SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Łukasz Warzecha sparodiował w TOK FM publicystów popierających KOD i krytykujących rząd

Publicysta „W Sieci” i „Super Expressu” Łukasz Warzecha w porannej audycji radia TOK FM (Agora) sparodiował niektóre tezy publicystów i komentatorów, m.in. związanych z tą stacją i „Gazetą Wyborczą”, wspierających Komitet Obrony Demokracji i ugrupowania opozycyjne oraz krytykujących obóz rządzący.

Łukasz Warzecha, fot. FacebookArticle

Łukasz Warzecha na początku dyskusji zaznaczył, że został zaproszony do TOK FM po kilkuletniej przerwie. Zapytany przez prowadzącą program publicystkę „Gazety Wyborczej” Dominikę Wielowieyską o rozbieżne szacunki policji i warszawskiego ratusza co do liczebności sobotniego marszu opozycji, stwierdził, że te statystyki na poziomie 240 tys. są mocno zaniżone.

- Jestem zbulwersowany tym, co zrobił warszawski ratusz. Nie wiem, czy urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz boją się czegoś, czy PiS już ich tak wystraszył, żeby tak zaniżyć szacunki dotyczące liczby demonstrujących. No przecież tam gołym okiem było widać, że to nie było jakieś 240 tys., tylko z milion co najmniej, a może i półtora miliona. Poza tym wystarczy pomyśleć: tak szlachetny powód demonstrowania, tak charyzmatyczni liderzy jak Kamila Gasiuk-Pihowicz, Ryszard Petru, Bronisław Komorowski - oni musieli przyciągnąć prawdziwe tłumy. Szacunki PiS-owskiej policji zostawiam na boku, bo one są oczywiście kompletnie niewiarygodne, ale uważam, że ratusz powinien się po prostu z tego wytłumaczyć. To jest hańba - stwierdził Warzecha.

- A ile twoim zdaniem było? - zapytała go Wielowieyska. - Z półtora miliona co najmniej. A następnym razem będą ze dwa miliony - odpowiedział. - To była na pewno największa demonstracja, co najmniej od pogrzebu Józefa Piłsudskiego po zamachu majowym w 1939 roku - powiedział kilka minut później.

Dominika Wielowieyska i pozostali uczestnicy dyskusji (Rafał Kalukin i Jarosław Gugała) szybko zorientowali się, że Łukasz Warzecha robi sobie żarty. - Łukasz, powiedz mi, czy jesteś gotowy na poważną rozmowę, czy przyszedłeś, żeby rozwalić ten program - zapytała go prowadząca. - Ale ja jestem śmiertelnie poważny, tak poważny jak Kamila Gasiuk-Pihowicz w tezach, które postawiła na demonstracji w sobotę - zapewnił Warzecha. - Nie mówię nic innego niż tu wcześniej mówił na przykład Michał Kamiński albo ty mówiłaś w przeglądzie prasy. Myślałem, że przyszedłem do miejsca, w którym można wyrażać swoje poglądy, no to przyszedłem i wyrażam swoje poglądy. Przecież one są takie same jak ty mówiłaś wcześniej, nie rozumiem, o co ci chodzi - tłumaczył publicysta „W Sieci”.

W dalszej dyskusji Łukasz Warzecha stwierdził m.in. że wskutek demonstracji KOD-u i opozycji Jarosław Kaczyński i rząd PiS w ciągu kilku tygodni podadzą się do dymisji, a prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński jest świetnym kandydatem na prezydenta. Na początku kolejnych części programu Dominika Wielowieyska informowała, że publicysta „W Sieci” robi sobie żarty i ma zamiar „rozwalenia programu”. - Ależ nigdy w życiu. Nie wiem skąd taki wniosek. Coś mówię nie tak widocznie, ale nie wiem co. Mówię to, co zawsze mówi się w tym studiu - tłumaczył Warzecha.

- Wydaje mu się, że jest bardzo śmieszny, ale mu nie wyszło - podsumowała Wielowieyska zachowanie Warzechy. - Przyszedłem z przyjaznym zamiarem dostosowania się do waszego poziomu. Bardzo mi miło, że mogłem w tej audycji satyrycznej uczestniczyć - stwierdził publicysta „W Sieci”.

Swoje zachowanie w programie Łukasz Warzecha wyjaśnił niedługo potem na Twitterze. - Przyjdź do radia TOK FM, powiedz to samo, co mówią co tydzień Lis, Żakowski i Wołek, dowiedz się, że jesteś chamski i rozwalasz audycję - napisał. - Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Wiem, że taka forma nie wszystkim musi się podobać. Jestem przekonany, że traktowanie groteski poważnie jest błędem, stąd mój dzisiejszy występ - dodał w kolejnych wpisach.

Przypomnijmy, że w miniony piątek Jacek Żakowski w porannej audycji TOK FM stwierdził, że Komitet Obrony Demokracji powinien działać podobnie jak Hamas. Ta wypowiedź została skrytykowana przez część publicystów i polityków. W weekendowej „Gazecie Wyborczej” zamieszczono natomiast przygotowany przez KOD poradnik „Praktyczny obywatela najgorszego sortu”, instruujący jak zachowywać się m.in. w przypadku różnych rodzajów zatrzymania przez policję i rewizji w domu. Publikację sparodiowała dziennikarka Radia Plus Weronika Zaguła.

Dane o liczebności sobotniego marszu podane przez stołeczny ratusz ucieszyły niektórych uczestniczących w nim dziennikarzy. - 200 tys. na marszu przeciw rządom reżimu Kaczyńskiego. Brawo Polacy!!!! Jesienią Kaczyński zobaczy pół miliona ludzi. A jak dalej będzie wprowadzał dyktaturę, to nie wrócimy do domu od razu... - napisał na Twitterze Tomasz Lis.

Na początku maja ub.r. Dominika Wielowieyska i Jan Wróbel sparodiowali w TOK FM wywiad z Andrzejem Dudą, po tym jak ówczesny kandydat na prezydenta odwołał swoją wizytę w programie.

Według badania Radio Track w pierwszym kwartale br. udział TOK FM w rynku radiowym wyniósł 1,9 proc.

Dołącz do dyskusji: Łukasz Warzecha sparodiował w TOK FM publicystów popierających KOD i krytykujących rząd

45 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Emilia
Brawo Łukasz Warzecha! :D Dawno sie tak nie uśmiałam.
odpowiedź
User
mmm
Totalny głup..
Nie podoba mu się inna opinia to powinni radio zamknąć, jeśli nie propagują jedynej słusznej linii partii
odpowiedź
User
rozbawiony piSSem
Moja babcia zawsze mówiła: z daleka od rudego bo to wredne ;)
odpowiedź