SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Mark Zuckerberg: Nie mam umowy z Donaldem Trumpem

Rosnący z dnia na dzień bojkot reklamodawców Facebooka i krytyka internautów zmusiły Marka Zuckerberga do wytłumaczenia swoich relacji z Donaldem Trumpem. Twórca amerykańskiej platformy społecznościowej zapewnia, że "rozmawia z obecnym prezydentem USA tak samo, jak z poprzednim", a jego zaproszenie na kolację przyjął, bo "był w mieście".

Mark Zuckerberg i Donald Trump, fot. Wikimedia CommonsArticle

Mark Zuckerberg jest od dawna krytykowany za przychylność wobec Donalda Trumpa i brak reakcji wobec jego kontrowersyjnych wpisów, naruszających standardy Facebooka. "New York Times" napisał w czerwcu, że twórca Facebooka regularnie spotyka się z czołowymi konserwatystami, a w październiku ub.r. był na kolacji z prezydentem w Białym Domu.

W rozmowie z amerykańskim portalem Axios (założyli go byli pracownicy Politico) Zuckerberg powiedział, że te doniesienia są „dość absurdalne”. Przyznał jednak, że rozmawia z Trumpem „od czasu do czasu”, ponieważ jest prezydentem USA. Dodał, że o jego niezależności świadczy to, iż Facebook otrzymał rekordowe grzywny w wysokości 5 mld dolarów, a także jest prowadzone przeciwko niemu dochodzenia antymonopolowe.

- Przyjąłem zaproszenie na kolację, ponieważ byłem w mieście, a Donald Trump jest prezydentem USA. Od czasu do czasu rozmawiam z prezydentem, tak jak rozmawiałem z poprzednim, Barackiem Obamą, i przywódcami politycznymi na całym świecie. Fakt, że spotkałem się z głową państwa, nie powinien dziwić i nie sugeruje, że mamy jakąś umowę - powiedział szef Facebooka portalowi Axios.

Mark Zuckerberg krytykuje politykę Donalda Trumpa

Twórca Facebooka zaprzecza jednak, że jest "zbyt blisko" administracji Donalda Trumpa, podkreślając, że chce oddzielić sprawę niekasowania jego postów (co ma być przejawem wolności słowa) od pozycji, którą zajmuje jako szef platformy społecznościowej.

Zuckerberg potępił też politykę imigracyjną administracji Trumpa, która, jak powiedział, jest „niesprawiedliwa” i „stawia kraj w bardzo niekorzystnej sytuacji w przyszłości”, nazwał wycofanie się z Paryskiego Porozumienia Klimatycznego „ogromnym krokiem wstecz dla świata” i skrytykował retorykę prezydenta USA jako "dzielącą i prowokująca ”.

W poniedziałek Disney zdecydował o wycofaniu z Facebooka reklam wszystkich swoich produktów obejmujących między innymi platformy Disney+ i Hulu. Disney dołączył do bojkotu reklamowego prowadzonego przez wiele innych firm. W pierwszej połowie 2020 roku Disney był największym reklamodawcą na Facebooku z wydatkami na poziomie ponad 220 mln dolarów.

Pod koniec czerwca 2020 r. rozpoczął się reklamowy bojkot Facebooka. Ponad 160 amerykańskich firm wycofało z serwisu swoje reklamy tłumacząc swoje decyzje tym, że firma kierowana przez Marka Zuckerberga w niedostateczny sposób walczy z mową nienawiści na prowadzonych przez siebie platformach. Wśród uczestników reklamowego bojkotu Facebooka znalazły się firmy znane szeroko na amerykańskim rynku, wśród nich Coca-Cola, Unilever, Microsoft, Diageo, Levi Strauss&Co., Birchbox, Hershey, Ford, BestBuy, Clorox, Adidas czy HP.

Bojkot Facebooka

Bojkot zainicjowało sześć organizacji broniących praw człowieka w USA, na czele z Ligą przeciw Zniesławieniom. Zawiązały one koalicję #StopHateforProfit, w ramach której wzywają reklamodawców do zawieszenia w lipcu działań marketingowych na Facebooku i Instagramie. Presja firm ma skłonić władze serwisów, by zaczęły zdecydowanie walczyć u siebie z mową nienawiści i dezinformacją.

Chodzi m.in. o posty Donalda Trumpa, publikowane w czasie protestów po śmierci czarnoskórego George'a Floyda w czasie interwencji policyjnej. W wielu miastach USA rozpoczęły się wówczas protesty, a prezydent Donald Trump zasugerował w mediach społecznościowych strzelanie do demonstrantów na ulicach. Wpis brzmiał: "gdy rozpoczyna się grabież, rozpoczyna się strzelanie".

Twitter zamieścił w związku z tym wpisem ostrzeżenie, a Facebook pozostawił go bez reakcji. Szef Facebooka Mark Zuckerberg w odpowiedzi na krytykę takiej polityki tłumaczył, że w gruncie rzeczy posty Trumpa nie nawołują do przemocy. Wielu użytkowników jednak protestowało, podnosząc, że post łamie wszelkie standardy społeczności największego medium społecznościowego na świecie. Jak podaje CNBC, sztab wyborczy Donalda Trumpa jest wśród 10 największych reklamodawców Facebooka.

Czytaj także: Polska spółka Facebooka zwiększyła wpływy o 48 proc. Ma 49 pracowników i 13,6 mln zł zysk

Facebook w pierwszym kwartale br. osiągnął wzrost przychodów o 18 proc. do 18,7 mld dolarów i 4,9 mld dolarów zysku netto. Wyniki przekroczyły oczekiwania analityków. Firma Marka Zuckerberga odczuwa już jednak pierwsze efekty pandemii koronawirusa: w marcu jej przychody zmalały, a w kwietniu nie zwiększyły się rok do roku.

Czytaj więcej: Startuje Huawei Next-Image Awards 2020, nagrody po 10 tys. dolarów

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Mark Zuckerberg: Nie mam umowy z Donaldem Trumpem

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl