SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Ludzie Public Relations podsumowują miniony rok

'Rynek PR był warty w 2005 roku około 250 mln zł'. Największe zaskoczenie? 'Sposób wejścia na polski rynek agencji Edelman'.

Kontynuujemy nasz cykl w którym podsumowujemy miniony rok. Tym razem opinie szefów firm z branży Public Relations.

Opinia zarządu Związku Firm Public Relations

Najważniejsze wydarzenie branżowe 2005
Zdobycie przez polskie agencje PR głównych nagród w prestiżowych konkursach międzynarodowych: IPRA Golden Awards i SABRE Awards, a ponadto w bardzo ważnych kategoriach – informacje uzupełniające poniżej.

SABRE:

Partner of Promotion otrzymała główną nagrodę w kategorii tematycznej "Zarządzanie kryzysowe" za kampanię dla Inteligo Financial Services "From Hell of Crisis to Stars of Leadership". Z kolei Sigma International (Poland) zwyciężyła w kategorii geograficznej "Europa Środkowa i Wschodnia" za działania komunikacyjne wspierające proces prywatyzacji Banku PKO BP.

IPRA GOLDEN WORLD AWARDS

Konkurs organizowany przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Public Relations (IPRA). Wśród laureatów - aż cztery projekty z Polski. Pod względem zdobytych nagród znaleźliśmy się na trzecim miejscu, po Stanach Zjednoczonych (10 nagród) i Wielkiej Brytanii (5 nagród).
44 ekspertów z 26 krajów oceniało 239 zgłoszeń konkursowych w 23 kategoriach.
Polscy laureaci to:
agencja On Board Public Relations, projekt „Działania dla Unii Farmaceutów – Właścicieli Aptek”, kategoria Public Affairs
agencja Profile, projekt „Masz prawo wiedzieć” dla Polskapresse, kategoria Community Relations
agencja Sigma International, projekt „Prywatyzacja PKO BP”, kategoria Investor Relations
Telekomunikacja Polska SA, projekt „Telefon do mamy”, kategoria Corporate Social Responsibility
 

Największe zaskoczenie w polskiej branży PR w 2005 roku
Sposób wejścia na polski rynek agencji Edelman.

Szacowana wartość polskiego rynku PR w 2005 roku
Za bezpieczną estymację uznajemy kwotę 250 mln złotych.

Osoba lub osoby, które wywarły największy wpływ na polski rynek PR w 2005 roku
Brak kandydatur.

Co wydarzy się w polskiej branży PR w 2006 roku?

- dalsza samoregulacja rynku

- wzrost wartości rynku o około 20%

- wzrost udziału income fee w przychodach agencji PR

- wzrost zatrudnienia w agencjach PR

Życzenia na 2006 rok
Upowszechnienie profesjonalnych standardów mierzenia efektywności działań PR.

 

Dorota Zmarzlak, prezes Twenty Four Seven PR

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Na pewno wydarzeniem rynku PR i mediów jest jego zdecydowanie odbicie finansowe. Widać to już po wynikach spółek medialnych notowanych na giełdzie, widać to po aktywności inwestycyjnej innych graczy.

Lepsza sytuacja mediów to również lepsza sytuacja agencji PR-owskich. Wynika to z tego, że budżety reklamowe gazet, radiostacji czy telewizji i agencji PR pochodzą z tego samego źródła. W efekcie cały rynek PR w tym roku miał o wiele więcej pracy niż się mógł sam spodziewać.

A więc nie było to jakieś „big-bang”, ale dla nas PR-owców to wielkie wydarzenie. Oby za rok nikt nie napisał o podobnym, uznając wzrost obrotów branży za normę.


Co było największym zaskoczeniem?
Zaskoczeniem były okoliczności wejścia na polski rynek agencji Edelman, co głownie pokazuje jak jestem jeszcze postrzegani przed „świat” – jako mocno niedojrzały rynek, na którym można sobie pozwolić na bardzo różne zachowania oraz „zagrywki”. Miejmy nadzieje, ze następne sieciowe agencje wchodzące na polski rynek zrobią to w lepszym stylu.

Dla nas samych takim pozytywnym zaskoczeniem było wygranie przez Twenty Four Seven PR rankingu klienckiego miesięcznika „Home&Market”. Głownie dlatego, ze porównano agencje różnej wielkości a my jako agencja wciąż „średniej wielkości” sami jeszcze nie porównujemy się z agencjami z pierwszej 10 w Polsce pod względem obrotów. Ranking pokazał, ze do nadrobienia mamy przede wszystkim przychody, jakością od nich nie odbiegamy.

Dla Twenty Four Seven PR ta wygrana pociągnęła za sobą wiele nowych możliwości. Większa liczba klientów zaczęła nas zapraszać na spotkania i do przetargów, czasem z czystej ciekawości... Część z nich wygraliśmy, co potwierdziło naszą coraz silniejszą pozycję na rynku PR. Wśród naszych nowych klientów pojawili się m.in. Microsoft, Nivea Polska S.A. czy NTT Systems.

                
Na ile Pani szacuje wartość rynku  w 2005 roku?
Wartość rynku PR jest obecnie wyceniania na ponad na 160 mln złotych i wciąż rośnie, co widać po ilości przetargów, budżetach klientach oraz naszych, narazi skromnych, ale wciąż rosnących przychodach.

Człowiek lub ludzie, którzy w mijającym roku wywarli największy wpływ na rynek?

Grupa osób, które wywiera duży wpływa na rynek PR w Polsce jest cały zarząd Związku Firm Public Relations. To organizacja, która cały czas odgrywa największa rolę w profesjonalizacji polskiego rynku PR. Może niektóre z naszych działań są zbyt mało zdecydowane, sami tej „profesjonalizacji” rynku się uczymy, ale niewątpliwie te działania są słuszne i potrzebne.

Dla mnie taka osoba „benchmarkiem” polskiego PR’u jest nieustannie pan Ryszard Solski z Sigmy. Bardzo żałuje, ze ostatnio wycofał się nieco z dzialanosci społecznej na rzecz polskiego rynku PR, jest dla mnie niekwestionowanym autorytetem w tej dziedzinie i mógłby jeszcze wiele dobrego na naszym zdziałać – poza prowadzeniem bardzo dobrej agencji.

Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Na pewno wydarzy się profesjonalizacja. To już widać. Agencje zaczynają walczyć o pracowników, zwłaszcza tych najlepszych. A więc możemy mieć nadzieje na jeszcze lepsze projekty, na lepsze pomysły.

Myślę, że w tym roku będziemy świadkami kolejnych prób penetracji polskiego rynku przez zachodnie sieciówki PR-owskie. A może któraś z polskich agencji odważy się na ambitne zdobywanie rynków międzynarodowych?


Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Życzę i branży i sobie, aby PR nadal się profesjonalizował i abyśmy standardami dorównali krajom Europy Zachodniej. Żebyśmy po prostu robili dobry i etyczny PR.
A do tego potrzeba m.in. lepszego zrozumienia PR przez kadry zarządzające firm w Polsce, większa konsolidacje rynku.
Sobie i naszej agencji życzę realizacji jeszcze większej liczby ciekawych i udanych projektów.


Norbert Ofmański, dyrektor zarządzający On Board PR.

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Trudno mówić o pojedynczym wydarzeniu, które odegrało jakąś szczególną rolę, zmieniło sytuację na rynku. Myślę, że ciekawsze są najważniejsze zmiany, które zaszły w 2005 roku. Przede wszystkim w minionym roku pojawiło się naprawdę dużo projektów finansowanych ze środków unijnych. Poza tym obserwujemy znacząco większe zainteresowanie doradztwem ze strony firm europejskich planujących wejście na rynek Polski i umacnianie się roli polskich ekspertów PR w projektowaniu strategii komunikacyjnej na rynkach środkowo-europejskich.

Co było największym zaskoczeniem?
Otwarcie instytucji publicznych i ich gotowość do współpracy z firmami branży marketingowej, doradztwa komunikacyjnego. Rok 2005 był, ku naszemu zaskoczeniu, okresem znaczącego przełomu w tym względzie. Ciekawa jest też znacząca pozycja polskich firm PR w międzynarodowych konkursach branżowych i liczba nagród, które w tym roku przypadły im w udziale.
Z drugiej strony, w roku 2005 zdarzały się też niemiłe niespodzianki. Jedną z nich był styl, w którym jedna z zagranicznych sieci PR zdecydowała się wejść na rynek polski.

Na ile Pan szacuje wartość rynku w 2005 roku?
Wartość rynku usług PR znacząco wzrosła i jestem przekonany, że dawno już przekroczyła pułap 200 mln zł. Wydatki marketingowe, w tym związane z public relations zwiększają się wraz ze wzrostem gospodarczym i mam nadzieję, że ta tendencja utrzyma się.

Człowiek lub ludzie, którzy w mijającym roku wywarli największy wpływ na rynek?
To trudne pytanie. Myślę, że znacznie łatwiej wskazać grupy osób. Widzę wśród nich np. inicjatorów zmian uwarunkowań prawnych dotyczących lobbingu w Polsce. Zmiany rynkowe są też związane z działaniami na rzecz edukacji i propagowania dobrych praktyk – przykładem jest m.in. program „Czyste Informacje” prowadzony przez Związek Firm Public Relations.

Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Mam nadzieję, że będzie to kolejny rok dynamicznego wzrostu. Nie sądzę, żeby zaszły jakieś dramatyczne zmiany w branży PR, choć ufam, że wzrośnie strategiczna rola public relations i świadomość zarządów znaczenia działań z tego obszaru.

Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Wystarczy, że nie będzie gorszy niż poprzedni i że nadal będziemy stawali przed równie ciekawymi wyzwaniami. W ubiegłym roku rozpoczęliśmy wiele bardzo interesujących projektów, powiększyliśmy zespół konsultantów. W przyszłość patrzę z optymizmem. Chciałbym, żeby nowy rok nie był kolejnym rokiem dyskusji o etyce w PR, żeby zdarzało się mniej kryzysów, w tym także tych dotykających naszej branży.


Ryszard Solski  - Dyrektor Generalny Sigma International

Najważniejsze wydarzenia branży PR w 2005 roku:
Kongres PR i konkurs Złotych Spinaczy.

Największe zaskoczenie:
Sposób wejścia Edelman PR do Polski.

Wartość rynku
Ostatnie wyceny oscylowały wokół 160 mln PLN, a ten rok był niezły, zatem może 200 mln PLN? To jednak dotyczy tylko rynku agencyjnego, gdyż klienci nie podają informacji ile pieniędzy przeznaczają na PR, a nie wszyscy wykorzystują agencje. Co więcej, wiele agencji nie podaje danych - zatem każda estymacja jest obarczona dużym marginesem błędu.

Wpływ na rynek:
- w sensie pozytywnym - sądzę, że organizatorzy i jury konkursu Złotych Spinaczy, gdyż - taką mam nadzieję - dzięki niemu będą podnosiły się profesjonalne standardy i kreatywność w polskim PR-ze
- w sensie negatywnym - bohaterowie afery wokół wejścia do Polski Edelman PR.

Prognozy na 2006:
1. Zakładam dość solidny wzrost rynku - na skutek przewidywanej przez analityków dobrej koniunktury gospodarczej i zwiększonego zainteresowania Polską ze strony zagranicznych, zwłaszcza unijnych firm i przedsiębiorstw
2. Wbrew opiniom niektórych kolegów po fachu i dziennikarzy, nie przewiduję szerszego wchodzenia do Polski sieciowych agencji PR, gdyż nasz rynek jest dla nich jeszcze za mały. Agencje międzynarodowe - tak jak się to odbywało 10-20 lat temu w dużych krajach zachodnich - będą na razie poszukiwały partnerów stowarzyszeniowych, bo tak jest dla nich taniej i wygodniej. Nie przewiduję także większych fuzji polskich agencji, gdyż rynek jest bardzo rozdrobniony i nie bardzo widzę tu efektu ekonomii skali.

Życzenia na 2006:
No cóż, końcówka roku była dla nas bardzo dobra - pozyskaliśmy pięciu nowych klientów, więc chciałbym, aby przyszły rok był jeszcze lepszy. Jeśli chodzi o plany osobiste, to - aż wstyd powiedzieć, bo dopiero co wróciłem z dalekiej wyprawy - chciałbym odbyć kolejną ciekawą podróż, tym razem na Spitsbergen.


Magdalena Nurkiewicz, Prezes Ciszewski Public Relations


Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Najważniejszym wydarzeniem w branży PR w 2005 roku były zdecydowanie wybory. Można powiedzieć, że wybory prezydenckie wygrał PR. To właśnie działania public relations zdecydowały o zmianie poparcia dla kandydatów.

Co było największym zaskoczeniem?
Największym zaskoczeniem był fakt, iż wielu kandydatów w naszych wyborach w dalszym ciągu nie dostrzegło potężnego narzędzia jakim w polityce jest PR. Nie słuchając fachowców od wizerunku zaprzepaścili swoje szanse w wyborach. Mam jednak nadzieję, że przynajmniej czołowi politycy zdecydują się w końcu słuchanie głosu rozsądku, którym są specjaliści od budowania wizerunku.

Na ile Pani szacuje wartość rynku  w 2005 roku?
Szacujemy, iż rynek PR stale rośnie i obecnie jest wart w Polsce kilkaset milionów złotych. Ciszewski Public Relations w 2005 roku znacznie polepszył swoje wyniki finansowe i ma bardzo dobre perspektywy wzrostu w roku bieżącym. Branża z pewnością nie ma powodów do narzekań.

Człowiek lub ludzie, którzy w mijającym roku wywarli największy wpływ na rynek?
Barbara Kwiecień i jej słynne przejście wraz z zespołem z BCA do agencji Edelman. Branża PR jednoznacznie ustosunkowała się do tego zachowania, co świadczy o rosnących normach etycznych. Problem był szeroko dyskutowany na forach internetowych i wywarł trwały wpływ na ludziach PR-u.

Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Już od pewnego czasu obserwujemy większe zainteresowanie PR kosztem reklamy. Można powiedzieć, że PR łapie drugi oddech. Nasi klienci już zapowiadają zwiększenie budżetów PR-owych. To bardzo dobrze wróży całej branży

Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
W nadchodzącym roku życzyłabym sobie i Ciszewski PR większego zaangażowania w kampanie społeczne. Wierzę, iż jest to ważny element działalności każdej agencji.
Mam też nadzieję na wzmocnienie synergii działań z całą Nova Communications Group. Z końcem roku wszyscy przeprowadziliśmy się do wspólnego budynku, w którym niegdyś mieściła się ambasada Koreii Północnej. Wspólne burze mózgów zapewne przyniosą zupełnie nowe pomysły.

 
Agata Tyszkiewicz - General Manager firmy Rowland Communications

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
W Polsce - Impactor, Złote Spinacze
Na świecie - wiele innych, naprawdę znaczących...
 
Co było największym zaskoczeniem?
Nieoczekiwana stabilizacja na rynku PR i jego szybki wzrost.
 
 
Człowiek lub ludzie, którzy w mijającym roku wywarli największy wpływ na rynek?
Nikt nie przychodzi mi do głowy... chyba, że mówimy o negatywnym wpływie... .
 
Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Dalsza pozytywna stabilizacja i rozwój, ponieważ rynek szybko dojrzewa do usług typu PR.
 
Czego sobie Pani życzy w nadchodzącym roku?
Kolejnych tak wspaniałych klientów, jak Ci, których obsługujemy od lat.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Ludzie Public Relations podsumowują miniony rok

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl