SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Korespondenci zagraniczni w Polsce protestują przeciwko wypowiedzi Andrzeja Dudy

31 korespondentów zagranicznych w Polsce wydało oświadczenie w sprawie słów prezydenta na wiecu w Bolesławcu. - Wyrażamy nasze głębokie zaniepokojenie wynikające z ataku na kolegę, korespondenta dziennika “Die Welt”, Philippa Fritza. Niezłomnie wierzymy w wolność mediów i w otwarty dialog jako podstawę publicznego dyskursu. Wskazanie na pana Fritza przez prezydenta Andrzeja Dudę przed telewizyjnymi kamerami jest równoznaczne z bezpośrednim atakiem na te wartości - napisali dziennikarze.

Philipp Fritz, fot. Twitter.comArticle

Chodzi o słowa, które wypowiedział Andrzej Duda na wiecu w dolnośląskim Bolesławcu 3 lipca br.

- Korespondent warszawski „Die Welt” donosił, że pan Trzaskowski to lepszy dla Niemiec byłby prezydent, dlatego że jest przeciwko temu, żeby Polska brała reparacje od Niemców, żeby Polska domagała się odszkodowań, reparacji za II wojnę światową, za zniszczenia, które wtedy zostały dokonane - zaznaczył Andrzej Duda. -  Czy ten koncern, Axel Springer z niemieckim rodowodem, który jest właścicielem gazety „Fakt”, chce wpłynąć na wybory prezydenckie w Polsce? Tak? Niemcy chcą wybierać w Polsce prezydenta? To jest podłość. Nie zgadzam się na to - dodał prezydent.

Prezydent odniósł się do tekstu niemieckiego korespondenta w Polsce Philippa Fritza, opublikowanego w "Die Welt" 28 czerwca, kiedy w Polsce trwała I tura wyborów prezydenckich. Dziennikarz w tekście zwraca uwagę, że co prawda wygrana Rafała Trzaskowskiego może "umocnić wewnętrzny konflikt polityczny w Polsce", ale też "złagodzić stosunki z Brukselą".

Zdaniem Fritza, Trzaskowski "wraz z premierem Mateuszem Morawieckim i ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem mógłby także nadać własny i mniej konfrontacyjny ton w stosunkach z Niemcami". "Kandydat PO jest sceptycznie nastawiony do ewentualnych roszczeń odszkodowawczych - jest to problematyczny obszar między Berlinem a Warszawą, który co prawda leży w tle relacji między dwoma krajami, ale można je szybko zatruć" - czytamy w tekście.

"To atak na wolność mediów"

We wtorek wspólne oświadczenie wydało 31 korespondentów zagranicznych pracujących w Polsce.

"Jako zagraniczni korespondenci i wydawcy w Polsce wyrażamy niniejszym nasze głębokie zaniepokojenie wynikające z ataku na naszego szanowanego kolegę, korespondenta dziennika 'Die Welt', Philippa Fritza. Niezłomnie wierzymy w wolność mediów i w otwarty dialog jako podstawę publicznego dyskursu. Wskazanie na pana Fritza przez prezydenta Andrzeja Dudę przed telewizyjnymi kamerami podczas kampanii prezydenckiej jest równoznaczne z bezpośrednim atakiem na te wartości. W kolejnych dniach pan Fritz otrzymał tysiące gróźb. Telewizja publiczna TVP1 w głównym wydaniu 'Wiadomości' w podobny sposób posłużyła się jego nazwiskiem. Niniejsze oświadczenie jest wyrazem solidarności z naszym kolegą" - napisali dziennikarze.

List podpisali dziennikarze m.in. brytyjskiego "The Guardian" i "Financial Times", francuskiego "Le Monde" i France24, niemieckiego ARD i Deutschlandradio, a także korespondenci ze Szwajcarii, Litwy, Austrii i Słowacji.

Redaktor naczelny "Die Welt" odpowiada Andrzejowi Dudzie

Wcześniej na słowa Andrzeja Dudy odpowiedział redaktor naczelny niemieckiego dziennika "Die Welt", który również należy do koncernu Ringier Axel Springer.

„Prezydent Polski Andrzej Duda prowadzi propagandową kampanię przeciwko koncernowi Axel Springer, gazecie 'Die Welt' i jej warszawskiemu korespondentowi. Gdy nasi współpracownicy są atakowani, stoimy po ich stronie i szukamy cywilizowanego dyskursu” - pisze Ulf Poschardt, redaktor naczelny „Die Welt” w komentarzu opublikowanym na stronie internetowej gazety.

Poschardt podkreśla, że "nasi polscy sąsiedzi i przyjaciele wybaczyli nam Niemcom wszystko, co nasz kraj zrobił dumnemu polskiemu narodowi".

"Jesteśmy za to wdzięczni i ponosimy odpowiedzialność za niemieckie zbrodnie, szczególnie te popełnione w Polsce. Jedność Niemiec nie byłaby możliwa bez Solidarności i polskiego papieża. Nie możemy jednak unikać analizowania wydarzeń politycznych w Polsce i krytykowania ich w razie wątpliwości. W Warszawie mamy jednego z naszych najlepszych korespondentów, ponieważ Polska jest dla nas ważnym krajem w Europie. Dlatego zdecydowanie odrzucamy propagandową kampanię polskiego prezydenta przeciwko naszemu wydawnictwu, naszej redakcji i Philippowi Fritzowi, który pomaga nam, Niemcom, lepiej zrozumieć Polskę dzięki swoim doskonałym reportażom, analizom i komentarzom" - podkreśla redaktor naczelny "Die Welt".

Ulf Poschardt dodaje, że korespondent "Die Welt" kocha Polskę, która stała się dla niego ojczyzną, a polski rząd "próbuje z mediami zrobić to samo, co z wymiarem sprawiedliwości". Jako przykład częstych ataków podaje Tomasza Lisa, redaktora naczelnego "Newsweeka", który również wydawany jest przez koncern Ringier Axel Springer.

Dziennikarz podkreśla, że wolność mediów jest podstawą demokracji, a „Europa nie akceptuje żadnego relatywizowania idei różnorodności jako motoru politycznych i społecznych przemian". „Autokraci, despoci i dyktatorzy nienawidzą dziennikarzy i mają ku temu dobre powody, bo zagrażają oni ich światopoglądowemu monopolowi. Będziemy to robić dalej. Kochamy naszych polskich sąsiadów, ale takie próby zastraszania nie podlegają dyskusji. Powróćmy szybko do cywilizowanego dyskursu. My w 'Die Welt' chętnie byśmy z Panem o tym porozmawiali, Panie prezydencie” - kończy Ulf Poschardt.

Czytaj więcej: Startuje Huawei Next-Image Awards 2020, nagrody po 10 tys. dolarów

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Korespondenci zagraniczni w Polsce protestują przeciwko wypowiedzi Andrzeja Dudy

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
kocur
Co tu gadać po próżnicy. Niech odważny Fritz zwróci się do Angeli: Musimy porozmawiać Merkel. Zobaczymy wtedy, jak działa demokracja.
odpowiedź
User
Aleks
Śmiać się czy płakać?
odpowiedź
User
Paweł
Ale u nas reżim a la Korea Pn to chyba już oficjalnie?
odpowiedź
User
Porucznik Columbo
Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
odpowiedź
User
Mirek
Oj czepiacie się przecież to prezydent wybrany przez suwerena ;)
odpowiedź