LinkedIn wprowadzi ograniczenia widoczności postów

Biznesowy serwis społecznościowy LinkedIn wprowadza dla użytkowników możliwość wyboru grupy docelowej publikowanych postów.

jd
jd
Udostępnij artykuł:
LinkedIn wprowadzi ograniczenia widoczności postów

W ramach nowej funkcji na LinkedIn korzystający z portalu będą mogli wybrać, dla kogo ich posty będą widoczne. Dodatkowo będzie można zdecydować, kto skomentuje nasze publikacje, a dla kogo będzie to niedostępne.

Administratorzy uzasadniają decyzję potrzebami użytkowników - zdarza się, że wolą oni, by dla części ich kontaktów dana treść pozostawała niewidoczna (np. posty na temat sytuacji zawodowej, poszukiwania pracy, wpisów o byłych pracodawcach).

O ograniczeniach widoczności dla konkretnych osób lub całych grup (np. współpracowników, osób z uczelni) będzie można zdecydować przy publikacji postu. To samo dotyczy możliwości komentowania.

grafika
grafika

Na wzór innych serwisów społecznościowych (np. Facebooka), na LinkedIn będzie można ograniczyć widoczność postów na swojej tablicy od konkretnych użytkowników. Do tego będzie służyć przycisk "wycisz".

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grupa Polsat Plus zerwała umowę sponsorską z PKOl. Wcześniej odeszły spółki skarbu państwa

Grupa Polsat Plus zerwała umowę sponsorską z PKOl. Wcześniej odeszły spółki skarbu państwa

Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Zajmie się bezpieczeństwem

Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Zajmie się bezpieczeństwem

"Puls Biznesu" przeprasza Pieńkowską. Za tekst o wywózce męża w bagażniku

"Puls Biznesu" przeprasza Pieńkowską. Za tekst o wywózce męża w bagażniku

Cały list Czuchnowskiego do zarządu. "Nie pokonał nas PiS, cios przychodzi z wewnątrz" [TYLKO U NAS]

Cały list Czuchnowskiego do zarządu. "Nie pokonał nas PiS, cios przychodzi z wewnątrz" [TYLKO U NAS]

Republika się ugięła. Koncesja opłacona za rok

Republika się ugięła. Koncesja opłacona za rok

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem