SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Marcin Ciastoń, Jagoda Szelc i Piotr Tołoczko laureatami konkursu scenariuszowego Script Wars

Zwycięzcą pierwszej edycji Mazowieckiego Konkursu Scenariuszowego Script Wars został Marcin Ciastoń za scenariusz filmu „Hiacynt”. Druga nagroda trafiła w ręce Jagody Szelc, a trzecie miejsce zajął Piotr Tołoczko.

Gala wręczenia nagród, fot. Przemysław Skrzydło Gala wręczenia nagród, fot. Przemysław Skrzydło

Script Wars to konkurs na scenariusz pełnometrażowego filmu fabularnego, którego akcja osadzona będzie w Warszawie lub na Mazowszu. Do konkursu kwalifikują się scenariusze będące na etapie nie późniejszym niż development. Zgłoszone projekty oceniało jury w składzie: Leszek Bodzak, Michał Oleszczyk, Andrzej Muszyński, Olga Domżała, Anna Spisz i Ada Bogdziewicz.

Organizatorami konkursu są Mazowiecki Instytut Kultury oraz Mazovia Warsaw Film Commission, a partnerami wydarzenia są Polski Instytut Sztuki Filmowej, ATM Grupa oraz Fundacja Filmowa im. Władysława Ślesickiego. Script Wars jest finansowane ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego, m.st. Warszawy oraz Mazowieckiego Instytutu Kultury.

Nagroda Główna (20 tys. zł) trafiła do Marcina Ciastonia, autora tekstu „Hiacynt”. Jury nagrodziło scenarzystę „za umiejętne posłużenie się gatunkową formułą policyjnego thrillera, na oczach widza zmieniającego się w przejmującą opowieść o miłości zakazanej, rodzącej się na przekór państwowemu aparatowi przemocy”.

Jagoda Szelc otrzymała drugą nagrodę w wysokości 15 tys. zł (ufundowana przez Polski Instytut Sztuki Filmowej) za scenariusz filmu „Delikatny balans terroru” - za stworzenie własnego języka opowiadania i za zabranie widza do świata fascynującego i drażniącego zarazem, w którym „nocne eskapady wygłodniałych bohaterów zmieniają się w surrealistyczny sen, z którego nie chcemy się obudzić”.

Nagroda trzecia, tj. 10 tys. zł, ufundowana przez ATM Grupa trafiła do Piotra Tołoczko, który zgłosił do konkursu scenariusz pt. „Pomiędzy”. Jury nagrodziło tekst „za delikatność i dowcip w opowiadaniu o zetknięciu grupy przyjaciół ze sprawami ostatecznymi, a także za umiejętne odnalezienie słodko-gorzkiego tonu obyczajowej opowieści, kojarzącej się z najlepszymi osiągnięciami niezależnego kina amerykańskiego”.

W finale pierwszej edycji Script Wars znalazły się następujące teksty: „Anatomia” Aleksandry Jankowskiej, „Grzęzawisko” Agnieszki Dąbrowskiej, „Klątwa rabina” Magdaleny Wiśniewolskiej, „Kolorowe łzy” Karoliny Bielawskiej i Małgorzaty Gospodarek, „Szalone słodziaki” Emila Płoszajskiego i Artura Wyrzykowskiego oraz „Wild Wild East” Aleksandry Takuskiej.

- Poziom konkursu był bardzo wyrównany. Warto zwrócić uwagę na różnorodność gatunków i tematów, po które sięgnęli scenarzyści. Jej wynikiem jest wskazanie aż dziewięciu finalistów - mówi Renata Męcina z ATM Grupy.

Wyniki pierwszej edycji Script Wars ogłoszono 12 listopada w Warszawie podczas gali zamknięcia Międzynarodowego Forum Niezależnych Filmów Fabularnych CinemaForum. Finaliści będą mieli możliwość skonsultowania swoich tekstów w Atelier Scenariuszowym w ramach Grup Scenariuszowych.

Dołącz do dyskusji: Marcin Ciastoń, Jagoda Szelc i Piotr Tołoczko laureatami konkursu scenariuszowego Script Wars

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Krasawica
Z tego, co pamiętam z książek, to tzw. akcja ,,Hiacynt" polegała na pałowaniu i aresztowaniu gejów przez milicję obywatelską czyli policję ustroju słusznie minionego. Pytanie, czy o tym jest ww. nagrodzony scenariusz, a jeśli tak, to czy to jest temat na I nagrodę I konkursu województwa mazowieckiego, tj. Radomia, Płocka czy Ostrołęki. No właśnie.

PS. Czy Mazovia Warsaw film commission przestrzega ustawy o języku polskim?
0 0
odpowiedź
User
paprotka
Rozumiem, że organizatorzy tego konkursu dostali od ILM pozwolenie na korzystanie z fontu Star Wars? Bo jeśli nie, to jest to zwykła, buraczana kradzież- co śmieszniejsze dokonana przez środowisko, które o copyrighcie powinno mieć jako takie pojęcie.
0 0
odpowiedź