SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Katarzyna Nosowska krytykowana za parodiowanie Caroline Derpienski. Danone: piosenkarka posty tworzy sama

Katarzyna Nosowska w opublikowanym na Instagramie wideo, w którym reklamuje marką napojów roślinnych Alpro sparodiowała 22-letnią modelkę i influencerkę Caroline Derpienski. Nie wszystkim się to jednak spodobało. Piosenkarce zarzucono m.in. że w niewybredny sposób drwi z młodszej koleżanki i wpisuje się w jarmarczną stylistykę zawoalowanego hejtu. - Każda marka, która liczy na tak zwany efekt viralowy, musi być otwarta na wyjście ze strefy komunikacyjnego komfortu. Nie zdobędziemy uwagi odbiorców współpracą influencerską, która sprowadza się wyłącznie do lokowania produktu - komentuje Jakub Polakowski z Havas Media.

Katarzyna Nosowska zamieściła na swoim profilu na Instagramie wideo, w którym reklamuje napoje roślinne Alpro. W filmie piosenkarka jest ubrana w jaskrawą czerwoną sukienkę, ma rozpuszczone blond włosy oraz dużo biżuterii. Ma też bardzo mocny, wręcz karykaturalny makijaż na twarzy.

W opublikowanym wideo Nosowska odpowiada na zadawane jej przez internautów pytania, m.in. na temat swojego rzekomego pobytu w Stanach Zjednoczonych, powrotu do Polski, stylizacji. Odpowiada udając amerykański akcent. - Do Stanów wyjechałam trzy i pół miesiąca temu - opowiada, a potem tłumaczy jeszcze, że nie była na koncercie Beyonce w Warszawie, bo nie musiała, gdyż "my się znamy, bardzo, bardzo przyjaźnimy", co więcej, z koleżanką Carter "umówiła się wieczorkiem" i "pojechały normalnie na kebab " - opowiada Katarzyna Nosowska. Pod filmem zamieszczono wpis: "Smauczneugoł! Część pierwsza unikatowego wywiadu z Kate Nosauski, która zaraz po wywiadzie wykonała absolutną sztos figurę i wypiła kolejno kawę z owsianym, potem kawę z kokosowym, a potem kawę z migdałowym".

Reklama marki Alpro w wykonaniu Katarzyny Nosowskiej nawiązuje do 22-letniej modelki i influencerki Caroline Derpienski. Znana jest ona przede wszystkim ze swoich opowieści o karierze, którą robi w USA. Od kilku tygodni jest o niej głośno m.in. w kontekście kupowania obserwujących i lajków.

Nie uszło to uwadze 22-latki, która niemal natychmiast skomentowała występ piosenkarki na swoim Instagramie. "Babci zamarzył się Hamerykański sen. Lol" – skomentowała Derpienski.

"Zacznijmy od tego, babciu K., że karierą na świecie nie jest liczba follow, a pozycja w branży, znajomości, eventy, w jakich bierzesz udział, twój lifestyle, sukcesy zawodowe itd." W kolejnym wpisie dodała: "Jak można reklamować mleko, które również piją dzieci, prostackim zachowaniem, wręcz desperacją (...). Mówię otwarcie, boję się tej Pani! Spójrzcie na jej oczy, na całokształt! (...) Ta Pani ma destrukcyjny wpływ na ludzi, zwłaszcza na psychikę dzieci, które to obejrzą. Niedługo w szkołach dzieci będą pić to mleko i biegać za rówieśnikami, przedrzeźniając ich i naśmiewając się". Zapowiedziała też ewentualne podjęcie kroków prawnych: "Cały ten temat dzisiaj zamykam z mojej strony raz na zawsze (jeżeli podejmiemy kroki prawne to tylko dla bezpieczeństwa waszych dzieci)".

Nosowska poszła o krok za daleko?

Większości internautów wideo Katarzyny Nosowskiej się spodobało. Jednak pojawiły się też krytyczne komentarze pod adresem piosenkarki.

"To trochę grubiańskie kiedy celebrytka parodiuje celebrytkę i to nie w intencji żartu będącego hołdem, jak to robią aktorzy parodiujący Ala Pacino, De Niro czy naszego Wajdę, tylko w intencji kpiny. Bardzo lubię Nosowską jako artystkę i osobowość, ale uważam, że poszła o krok za daleko, wpisując się w jarmarczną stylistykę zawoalowanego hejtu. Na dodatek zrobiła to za pieniądze firmy, której produkty również cenię i z nich korzystam. Więc wszystkie składowe tego zjawiska są niby zacne, a jednak efekt budzi niesmak. Wolałem, kiedy Nosowska parodiowała samą siebie, to czyniło ją w moich oczach osobą bystrą, przenikliwą i mającą zdrowy dystans." - skomentował Dariusz Bilski, redaktor naczelny w Radio Jazz.FM.

I dodał: "Ta reklama zdecydowanie brzydko pachnie. I co prawda spełnia wymogi reklamy, bo wszyscy ją zauważają, ale pośrednio jednak uderza w produkt".

W podobnym tonie o reklamie Alpro w wykonaniu Nosowskiej wypowiedziała się Natalia Waloch w "Wysokich Obcasach". Oceniła, że piosenkarka "nie pokazała ironii, lecz złośliwość nastoletniej klasowej gwiazdy, która bez hamulców dojeżdża nielubianą koleżankę".

"Oto Katarzyna Nosowska, znakomita artystka, której twórczość cenię od samych jej początków, opublikowała na Instagramie dwa filmy reklamujące napoje roślinne, w których parodiuje Derpienski. Przyznam, że patrzyłam na nie z rosnącym zażenowaniem. Reklamy nakręcone przez Nosowską ani nie są bowiem przesycone ostrym, lecz inteligentnym sarkazmem, ani nie cechuje ich delikatna ironia, która sprytnie sugeruje, o kim mowa. Z przykrością stwierdzam, że Nosowska - którą uważam nie tylko za artystkę, ale też intelektualistkę i której refleksji zawsze z zaciekawieniem słuchałam - drwi z Derpienski w sposób niewybredny i jest to najłagodniejsze określenie, jakie przychodzi mi do głowy" - napisała Natalia Waloch.

Z kolei Aleksandra Krzyżanowska, senior agency sales executive w Ringier Axel Springer Polska stwierdziła  w swoim komentarzu na LinkedIn, że "wyśmiewanie, parodiowanie, z pewnością naruszyło przestrzeń parodiowanej".

"Jeszcze bardziej mnie interesuje, czy taki sam odbiór "parodii" miałaby Pani, gdyby role zostały odwrócone? Czy też taki paszkwil byłby genialny? a może niesmaczny i obraźliwy? Pewnie zależy, kto obraża, a kto jest obrażany :) Być może w zestawieniu, dorobek artystyczny i talent obu Pań ciężko porównać, jedna go ma, druga - nie wiadomo. Natomiast dobre maniery i człowieczeństwo powinna mieć każda z nas. Szczególnie w dobie społecznych akcji "wspierających się kobiet". Chyba, że ta siła kobiet działa wybiórczo. :) Dziwię się tylko marce Alpro, którą bardzo lubię i chętnie kupuję, że chciała wspierać tak niskich lotów maszkarę. Pozbawioną dobrego smaku i niemającą nic wspólnego z fajnym produktem, jakim niewątpliwie jest to "mleko" -  skomentowała Aleksandra Krzyżanowska.

Danone: piosenkarka posty tworzy sama

Sposobem, w jakim Katarzyna Nosowska zareklamowała na Instagramie markę Alpro nie są zaskoczeni stratedzy, z którymi rozmawialiśmy.

- Wystarczy pójść na koncert Kasi Nosowskiej, przeczytać jedną z jej książek albo przejrzeć Instagram, aby zauważyć, że artystka ma specyficzne poczucie humoru połączone z ogromnym dystansem do samej siebie. To buduje jej zasięgi, dzięki czemu jej konto obserwuje niemal sześćset tysięcy osób i przyciąga potencjalnych reklamodawców - zwraca uwagę Marek Gonsior, niezależny konsultant i doradca marki.

- Każdy, kto obserwuje działalność Kasi Nosowskiej w social mediach, na pewno wie, że należy przygotować się na dawkę specyficznego poczucia humoru. Jednocześnie to właśnie za ten humor i wiarygodność fani ją kochają. To też nie pierwsza kontrowersja dotycząca jej publikacji - dodaje Jakub Polakowski, strategy director z Havas Media. - Wydaje się, że marka Alpro decydując się na wybór Kasi Nosowskiej na ambasadorkę uwzględniła wszystkie za i przeciw - dodaje.

Z informacji przekazanych nam przez Danone wynika, że kreacja tego spotu była własną inicjatywą piosenkarki. - Pracujemy przy tej kampanii z agencją Feeders, ale posty i filmy, które w ramach współpracy z marką Alpro tworzy Katarzyna Nosowska, są tworzone bezpośrednio przez nią. Bardzo cenimy zarówno samą współpracę, jak i jej formę i jest to drugi rok, kiedy działamy razem. Większość opublikowanych w ramach kampanii materiałów miało charakter satyryczny – Katarzyna Nosowska odnosiła się w nich z dystansem do sztuki podawania kawy czy samej siebie. Ich odbiór jest kwestią interpretacji - zaznacza Martyna Węgrzyn, kierowniczka działu komunikacji zewnętrznej Grupy spółek Danone.

Liczba wzmianek o Alpro wystrzeliła w górę

Jakub Polakowski zwraca uwagę, że jeśli celem było wywołanie buzzu to patrząc na dane można powiedzieć, że kampania osiągnęła ten cel. - Liczba wzmianek na temat marki Alpro na przestrzeni kilku ostatnich dni wystrzeliła w górę. Dodatkowo zaledwie niewielki odsetek z nich ma charakter negatywny – wskazuje.

- Każda marka, która liczy na tak zwany efekt viralowy, musi być otwarta na wyjście ze strefy komunikacyjnego komfortu. Nie zdobędziemy uwagi odbiorców współpracą influencerską, która sprowadza się wyłącznie do lokowania produktu. W dzisiejszych czasach coraz trudniej przewidzieć, co konkretnie będzie tą iskrą decydującą o sukcesie, ale na pewno pewna doza kontrowersji i humor są istotnymi elementami składowymi. Oczywiście warto zadać sobie pytanie na ile taka zadziorność jest wpisana w DNA marki. Na ile to konsekwentne budowanie określonego wizerunku, a na ile wypadek przy pracy – zauważa nasz rozmówca.

Z kolei zdaniem Marka Gonsiora połączenie specyficznego poczucia humoru z branded content nie musi koniecznie przynieść oczekiwanych efektów.
- W szczególności, że należące do Danone marki Alpro do tej pory nie zasłynęło z odważnej komunikacji, a jej kreacje należy - delikatnie rzecz ujmując - uznać za zachowawcze. Dlatego tym bardziej dziwi fakt, że zdecydowano się na tego typu wsparcie – przyznaje nasz rozmówca.

Celebryci przenoszą swój wizerunek na marki

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl wskazuje, że Alpro jest marką, która ma zbudowaną świadomość w swojej kategorii - to nie jest brand, który musi zrobić cokolwiek - nawet coś bardzo kontrowersyjnego - aby zaistnieć w umysłach konsumentów. 

- To brand, dla którego największym wyzwaniem jest dzisiaj podjęcie walki z markami prywatnymi. Dlatego tym bardziej dziwi sposób jego promocji. Reels Nosowskiej naigrywuje się nie tylko z plastikowych celebrytów, ale mimowolnie również z tego, że sztucznie przenoszą na marki swój wizerunek. Co gorsza, w swoim materiale artystka używa charakteryzacji i rekwizytów podkreślających jej pozorny blichtr i nadmuchanie, wśród których są opakowania promowanych napojów. Chyba nie o to chodziło reklamodawcy – zauważa Marek Gonsior.

Dołącz do dyskusji: Katarzyna Nosowska krytykowana za parodiowanie Caroline Derpienski. Danone: piosenkarka posty tworzy sama

44 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Czytacz
Czytam wypowiedzi "ekspertów" i oczom nie wierzę.
Kim do licha jest pani Aleksandra Krzyżanowska - senior agency sales executive w Ringier Axel Springer Polska - broniąca "pustaka" Derpieński, robiącej wręcz z niej ofiarę.
Przestańcie z głupich ludzi robić celebrytów a z innych głupich ludzi, tego samego pokroju, rzekomych ekspertów.
odpowiedź
User
Haha
Panstwo eksperci. Jeśli głupota i próżność ma twarz mme Derpieński, to nie lamentujecie, że kpina z głupoty i próżności tak wyglada. Nosowska nie tylko jak zawsze celnie pointuje otaczającą rzeczywistość, ale potrafi zrobić reklamy, które się niosą. O czym o wielu agencyjnych "adv-dziełach" nie sposób powiedzieć.
odpowiedź
User
Historyk
Zaczyna się .. nie możesz się z kogoś śmiać bo to go rani
odpowiedź