” . Bredzu, bredzu. Żenua.
14 8
odpowiedź
User
może jestem za stary?
Czytałem wywiad z autorką, nie robi dobrego wrażenia - wysiłek i pretensjonalość, już samo zdjęcie dość kontrowersyjne. Pomyślałem sobie, jak taka osoba (osobowość) może napisać dobrą książkę i jeszcze dostać nagrodę. Podjąłem ryzyko. Już pierwsze strony są "wstrząsające" - co za jezyk i składnia? W mojej szkole na pewno dostałbym pałę za takie budowanie zdań. Będę zmuszony czytać powoli "delektując się" i zastanawiając się nad rozwikłaniem i zrozumieniem takich zdań: " ... pod ścianą dworca przycupnął bezdomny albo pijak, a ja pomyślałam, jak kupa szmat, i uczepiłam się tego wyświechtanego określenia niczym ostatniej deski ratunku w zalewającym mnie smutku. "
Już wiem dlaczego leją się pot, krew i łzy ! Świat zwariował ?
ps ciekawe muszą być tłumaczenia takiej literatury, czy ktokolwiek potrafi oddać "głębię" (dno :) ) takiego języka....
11 9
odpowiedź