SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Kluby piłkarskiej Ekstraklasy z 375 mln zł wpływów, Legia zdecydowanym liderem przed Lechem i Wisłą

Według raportu firmy doradczej Deloitte w 2014 roku przychody Legii Warszawa po raz pierwszy przekroczyły 100 milionów złotych. Polskie kluby zarabiają najwięcej na działalności komercyjnej, a najmniej na sprzedaży biletów.

Article

Legia Warszawa była w ub.r. (podobnie jak rok wcześniej) zdecydowanym liderem Ekstraklasy pod względem przychodów, które osiągnęły poziom 101,5 mln zł. Oznacza to wzrost rok do roku o 7 proc. Drugą pozycję obronił też Lech Poznań, który w ub.r. zwiększył przychody o 4 proc. zamykając rok kwotą 44,6 mln zł. Awans z piątego na trzecie miejsce zanotowała Wisła Kraków z przychodami w wysokości 26,7 mln zł i spadkiem rok do roku o 2 proc.

Łączne przychody klubów grających w Ekstraklasie wyniosły w ub.r. 375 mln zł, a 13 z 16 poprawiło swoje wyniki finansowe. - Po raz czwarty w naszym zestawieniu warszawski klub jest niezaprzeczalnym liderem. Póki co żaden z pozostałych klubów pod względem przychodów nie ma nawet szans, by się do niego zbliżyć. Przychody Legii są większe niż trzech następnych klubów razem wziętych - podkreśla Marcin Diakonowicz, partner w dziale audytu, Lider Sports Business Group Poland, Deloitte - Ten znakomity wynik jest zasługą dobrze rozwiniętych przychodów komercyjnych, które stanowią największą grupę wpływów klubu. Awans do fazy grupowej europejskich rozgrywek, jak również wygranie swojej grupy w Lidze Europy dodatkowo pozytywnie wpłynęły na wysokość uzyskanych przychodów w roku 2014 - zaznacza Diakonowicz, dodając jednocześnie, że obaj obecni liderzy zestawienia mają perspektywy na dalszą poprawę swoich wyników finansowych w sezonie 2015/2016. Legia stoi bowiem przed szansą występów w fazie grupowej Ligi Europy, natomiast Lech Poznań będzie walczył o grę w Lidze Mistrzów.

W porównaniu z poprzednią edycją raportu w zasadzie nie zmieniła się struktura przychodów piłkarskich klubów w Polsce, choć zaszły w niej drobne zmiany. Nadal podstawowe źródło finansowania pochodzi z działalności komercyjnej (46 proc. w porównaniu z 50 proc. w 2013 r.). Opłaty z transmisji telewizyjnych stanowią obecnie 35 proc. przychodów całej Ekstraklasy (31 proc. w 2013 r.), a na niezmienionym poziomie 19 proc. pozostają przychody uzyskiwane w dniu rozgrywania meczu ze sprzedaży biletów, usług gastronomicznych i innych.

Analitycy Deloitte zwracają też uwagę na pozytywną tendencję zmierzającą do ustabilizowania finansów klubów naszej Ekstraklasy. Chodzi o stosunek wypłacanych wynagrodzeń do osiąganych przychodów. W porównaniu z rokiem 2013 spadł on z 76 do 72 proc. Najniższy wskaźnik zanotowały GKS Bełchatów (51 proc.) i Legia Warszawa (52 proc.), choć na przeciwnym biegunie znalazły się kluby, w których więcej przeznacza się na płace dla zawodników i pracowników niż wynoszą przychody z działalności sportowej - tak jest między innymi w Piaście Gliwice (115 proc.), Górniku Zabrze (120 proc.) oraz Koronie Kielce (129 proc.).

Z danych wynika, że polskiej Ekstraklasie pod względem finansowym wciąż daleko nie tylko do największych lig światowych, ale także do tych średniej wielkości, które funkcjonują w Europie. Nasza liga z przychodami na poziomie 90 mln euro nie może się równać na przykład z ligą holenderską (439 mln euro), belgijską (284 mln euro) czy austriacką (161 mln euro).

Jednym z czynników mających wpływ na przychody polskich klubów jest frekwencja na stadionach. Pod tym względem w Ekstraklasie na tle Europy nie jest najlepiej. Polskie stadiony według szacunków są zapełnione w trakcie spotkań na poziomie 41 proc., podczas gdy w wypadku Premier League współczynnik ten wynosi 96 proc., w wypadku niemieckiej Bundesligi 90 proc., a hiszpańskiej La Liga 65 proc.

- Pozytywnie na liczbę kibiców na stadionach i związane z tym przychody może wpłynąć wzmocnienie wizerunku klubów i meczy jako bezpiecznych, dzięki czemu mecz byłby alternatywą na spędzenie wolnego czasu dla całych rodzin - podkreśla Aleksandra Stanek-Kowalczyk, starszy menedżer w zespole Deloitte ds. zrównoważonego rozwoju w Polsce i w Europie Środkowej. - Co prawda jak pokazuje badanie przeprowadzone przez MillwardBrown rozgrywki Ekstraklasy są postrzegane jako przestrzeń do wzmacniania więzi społecznych i integracji, w tym okazji do męskich spotkań (72 proc.) oraz wspólnych przeżyć (69 proc.), ale też wciąż budzą negatywne emocje związane z korupcją i układami (48 proc.) oraz brakiem bezpieczeństwa (42 proc.).

Diakonowicz zwraca z kolei uwagę na fakt, że wpływ na kondycję finansową polskich klubów ma nie tylko liczba kibiców obecnych na meczach. - Przed polskimi klubami niezmiennie stoi zadanie przyciągnięcia większej liczby widzów na stadiony. Jednak możliwość generowania większych przychodów nie wynika tylko z wyższej frekwencji, ale także m.in. z infrastruktury gastronomicznej, stref i loży dla klientów biznesowych. Zmniejszanie dystansu do mniejszych lig europejskich będzie niemożliwe również bez gry w fazie grupowej europejskich rozgrywek - podsumowuje Diakonowicz.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Kluby piłkarskiej Ekstraklasy z 375 mln zł wpływów, Legia zdecydowanym liderem przed Lechem i Wisłą

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
xb1
A Mistrzem jest LECH.
10 9
odpowiedź