SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Rząd przeznaczy 212 mld zł na walkę ze skutkami gospodarczymi koronawirusa. "To nawet nie jest plaster na krwawiącą ranę"

Polskie władze na walkę ze stukami epidemii koronawirusa zamierzają przeznaczyć 212 mld zł. Program podzielono na pięć głównych części: dla pracowników, pracodawców, służby zdrowia, systemu finansowego i inwestycji publicznych. - To nie rozwiązuje naszych problemów - mówi Wirtualnemedia.pl Bartosz Bieszyński, prezes agencji San Markos.

Mateusz Morawiecki i Andrzej Duda, fot. Krystian Maj/KPRM Article

Premier Mateusz Morawiecki w środę poinformował, że w ramach części dla pracowników pakiety antykryzysowego władze państwowe będą wspierać firmy dotknięte skutkami epidemii koronawirusa w wypłacie pensji. Państwo będzie zapewniać 40 proc. wartości wynagrodzenia do średniej krajowej, o ile pracodawca zobowiąże się do wypłaty przynajmniej pozostałych 40 proc.

Pomoc zaplanowano też dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą (będą mogły otrzymać od państwa 80 proc. minimalnej pensji) oraz zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych. Jeśli chodzi o zasiłek opiekuńczy, przysługujący osobom, które opiekują się dziećmi do lat 8, to w przypadku zamknięcia placówek oświatowych na dłuższy okres, będzie on przedłużony na kolejne dwa tygodnie. Premier poinformował, że oznacza to wydatek 3-4 mld zł z budżetu państwa.

Ta część obejmuje także tzw. wakacje kredytowe i od obowiązków administracyjnych, wydłużenie elastycznego czasu pracy i dodatkowe wsparcie osób niepełnosprawnych. Łączna wartość tej części to 30 mld zł, z czego 23,8 mld zł planowanych wydatków i 6,2 mld zł środków płynnościowych.

Część dla pracodawców jest oparta na szerokim dostępie do finansowania, m.in. gwarancje kredytowe, mikropożyczki do 5 tys. zł dla małych przedsiębiorców i przedłużania leasingu dla branży transportowej. Zaplanowano też zniesienie kar za opóźnienia w przetargach publicznych, automatyczne przedłużenie bankowych kredytów obrotowych i rozliczenie całej tegorocznej straty w przyszłym roku.

Działania w tym zakresie będą realizowane przede wszystkim przez państwowe instytucje: Polski Fundusz Rozwoju, Bank Gospodarstwa Krajowego i Agencja Rozwoju Przemysłu. Ogółem ta część ma kosztować 73,2 mld zł: 4,9 mld zł na wydatki i 68,3 mld zł na środki płynnościowe.

Na wsparcie dla służby zdrowia zaplanowano dodatkowo 7,5 mld zł. Te środki mają trafić przede wszystkim do szpitali zakaźnych, na materiały ochronne, aparaturę medyczną i modernizację całej bazy szpitali.

Kolejną część pakietu ma na celu zapewnienie funkcjonowania całego systemu finansowego, m.in. bezpieczeństwa pieniędzy ulokowanych w bankach. Rząd będzie go realizował wspólnie z Narodowym Bankiem Polskim i Komisją Nadzoru Finansowego. Wartość tej części to 70,3 mld zł.

Ostatnia część obejmuje inwestycje publiczne, które mają pomóc gospodarce w sytuacji, w której mocno maleć będą inwestycje prywatne. Mateusz Morawiecki zapowiedział fundusz o wartości minimum 30 mld zł, który będzie przeznaczany głównie na infrastrukturę i cyfryzację, m.in. na drogi zarządzane przez samorządy, cyfryzację szkół i rozbudowę sieci internetowej.

Premier podkreślił, że pakiet antykryzysowy jest niezależny od środków z funduszy europejskich. Zaznaczył, że kilkanaście mld zł z Unii Europejskiej, o których informowano w ostatnich dniach, nie są nowymi środkami, tylko wynegocjowanymi wcześniej w ramach budżetu unijnego na lata 2014-2020.

Wiceminister finansów Leszek Skiba poinformował na Twitterze, że 61,3 mld zł na realizację pakiety antykryzysowego będzie pochodziło z tegorocznego budżetu państwa.

Projekty ustaw już w tym tygodniu

Pakiet antykryzysowy przedstawiono po posiedzeniu Rady Gabinetowej z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy.

Prezydent zapowiedział, że projekty ustaw wdrażające pakiet antykryzysowej mają zostać przedstawione w bieżącym tygodniu. - Taka jest potrzeba chwili. Musimy działać szybko, sprawnie - podkreślił.

Andrzej Duda stwierdził, że w pakiecie zawarte są też różnego rodzaju ulgi, zwolnienia i przesunięcia spłat, przede wszystkim dotyczących danin publicznych, np. składek na ZUS.

- Będzie wprowadzony system wypłaty wynagrodzeń dla tych, którzy z różnych przyczyn nie mogą świadczyć pracy. To jest ręka wyciągnięta i do pracowników i do przedsiębiorców, bo jest bardzo wielu ludzi, którzy są niezwykle cennymi pracownikami, niezwykle doświadczonymi dla przedsiębiorców - powiedział prezydent.

Natomiast Mateusz Morawiecki zaznaczył, że kryzys spowodowany koronawirusem może być większy niż ten wywołany w 2008 roku bańką na rynku nieruchomościowym. - Dzisiaj reakcje wielu rządów świata, w tym w szczególności naszego rządu wraz z panem prezydentem, jest reakcją szybką, natychmiastową. Dzisiaj potrzebujemy bardzo mocno nadziei na to, że będzie lepsze jutro, że potrafimy poprzez lepsze mechanizmy, zastosowanie wielu działań prawnych, finansowych, inwestycyjnych, gospodarczych doprowadzić do zamortyzowania negatywnych skutków tej epidemii - zaznaczył szef rządu.

"To nie rozwiązuje naszych problemów"

Dramatyczny apel o pomoc już 6 marca wystosowały do rządu firmy z branży MICE (z ang. Meetings, Incentives, Conferences and Exhibitions Industry), która zajmuje się organizacją wystaw, targów, szkoleń, konferencji i imprez firmowych. Odwoływanie wydarzeń związane z rozprzestrzenianiem się wirusa praktycznie sparaliżowało ten sektor gospodarki.

- Propozycje rządu nie rozwiązują problemów naszej branży, dla nas liczy się czas, potrzebujemy pomocy tu i teraz. Pożyczki do 5 tys. zł nie uratują naszych firm - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Bartosz Bieszyński, prezes agencji reklamowej San Markos, który reprezentuje branżę w rozmowach z rządem.

Zdaniem Bieszyńskiego, w wystąpieniu prezydenta i premiera było "dużo PR i mało konkretów". - Jesteśmy zaniepokojeni, że tydzień czasu zajęło rządowi opracowanie tych propozycji, rządy innych krajów europejskich działały szybciej - dodaje.

Konfederacja Lewiatan uważa, że rząd i prezydent "nie doceniają skali zagrożenia gospodarki". - Szumnie ogłaszany pakiet osłonowy to chyba najbardziej oczekiwany przez przedsiębiorców projekt rządowy od lat 90-tych. Na podstawie zapowiedzi, które zaprezentowano na konferencji po Radzie Gabinetowej można wyciągnąć dwa wnioski. Albo rząd i prezydent nie doceniają skali zagrożenia gospodarki albo nie mają pomysłu, co mogliby w tej sytuacji zrobić - uważa Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Baczewski dodaje, że odsuwanie płatności ZUS na trzy miesiące "to nawet nie jest plaster na krwawiącą ranę". Zdaniem Konfederacji Lewiatan, w pakiecie zabrakło "realnych rozwiązań dających wsparcie firmom z branż, które znalazły się na granicy upadłości".

Jak biznes traci na koronawirusie

W zeszły piątek prezes Wirtualnej Polski Jacek Świderski przyznał, że wskutek koronawirusa praktycznie zamarła sprzedaż w jej serwisie turystyki zagranicznej Wakacje.pl. - Zarząd stara się, żeby osoby, które normalnie zajmowały się sprzedażą wycieczek, przesunąć do obsługi rezygnacji i innych zadań. Tyle zwrotów zakupionych wycieczek Wakacje.pl nie miały jeszcze nigdy. Natomiast w pozostałych pionach, choćby IT, trwa normalna praca - opisał Świderski w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Firma ATM Grupa poinformowała, że zawiesiła do 22 marca zdjęcia do realizowanych seriali i programów telewizyjnych. W związku z koronawirusem wielu klientów zrezygnowało z wynajmu od niej sprzętu i studiów, a także realizacji wydarzeń sportowych i rozrywkowych.

Holding marketingowo-technologiczny Mediacap poinformował, że rozprzestrzenianie się koronawirusa może spowodować w bieżącym półroczu zatory płatnicze i spadek liczby zleceń, co przekłada się na ryzyko istotnie niższych przychodów firmy. Jej władze rozważają ograniczenie nowych projektów inwestycyjnych w br.

Firma obuwnicza CCC przyznała, że rozszerzająca się epidemia koronawirusa i związane z nią zamknięcie sklepów niespożywczych będzie miało istotny wpływ na przyszłe wyniki finansowe grupy kapitałowej. Zaznaczyła, że w marcu br. już 45 proc. jej wpływów pochodziło ze sprzedaży internetowej.

Z kolei firma odzieżowa LPP (należą do niej marki Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay) ocenia, że w związku z epidemią koronawirusa jest niewielkie ryzyko dotyczące jej łańcucha dostaw, a bardzo wysokie dotyczące sprzedaży, z powodu zamknięcia sklepów w wielu krajach i zmniejszenia mobilności klientów.

Banki tną prognozy wzrostu PKB

W poniedziałek pojawiły nowe, niższe prognozy wzrostu polskiego PKB w br. Według Citi Handlowego wyniesie on jedynie 0,9 proc. - Co jest równoznaczne z ponad dwuprocentowym szokiem dla PKB w porównaniu ze scenariuszem sprzed wystąpienia COVID-19. Zakładamy, że ogłoszone działania mające ograniczać społeczne interakcje doprowadzą do stagnacji konsumpcji w I kwartale, a w II kwartale obniżą ją o ponad 2 proc. - uzasadnili analitycy banku.

Natomiast Credit Agricole Bank Polska obniżył prognozę wzrostu gospodarczego Polski z 2,7 do 1,2 proc. w br. i z 3,3 do 2,7 proc. w 2021 roku.

- Dalszy rozwój wydarzeń w kontekście epidemii koronawiursa jest trudny do przewidzenia, a próba oszacowania jego wpływu na warunki gospodarcze obarczona jest dużą niepewnością. W naszym scenariuszu przyjęliśmy założenie, że w najbliższych tygodniach będziemy mieli do czynienia z dalszym, szybkim wzrostem liczby chorych, jednak epidemia wygaśnie na przełomie II i III kw. Podobny przebieg epidemii zakładamy również w przypadku innych krajów - zaznaczono w raporcie Credit Agricole Bank Polska.

Natomiast agencja ratingowa Moody's w środę obniżyła prognozę wzrostu PKB Polski w br. o 0,3 pkt proc. do 3 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rząd przeznaczy 212 mld zł na walkę ze skutkami gospodarczymi koronawirusa. "To nawet nie jest plaster na krwawiącą ranę"

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gosc
Daje? Chyba my dajemy.
16 7
odpowiedź
User
Pdk
Ty dajesz państwu a rząd firmom. Czego nie rozumiesz?
8 9
odpowiedź
User
Pan Tograf
Rząd daje.Mhm ..
6 8
odpowiedź
User
Ildefons
W Ameryce każdy dostanei kilka tysiecy na początek, prawdopodobne że wprowadzą bezwarunkowy dochód podstawowy, a w Polsce jak zwykle ch*j. Uczcie się od mądrzejszych, dajcie temu trupowi ZUSowi zdechnąć
7 12
odpowiedź
User
Ildefons
W Ameryce każdy dostanei kilka tysiecy na początek, prawdopodobne że wprowadzą bezwarunkowy dochód podstawowy, a w Polsce jak zwykle ch*j. Uczcie się od mądrzejszych
1 12
odpowiedź