SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Komisja Europejska zapowiada walkę z fake newsami. W tle wybory do europarlamentu

Komisja Europejska ogłosiła strategię walki z dezinformacją i fake newsami w internecie. W planach jest między innymi utworzenie system wczesnego ostrzegania o prowadzonych na terenie Unii Europejskiej kampaniach dezinformacyjnych, a także kontrola wprowadzania odpowiednich rozwiązań przez największe platformy internetowe.

Article

Komisja Europejska informuje, że strategia walki ze zjawiskiem fake newsów jest tworzona po to, aby chronić europejskie systemy demokratyczne i debatę publiczną w przededniu wyborów do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w 2019 r., oraz szeregu wyborów krajowych i lokalnych w państwach członkowskich przed końcem 2020 r.

KE przypomina, że w kwietniu br. przedstawiła europejskie podejście i narzędzia samoregulacyjne mające na celu zwalczanie dezinformacji w internecie. Obejmują one unijny kodeks postępowania w zakresie dezinformacji, wsparcie dla niezależnej sieci podmiotów weryfikujących fakty oraz narzędzia służące stymulowaniu wysokiej jakości dziennikarstwa.

16 października br. Facebook, Google, Twitter i Mozilla, a także stowarzyszenia branżowe reprezentujące platformy internetowe i stowarzyszenia handlowe reprezentujące przemysł reklamowy i reklamodawców podpisały kodeks postępowania w sprawie przeciwdziałania szerzeniu się fake newsów.

W komunikacie komisja informuje, że w planie działania – przygotowanym w ścisłej współpracy z komisarz do spraw sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci Věrą Jourovą, komisarzem do spraw unii bezpieczeństwa Julianem Kingiem i komisarz do spraw gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego Mariją Gabriel – skupiono się na czterech dziedzinach, które mają kluczowe znaczenie dla skutecznego budowania zdolności UE i wzmocnienia współpracy między państwami członkowskimi a unią.

Zwiększanie wykrywalności: Grupa zadaniowa ds. komunikacji strategicznej, Komórka UE ds. Syntezy Informacji o Zagrożeniach Hybrydowych w Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych (ESDZ) oraz delegatury UE w krajach objętych europejską polityką sąsiedztwa zostaną znacznie wzmocnione dodatkowymi wyspecjalizowanymi pracownikami i narzędziami do analizy danych. Oczekuje się, że budżet ESDZ na komunikację strategiczną wzrośnie ponad dwukrotnie, z 1,9 mln euro w 2018 r. do 5 mln euro w 2019 r. Środki te zostaną przeznaczone na walkę z dezinformację i zwiększanie świadomości na temat negatywnych skutków dezinformacji. Państwa członkowskie UE powinny uzupełniać te działania, wzmacniając własne środki zwalczania dezinformacji.

Skoordynowana reakcja: Stworzony zostanie specjalny system wczesnego ostrzegania, aby ułatwić instytucjom UE i państwom członkowskim wymianę danych i ocen kampanii dezinformacyjnych oraz informowanie w czasie rzeczywistym o zagrożeniach związanych z dezinformacją. Instytucje UE i państwa członkowskie skoncentrują się też na proaktywnej i obiektywnej komunikacji na temat unijnych wartości i strategii politycznych.

Platformy internetowe i przemysł: Sygnatariusze kodeksu postępowania powinni szybko i skutecznie wdrażać zobowiązania podjęte w ramach tego kodeksu, koncentrując się na działaniach, które mają pilny charakter w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. Obejmuje to w szczególności zapewnienie przejrzystości w zakresie reklamy politycznej, zwiększenie wysiłków na rzecz zamykania aktywnych fałszywych kont, znakowanie interakcji nieprowadzonych przez człowieka (wiadomości automatycznie wysyłane przez „boty”) oraz współpracę z podmiotami weryfikującymi fakty i naukowcami w celu wykrywania kampanii dezinformacyjnych i zwiększenia widoczności i upowszechnienia sprawdzonych treści. Komisja, z pomocą europejskiej grupy organów regulacyjnych odpowiedzialnych za audiowizualne usługi medialne, zapewni ścisłe i stałe monitorowanie realizacji zobowiązań.

Podnoszenie świadomości i wzmacnianie pozycji obywateli: Instytucje UE i państwa członkowskie, oprócz ukierunkowanych kampanii uświadamiających, będą promować umiejętność korzystania z mediów poprzez specjalne programy. Udzielane będzie wsparcie krajowym multidyscyplinarnym zespołom niezależnych naukowców i podmiotów weryfikujących fakty, aby wykrywać i ujawniać kampanie dezinformacyjne we wszystkich portalach społecznościowych.

- Musimy być zjednoczeni i połączyć siły, aby chronić nasze demokracje przed dezinformacją - podkreśla Andrus Ansip, wiceprzewodniczący do spraw jednolitego rynku cyfrowego. - Byliśmy świadkami prób ingerowania w wybory i referenda, a dowody wskazują na to, że głównym źródłem tych kampanii była Rosja. Aby stawić czoła tym zagrożeniom, proponujemy poprawić koordynację z państwami członkowskimi za pośrednictwem systemu wczesnego ostrzegania, wzmocnić nasze zespoły ujawniające dezinformację, zwiększyć wsparcie dla mediów i naukowców oraz zwrócić się do platform internetowych o wywiązanie się ze zobowiązań. Walka z dezinformacją wymaga wspólnego wysiłku.

Według zapowiedzi instytucje unijne opracują i wdrożą środki określone w planie działania w ścisłej współpracy z państwami członkowskimi i Parlamentem Europejskim.

W związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego system wczesnego ostrzegania zostanie uruchomiony do marca 2019 r. Oprócz tego wzmocnione zostaną odpowiednie zasoby.

Sygnatariusze kodeksu postępowania będą musieli przedstawić KE pierwsze informacje na temat wdrażania kodeksu do końca 2018 r. Następnie komisja opublikuje je w styczniu 2019 r. Od stycznia do maja platformy internetowe będą musiały co miesiąc składać komisji sprawozdania. Komisja przeprowadzi również kompleksową ocenę wdrożenia kodeksu postępowania w pierwszych 12 miesiącach. Jeżeli wdrożenie i wpływ kodeksu postępowania okażą się niezadowalające, komisja przewiduje, że może zaproponować dalsze środki, w tym środki o charakterze regulacyjnym.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Komisja Europejska zapowiada walkę z fake newsami. W tle wybory do europarlamentu

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Eurokomuna
Wystarczy jak wprowadzą ACTA 2 to od stycznia 2019 może zniknąć nawet 80% internetowego contentu - komentarze, linki, zdjęcia, filmy, memy - algorytmy będą przeczesywały teren pod kontem naruszenia praw autorskich, jednak jest jedno ALE, a mianowicie takie, że algorytm nie rozumie kontekstu, sarkazmu, satyry, nie ma spojrzenia na rzeczywistość takiego jak ma zwykły człowiek. W świetle dyrektywy ACTA 2 mogą zniknąć popularne piosenki z kanału Youtube, mogą zniknąć kompilacje różnych śmiesznych filmików humorystycznych, politycznych i innych co może nawet doprowadzić do śmierci tego serwisu w Europie. ACTA 2 to może być taki synonim odgrodzenia się Europy od USA cyfrową kurtyną, gdzie u nich pozostaje w dalszym ciągu wolność a u nas cyfrowa komuna. Tak więc wdrożenie ACTA 2 nie będzie przypadkowe, gdyż jest to zamierzone działanie lewicowo-liberalnych unijnych urzędników, którzy bojąc się o utracenie swojej pozycji w parlamencie europejskim chwytają się brudnych działań, a do takich działań niewątpliwie należy ustawa ACTA 2( o prawa autorskich w sieci)
10 8
odpowiedź
User
Do k:
Czyli komunistczna zydowska miedzynarodówka z Brukseli boi sie ze ludzie maja dosyc lewasctwa mulikulti i calego syfu z tym zwiazanego
Widzi Pan oni nie boją się prawicy jako takiej, ale zdrowego rozsądku, tradycji, racjonalizmu i wiary, bo tych elementów w ich liberalno-lewicowym poglądzie na świat nie ma. A widzą, że świat się budzi, ludzie przychylniej patrzą na partie centro i skrajnie prawicowe, których oni nazywają populizmem, nacjonalizmem i faszyzmem, a sami bawią się w wielkich demokratów i obrońców wolności i tzw. poprawności politycznej. Tylko, że w ich wydaniu demokracja polega na tym aby znieść jakiekolwiek hamulce moralne, rozpasać społeczeństwa programami socjalnymi, by ich rozleniwić oraz ogłupić - chodzi o przekazy w telewizji i mediach wszelakich, gdzie programy wspierają środowiska LGBTQ+, feministki i walkę z religijnością( laicyzacja społeczeństwa). Celem lewicowo-liberalnych rządów jest wprowadzenie globalnego komunizmu, a czym będzie się on przejawiał - objaśniam: 1. wspólna waluta - w domyśle euro, jaki efekt - wydrążenie gospodarcze biedniejszych krajów. 2. propagandowe media - półprawda albo oszukiwanie ludzi i/lub celowe wprowadzanie w błąd, dezinformacja, pomijanie istotnych faktów oraz manipulowanie emocjami ludzi, dzielenie poglądowe oraz ogłupianie( LGBTQ+, gender, feminizm) i amoralność( przekazy o charakterze deprawacyjnym w mediach, o podtekstach mocno seksualnych, szerzenie okultyzmu, czarnej magii, laicyzacja pełną parą). 3. zniesienie prywatności - użycie do tego celu wszelkiego postępu( chodzi o cyfrowo-technologiczne zmiany) aby pogwałcić poczucie prywatności - zaliczymy tutaj smartfony, internet rzeczy, biometrie - te wymienione przykłady w skuteczny sposób są w stanie pozbawić ludzkość prywatności nawet w sposób nieświadomy i niekiedy niezamierzony. 4. budowa aparatu represji - wspólna armia, a jak to się nie powiedzie użyć dronów i robotów humanoidalnych oraz algorytmów - wszystko to ma kontrolować i patrolować ludzi i oceniać ich zachowanie. 5. Zmniejszyć liczbę populacji ludzi na świecie - poprzez działania takie jak wypuszczanie na rynek lekarstw placebo( o efekcie obojętnym dla zdrowia - jakby się guzik połknęło), sieć 5g oraz wi-fi, routery, smartfony- ich szkodliwość jest kwestionowana, ale prawda jest taka, że koncerny telefonii komórkowej chcą ukrywać niewygodne fakty tuszując normy PEM lub udając głupa, że to promieniowanie nie szkodzi lub szkodzi marginalnie - absolutnie w to nie wierzę podobnie jak wiele ludzi na świecie. 6. Zostawić tylko inteligentne, sprytne i zdrowe jednostki a wszystkiemu co stare, chorowite, słabe "ulżyć" w cierpieniu - chodzi o aborcje i eutanazje 7. Skupić się na osobach wpływowych - politycy, celebryci, gwiazdy show-biznesu, aktorzy, piosenkarze, osoby na wysokich szczeblach zarządzania, oraz influencerach a także wybitnych socjotechnikach, psychologach społecznych/mas - użyć ich by siali puste hasła bez pokrycia w faktach celem ogłupiania ludzi i wprowadzania w błąd by ślepo zaufali, no bo jak tu nie zaufać osobie, która cieszy się sławą, pieniędzmi i nienaganną(pozornie) postawą?. Te punkty, które przedstawiłem to być może nie wszystko ale znaczna większość tych wielce wspaniałomyślnych i jakże pro-demokratycznych działań lewicowego otumanienia i liberalno-libertyńskiego technokratyzmu. Nie zapominajmy jednak, że demokracja to tylko coś co się ludziom wmawia, że istnieje, tak na prawdę wiadomo jakie grupy interesu pociągają za sznurki - a są to różne tajne kluby, zrzeszenia, loże, agendy oraz organizacje, stowarzyszenia i fundacje o wybitnie lewicowo-liberalnych celach - np. fundacje G. Sorosa. Wszystko to pieroństwo prowadzi jakieś tajne rozmowy i narady rzekomo w celach dobrych dla ludzkości, w co oczywiście trzeba wątpić, bo nie mają wobec ludzi żadnych skrupułów, widzą tylko swoje wpływy, zyski, biznesy a ludzkie zdrowie, prywatność czy też bezpieczeństwo to kwestie mało istotne. Układy, układziki i tyle. My zwykli ludzie jesteśmy w tej całej piramidzie na najniższym szczeblu - nam trzeba tylko zapewnić chleba i igrzysk i to według nich jest cel, róbcie ludzie swoje, nie wtrącajcie się za bardzo w sprawy polityczne, żyjcie pustą rozrywką, jedzcie, pijcie żyjcie jak gdyby nigdy nic a my wprowadzimy nasze nowe porządki dla waszego(rzekomego) dobra. Schemat uproszczony: ogłupić-->uzależnić-->zniewolić-->obezwładnić( zwłaszcza tych, którzy trzeźwo myślą, są odporni na fałsz i manipulacje oraz sprzeciwiają się przejawom zła i nieprawidłowości, których dostrzegają). W obecnej chwili jesteśmy w etapie pomiędzy ogłupić a uzależnić. Jeśli nie będziemy przytomnieć samodzielnie myśleć, wyciągać wnioski i analizować fakty to zacznie wchodzić stopniowo faza trzecia i będzie coraz gorzej.
10 9
odpowiedź