SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Komisja Europejska pozywa Polskę za skrócenie kadencji prezesa UKE poprzez zmianę przepisów

Komisja Europejska zdecydowała o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciwko Polsce w związku z "podważeniem niezależności krajowego organu regulacyjnego ds. telekomunikacji" - Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W maju ub.r. na podstawie przepisów z tzw. tarczy antykryzysowej z funkcji prezesa UKE musiał odejść Marcin Cichy.

fot. Shutterstock.comArticle

Komisja Europejska oświadczyła, że w trybie pilnym w maju 2020 roku Polska zmieniła niektóre przepisy swej ustawy Prawo telekomunikacyjne dotyczące powoływania i odwoływania prezesa polskiego krajowego organu regulacyjnego – Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

"Na podstawie tych samych przepisów zmieniających polski rząd przedwcześnie odwołał – ze skutkiem od maja 2020 roku – prezesa polskiego organu regulacyjnego, którego kadencja powinna była trwać do września 2021 roku. Zgodnie z przepisami UE warunki, które mogą prowadzić do wcześniejszego odwołania prezesa krajowego organu regulacyjnego, muszą zostać określone przed rozpoczęciem kadencji. Jest to ważne zabezpieczenie gwarantujące niezależność krajowego organu regulacyjnego od nacisków politycznych" - poinformowała KE.

Komisja przekazała, że "niezależność krajowego organu regulacyjnego jest kluczową zasadą unijnych ram prawnych w zakresie telekomunikacji".

"Celem tej zasady jest zagwarantowanie, by organ mógł podejmować obiektywne decyzje i działać bezstronnie zarówno względem przedsiębiorstw podlegających regulacji, jak i w obliczu nacisków politycznych. Zasadę tę zagwarantowano na mocy obowiązującej wówczas dyrektywy ramowej, a ostatnio podkreślono jej wagę w kodeksie łączności elektronicznej" - czytamy w komunikacie KE.

Decyzja KE o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciwko Polsce została podjęta "w wyniku wymiany opinii między Komisją a władzami polskimi".

W lipcu 2020 roku KE skierowała do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia, a w lutym 2021 roku, po otrzymaniu odpowiedzi od władz polskich, przesłała uzasadnioną opinię, na którą władze w Warszawie również odpowiedziały. Wspomniana wymiana opinii - zdaniem KE - nie rozwiązała kwestii, o której mowa.

Komisja Europejska uznała wyjaśnienia przedstawione przez Polskę za niezadowalające i niezgodne z wymogami Europejskiego kodeksu łączności elektronicznej, które miały zostać wdrożone w wyniku zmian legislacyjnych z maja 2020 roku.

Minister Cieszyński: stanowczo nie zgadzam się z zarzutami KE

Niezależność Urzędu Komunikacji Elektronicznej jest traktowana przez rząd bardzo poważnie, ponieważ niezależność prezesa UKE jest jednym z kluczowych elementów funkcjonowania rynku - poinformował w czwartek PAP minister Janusz Cieszyński sekretarz stanu ds. cyfryzacji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Minister Cieszyński ustosunkował się w ten sposób do czwartkowej informacji, że Komisja Europejska zdecydowała o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciwko Polsce w związku z "podważeniem niezależności krajowego organu regulacyjnego ds. telekomunikacji" - Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

"Stanowczo nie zgadzam się z zarzutami Komisji Europejskiej, która atakuje Polskę za działania, których celem była implementacja wytycznych zawartych w Europejskim Kodeksie Łączności Elektronicznej. Kwestia niezależności krajowego organu regulacyjnego jest traktowana przez nas bardzo poważnie, ponieważ niezależność Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej jest jednym z kluczowych elementów funkcjonowania rynku, na którym mamy dziś jedne z najniższych w Europie ceny usług" - poinformował PAP Cieszyński.

"Warto dodać, że rządowy projekt ustawy Prawo komunikacji elektronicznej dodatkowo wspiera tę niezależność poprzez wprowadzenie stabilnego mechanizmu finansowania urzędu. Pragnę jednocześnie podkreślić, że instytucjonalna pozycja obecnego Prezesa UKE jest niepodważalna. Został wybrany w pełni legalnie, a podejmowane przez niego decyzje są i będą ważne" - podsumował minister.

Marcin Cichy odwołany w oparciu o tarczę antykryzysową

Przepisy wygaszające kadencję prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej 14 dni po jej wejściu w życie znalazły się w pakiecie określanym jako tarcza antykryzysowa 3.0. Projekt zgłoszono do Sejmu pod koniec kwietnia ub.r., a po uchwaleniu przez obie izby parlamentu i podpisie prezydenta wszedł w życie w połowie maja.

W konsekwencji ówczesny prezes UKE Marcin Cichy przestał pełnić tę funkcję z końcem maja. - Nie znam powodów wprowadzenia przepisu skracającego moją kadencję. Zgodnie z prawem powinna się ona skończyć we wrześniu 2021 roku. Nikt ze mną w tej sprawie nie rozmawiał. O przepisach odwołujących mnie ze stanowiska dowiedziałem się 28 kwietnia ze strony internetowej Sejmu. Nie chciałbym spekulować o motywach takiej decyzji - powiedział Marcin Cichy portalowi Wirtualnemedia.pl w połowie maja.

Komisja Europejska w liście do ówczesnego ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego oceniła, że zwolnienie prezesa UKE ze stanowiska przed upływem jego kadencji narusza unijne porozumienia i jest wyrazem ignorowania wszelkich standardów obowiązujących na terenie wspólnoty.

- Komisja Europejska potwierdza, że kadencja prezesa UKE jest niewzruszalna w trakcie jej trwania. Potwierdzają to także wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Usuwanie regulatora w formie poprawki do ustawy jest sprzeczne z art. 7 i 8 Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej, który jednoznacznie chroni jego niezależność i kadencyjność. Myślę jednak że moja kadencja zakończy się w ciągu 2 tygodni - skomentował Marcin Cichy.

W połowie września ub.r. Sejm na stanowisko prezesa UKE powołał Jacka Oko, na wniosek premiera.

Ministerstwo Cyfryzacji krytycznie o zawieszeniu aukcji 5G przez prezesa UKE

W ramach tarczy antykryzysowej 3.0 przyjęto też przepisy obligujące prezesa UKE do anulowania aukcji na częstotliwości do sieci 5G. Marcin Cichy wydał taką decyzję w drugiej połowie maja.

Aukcja dotycząca rezerwacji czterech bloków po 80 MHz z częstotliwości 3,6 GHz na potrzeby rozwoju sieci 5G została ogłoszona przez prezesa UKE na początku marca ub.r. po przeprowadzeniu konsultacji społecznych. Cenę wywoławczą każdego bloku wyznaczono na 450 mln zł, a okres rezerwacji - do 30 czerwca 2035 r.

Termin składania wstępnych ofert pierwotnie upływał 23 kwietnia, udział w aukcji zadeklarował Orange Polska, Play i T-Mobile Polska. W połowie kwietnia Marcin Cichy zawiesił aukcję z końcem marca na podstawie przepisów z tzw. pierwszej tarczy antykryzysowej. Oznaczało to wstrzymanie upływu terminów w ramach procedury.

Ministerstwo Cyfryzacji oceniło, że zawieszenie aukcji może podważyć podstawę prawną całej procedury, ponieważ w pierwszej połowie kwietnia UKE udzielał odpowiedzi na pytania dotyczące aukcji, a jeden podmiot złożył wstępną ofertę. W konsekwencji do projektu tarczy antykryzysowej 3.0 wprowadzono zapisy o anulowaniu akcji.

Do tej pory nie ogłoszono nowej aukcji na częstotliwości do sieci 5G. Czołowi operatorzy rozwijają usługi 5G w oparciu o posiadane już częstotliwości.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Komisja Europejska pozywa Polskę za skrócenie kadencji prezesa UKE poprzez zmianę przepisów

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
***** KE
i PE, i TSUE, ETPCz i całą resztę tego bajzla
odpowiedź
User
AS
I właśnie dlatego ten rząd chce wyprowadzić Polskę z Unii, by można było sobie zmieniać regulacje, ustawy i personalia według własnych, partyjnych potrzeb
odpowiedź
User
miss
i PE, i TSUE, ETPCz i całą resztę tego bajzla


***** ***
odpowiedź