SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Joanna Lichocka: Z mediów publicznych znikła nienawiść - chcemy, aby panował w nich pełen pluralizm

Z Joanną Lichocką, członkinią Rady Mediów Narodowych, rozmawiamy o najważniejszych zadaniach tego gremium na najbliższe miesiące i lata, obecnej sytuacji w mediach publicznych, o tym, co się w nich działo na przestrzeni ostatnich lat, a także o zamiarach stworzenia przez RMN nowych mediów narodowych.

Joanna Lichocka Article

Krzysztof Lisowski: Wczoraj odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Mediów Narodowych. Z jakimi odczuciami przystępuje Pani do pracy jako członkini tego gremium? Jakie będą Państwa pierwsze zadania?

Joanna Lichocka: Zależy nam przede wszystkim na tym, aby media narodowe ze sobą współpracowały w realizacji misji publicznej i nie musiały się ścigać z mediami komercyjnymi, które funkcjonują w swoistym rygorze koniecznego zarabiania pieniędzy. Media narodowe powinny służyć nie tylko naszej kulturze i wiedzy, ale także debacie. A mam wrażenie, że mamy w Polsce ogromny problem z debatą publiczną. W wielu polskich mediach jest w tej debacie bardzo dużo jednostronności, agresji, manipulacji i kłamstwa. Nie bez powodu niektóre media są przez różnych ludzi bojkotowane - przekroczyły bowiem dopuszczalną granicę kłamstw i manipulacji - zresztą ja sama z tego właśnie powodu z pewnymi mediami nie rozmawiam.

Które media ma Pani na myśli?

Jako członek Rady Mediów Narodowych nie chciałabym recenzować mediów, które są w pewnym sensie konkurencją dla mediów publicznych. Mogę tylko przypomnieć, że po tym, jak TVN relacjonował wydarzenia związane z katastrofą smoleńską postanowiłam, że akurat z tą stacją nie będę rozmawiać. W katastrofie zginęli ludzie, chodziło tutaj o dramatyczną kwestię życia i śmierci, tymczasem dziennikarze TVN relacjonując to zdarzenie sprzeniewierzyli się zarówno etyce, jak i zasadom przyzwoitości.

Jak Pani ocenia sytuację w mediach publicznych na przestrzeni ostatnich lat?

Jeśli chodzi o sytuację mediów publicznych w Polsce, to po 1989 roku stawały się one ofiarą kolejnych ekip partyjnych i tak naprawdę nigdy nie przerwano ciągłości z PRL-em. Uważam, że od 1989 roku media publiczne miały cały czas pewne nawyki z mediów PRL-owskich, które służyły władzy i były narzędziem do sprawowania władzy w ówczesnym systemie. Szczególnie chciałabym zwrócić uwagę na to, do czego doprowadziła w mediach publicznych Platforma Obywatelska. Nie muszę chyba przypominać, jak wyglądały „Wiadomości” TVP1 pod rządami Piotra Kraśki. Najbardziej spektakularna sprawa to niepoinformowanie opinii publicznej o tym, że Bronisław Komorowski był przesłuchiwany przed sądem w sprawie swoich związków z WSI. To jest sztandarowy przykład, ale przecież takich przykładów było mnóstwo na co dzień.

Jak Pani zdaniem wygląda sytuacja mediów publicznych obecnie?

Uważam, że obecnie sytuacja w mediach publicznych bardzo się poprawiła. Przede wszystkim nie ma w tej chwili w przekazach nienawiści, co było do niedawna normą. Media publiczne nie są już narzędziem walki partyjnej. Znam oczywiście zarzuty pod adresem mediów publicznych podnoszone przez opozycję, ale ja nie widzę w tej chwili żadnych przejawów dowodzących temu, aby media publiczne brały jakikolwiek udział w walce politycznej. Zdarzają się oczywiście niekiedy potknięcia warsztatowe, ale - moim zdaniem - to jest nieporównywalne z tym, czym były media publiczne wcześniej.

Na czym będzie się skupiać Rada Mediów Narodowych w najbliższych miesiącach/latach najbardziej intensywnie?

Chcemy wypracować taki sposób działania mediów publicznych, żeby panował w nich pełny pluralizm, a debata była prowadzona w trosce o interes Polski, a nie w trosce o taką czy inną korzyść polityczną. Po tym, jak zostałam wybrana do Rady Mediów Narodowych, jeszcze częściej śledzę program mediów publicznych, w tym TVP. I mam wrażenie, że np. Telewizja Polska jest na bardzo dobrej drodze, by bardzo dobrze realizować misję publiczną.

Może opozycja ma inne zdanie, ale np. relacja ze Światowych Dni Młodzieży oraz z pielgrzymki Papieża Franciszka do Polski była bardzo dobrze przeprowadzona pod każdym względem - realizacyjnym oraz merytorycznym. Było to naprawdę budujące, gdy patrzyłam na to, jak TVP poradziła sobie z tym zadaniem. Nie było żadnej natarczywości ani nachalności. Mam generalne wrażenie, że w tych dniach - bez względu na poglądy polityczne - wszyscy się zjednoczyliśmy. Nie tylko w Krakowie i Brzegach, ale też przed ekranami telewizorów. Przestały mieć znaczenie podziały partyjne - bardzo bym chciała, aby udało nam się wypracować taki sposób działania mediów publicznych, żeby one budowały taką właśnie wspólnotę. To jest jedno z najważniejszych zadań Rady Mediów Narodowych.

Na jakich innych polach Rada Mediów Narodowych będzie wspierać media publiczne?

Rada Mediów Narodowych będzie dokładała starań, aby media publiczne dbały o szeroko pojętą polską kulturę. Będziemy pracować nad tym, by w mediach było na przykład: więcej polskich dokumentów, kina animowanego, bajek dla dzieci, filmów przyrodniczych, ciekawych seriali historycznych, bardzo dobrej fabuły itd. Czyli tego wszystkiego, czego nam na co dzień brakuje i oglądamy takie programy w stacjach zagranicznych nadawanych po polsku. Media narodowe powinny mieć świetną ofertę przede wszystkim na tym polu, wszelkie sympatie polityczne czy partyjne powinny mieć trzeciorzędne znaczenie.

Mówi się nieoficjalnie o tym, że konkursy na nowe zarządy mediów publicznych mogą zostać przyspieszone i rozpisane wcześniej niż to pierwotnie planowano?

Konkursy na nowe zarządy mediów publicznych zostaną rozpisane nie wcześniej niż na jesieni, a rozstrzygnięte - zapewne na przełomie roku. Ten proces raczej nie zostanie przyspieszony - poza tym nie bardzo jest go jak przyspieszać, trzeba to zrobić spokojnie, merytorycznie, bez pośpiechu. Tak, żebyśmy jak najlepiej wybrali władze mediów publicznych i żeby one jak najlepiej służyły społeczeństwu.

Krzysztof Czabański wspominał w rozmowie z nami o tym, że Rada Mediów Narodowych będzie chciała stworzyć także nowe media narodowe...

Tak. Nikt nie powiedział przecież, że media narodowe to tylko TVP, Polskie Radio i PAP. Bardzo bym chciała, aby udało nam się stworzyć portal narodowy, będziemy nad tym intensywnie pracować, właśnie o tym mówił Krzysztof Czabański.

Mam też wielkie marzenie, aby udało się nam kiedyś stworzyć gazetę, która mogłaby służyć debacie publicznej, gdzie mógłby odrodzić się polski reportaż, także literacki - żeby było gdzie publikować np. wiersze. Gazetę, która służyłaby m.in. rozwojowi polskiej inteligencji, polskich elit. Ale zaznaczam - w tej kwestii nie ma żadnych konkretnych planów, to jest raczej odległa perspektywa, mówię tutaj bardziej o moich marzeniach niż konkretnych planach. Kiedyś przez „chwilę” taką rolę pełniła „Rzeczpospolita”, ale - jak wszyscy wiemy - została ona zniszczona.


O rozmówcy
Joanna Lichocka - obecnie członkini Rady Mediów Narodowych i posłanka Sejmu z ramienia PiS, a wcześniej dziennikarka. Swoją karierę dziennikarską zaczynała na początku lat 90. w „Tygodniku Solidarność”,. Współpracowała m.in. z takimi tytułami, jak „Życie”, „Rzeczpospolita”, „Gazeta Polska”, „Gazeta Polska Codziennie” oraz „Do Rzeczy”. W latach 1994-2001 związana z Polsatem, 2004-2006 z Telewizją Puls, a w latach 2007-2010 TVP, a od 2013 r. z TV Republika. Autorka kilku filmów dokumentalnych i książek. Dwa razy otrzymała od SDP Główną Nagrodę Wolności Słowa. Absolwentka m.in. polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim.

 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Joanna Lichocka: Z mediów publicznych znikła nienawiść - chcemy, aby panował w nich pełen pluralizm

96 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Wg słów Staniszkis:
Bolszewia TVPiS coraz bardziej widoczna. A zakłamanie Lichockiej przysłowiowe.
odpowiedź
User
xm
Z mediów publicznych zniknęła nienawiść? Lichocka powinna sobie obejrzeć materiały Tulickiego i Bugały z ostatnich Wiadomości. Nienawiść w pełnej krasie.
odpowiedź
User
ROB
Nienawiść trwa od kiedy PIS dostał się do władzy
odpowiedź
User
Dojanna Cichocka
" Media publiczne nie są już narzędziem walki partyjnej." Oczywiscie, ze nie sa poniewaz prezentuja oglad rzeczywistosci wylacznie jednej partii politycznej. Mysle, ze jakakolwiek ambiwalencja bylaby nie do przeskoczenia dla aparatu poznawczego wyborcow pis. Instaluja nam Bialorus doslownie. W bialy dzien. Jestesmy czlonkiem UE, moze nam to pomoze. Koszmar.
odpowiedź
User
Sen wariata
Zniknęła nienawiść, a jej miejsce zajęła Lichocka. Stopniowanie rzeczowników.
odpowiedź