SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Magdalena Ogórek: spełniam się jako dziennikarka. Mam już też pomysły na kolejne książki

- Moje marzenia zawodowe sprowadzają się do niwy naukowej – mówi Magdalena Ogórek. W planach ma kolejne publikacje dotyczące zagrabionych podczas II wojny światowej polskich dzieł sztuki. Zamierza także aktywnie działać na rzecz ich powrotu do Polski. Na razie jednak potrzebuje odpoczynku po trzech latach ciężkiej pracy nad książką „Lista Wächtera”.

 

Magdalena Ogórek, fot. akpa Magdalena Ogórek, fot. akpa

Magdalena Ogórek z wykształcenia jest historykiem, karierę zawodową związała jednak głównie z mediami. Była gospodynią programu „Atlas świata” w TVN24 Biznes i Świat, zagrała ponadto epizodyczne role w kilku produkcjach filmowych. Podkreśla, że z dziennikarstwa zrezygnowała na rzecz polityki, po przegranych wyborach prezydenckich w 2015 oku wróciła jednak do branży medialnej.

– Byłam dziennikarką już przed kampanią prezydencką, o tym bardzo często wiele osób zapomina. Zostawiłam dziennikarstwo dla polityki, ale jakoś tak los mi napisał scenariusz, że od dwóch lat znowu wróciłam do dziennikarstwa. To mnie bardzo cieszy, bo to pole zawodowe też bardzo lubię i przynosi mi wiele satysfakcji – mówi Magdalena Ogórek.

Dziennikarka zajęła się publicystyką na łamach tygodnika „Do rzeczy”, zaczęła również pracę w TVP. Obecnie prowadzi trzy programy, różniące się od siebie formułą.

– „Studio Polska” to jest żywioł, to trochę „Jerry Springer Show”, który wymaga zarządzania widownią, która jest bardzo nieprzewidywalna. „W tyle wizji” jest programem satyrycznym, „O co chodzi” jest stricte programem publicystycznym, gdzie jest szansa i możliwość dyskusji z politykami, z publicystami, to też bardzo lubię – mówi gwiazda.

Dziennikarka twierdzi, że ma kilka marzeń zawodowych, wszystkie związane są jednak z działalnością naukową. Myśli przede wszystkim o kolejnych publikacjach książkowych, podczas pracy nad ostatnią natrafiła bowiem na wiele interesujących historii związanych z grabieżą polskich dzieł sztuki podczas II wojny światowej.

– Kilka pomysłów krąży mi po głowie, bo przy okazji Wächterów i odwiedzin w archiwach watykańskich natknęłam się na wiele ciekawych wątków, które chciałabym pogłębić. Pytanie, czy będę miała na to czas. To jest na razie pytanie otwarte – mówi dziennikarka.

Trzecia w dorobku Magdaleny Ogórek publikacja, zatytułowana „Lista Wächtera. Generał SS, który ograbił Kraków”, ukazała się w grudniu 2017 roku. Jej tematem jest grabież polskich dzieł sztuki dokonana przez Ottona von Wächtera, ówczesnego gubernatora dystryktów krakowskiego i galicyjskiego. Obecnie autorka skupia się na działaniach promujących tę publikację, plany związane z kolejnymi książkami odkłada na przyszłość.

– Przede wszystkim potrzebuję odpoczynku. Jeżeli będę myślała o następnych publikacjach, to dopiero jak trochę odetchnę, bo to były trzy lata bardzo ciężkiej pracy. Teraz mam kolejną, są to wieczory autorskie, z których się oczywiście bardzo cieszę, ale one zabierają mnóstwo czasu, więc nie ma kiedy siąść do kolejnej publikacji – mówi Magdalena Ogórek.

Książka „Lista Wächtera. Generał SS, który ograbił Kraków” to nie jest jedyny efekt trzyletniej pracy Magdaleny Ogórek nad tematem grabieży polskich dzieł sztuki. Dziennikarce udało się odzyskać trzy historyczne pamiątki, które zimą ubiegłego roku przekazał Polsce syn Ottona von Wächtera. Gwiazda TVP zapewnia, że w przyszłości chciałaby nadal aktywnie poszukiwać innych zagrabionych podczas II wojny światowej dzieł sztuki.

– Będąc osobą prywatną, mogę zrobić więcej. Wielokrotnie od urzędników słyszałam, że urzędnik nie może wejść do prywatnego domu, nie zapuka do domu zbrodniarza, dziecka zbrodniarza wojennego, więc podobno jest mi łatwiej – ja bym z tym polemizowała, ale rzeczywiście może mam większe możliwości w tym zakresie – mówi Magdalena Ogórek.

Ogórek w lipcu ub.r. na Twitterze wytknęła senatorowi Markowi Borowskiemu (przez wiele lat związanemu z SLD), że jego ojciec zmienił nazwisko z żydowskiego na polskie, więc Borowski powinien „rozliczyć się ze stalinowskiego i KPP-go spadku”. Skrytykowało ją za to wielu dziennikarzy, natomiast prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski poprosił publicystkę o wyjaśnienia.

Magdalena Ogórek od jesieni 2016 roku jest w TVP Info jednym z gospodarzy „W tyle wizji”. Od lutego ub.r. współprowadzi też „Studio Polska”, a od jesieni ub.r. - program „O co chodzi”. Od początku ub.r. prowadzi autorską audycję „Utracone odzyskane” w Polskim Radiu 24, a od grudnia ub.r. - „Rozmowy pod krawatem” w Radiu Szczecin.

Dołącz do dyskusji: Magdalena Ogórek: spełniam się jako dziennikarka. Mam już też pomysły na kolejne książki

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ciao Bambina
Resortowa zdzira
0 0
odpowiedź
User
op.cit.
To może powinna zacząć od napisania w końcu samodzielnej pracy doktorskiej bo poprzednią poprzepisywała z książek których nie umieściła w bibliografii. To się nazywa plagiat pani magister.
0 0
odpowiedź
User
wacek
Ta pani to chyba spełnia się jako kameleon.
0 0
odpowiedź