SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Mateusz Morawiecki: większość mediów należy do opozycji, ich propagandy nie powstydziłby się Jerzy Urban

Premier Mateusz Morawiecki kolejny raz skrytykował większość mediów, zarzucając im, że są zagraniczne i związane z opozycją oraz kłamliwie przedstawiają rzeczywistość. - Jest to po prostu bardzo często propaganda, jakiej by się nie powstydził Jerzy Urban - ocenił szef rządu.

Mateusz Morawiecki, fot. materiały prasoweArticle

O mediach Mateusz Morawiecki wypowiedział się krótko w czwartek po południu na spotkaniu z mieszkańcami Włocławka. - Musimy z ludźmi rozmawiać ponad głowami mediów - stwierdził szef rządu.

- Media w ogromnej większości są zagraniczne, należą do naszej opozycji i w najróżniejszy sposób starają się kłamliwie przedstawiać rzeczywistość, oszukiwać wyborców. Jest to po prostu bardzo często propaganda, jakiej by się nie powstydził Jerzy Urban - ocenił.

Morawiecki zachęcił mieszkańców, żeby sami przekazywali sobie informacje przed wyborami. - Z przyjaciółmi, z rodzinami, za stołem, na różnych spotkaniach - bardzo proszę o tę aktywność, liczy się każdy głos - podkreślił.

Mateusz Morawiecki w br. kilka razy podczas wystąpień publicznych skrytykował sytuację na rynku mediów w Polsce. Oceniał, że większość mediów jest nieprzychylnie nastawiona do obecnego obozu rządzącego.

- 80 proc. mediów wszystkich - radiowych, telewizyjnych, gazet, czasopism i mediów internetowych - jest w rękach naszych przeciwników politycznych, którzy we wściekły sposób nas atakują. Właśnie dlatego, że zdali sobie sprawę, że my możemy być nie tylko krótkim epizodem, jak lata 2005-2007, ale możemy na trwałe przebudować cały system społeczno-gospodarczy, na trwałe zaproponować nowy kontakt społeczny Polakom i że Polakom się to spodoba, ale im się to nie spodoba i dlatego nas tak wściekle atakują - stwierdził Morawiecki w czerwcu na spotkaniu z mieszkańcami Wrocławia. Zaznaczył, że „musimy też uważać, żeby nie otwierać wszystkich frontów na raz”.

Niedługo później o mediach nieprzychylnych wobec obecnej władzy mówił na zjeździe klubów „Gazety Polskiej”. - Ja mam czasami wrażenie, a nawet przekonanie, że tam w tych mediach są sztaby, które myślą o tym, jak nam zaszkodzić, jak uprawiać kłamliwą propagandę i robić z igły widły, zamieniać do góry nogami wszystko, stawiać świat na głowie, wmawiać ludziom, że czarne jest białe - powiedział szef rządu.

Od prawie dwóch tygodni Mateusz Morawiecki jest krytykowany za wypowiedzi z ujawnionej przez Onet rozmowy z jego udziałem podsłuchanej wiosną 2013 roku. Zaraz po pierwszej publikacji portalu na ten temat premier zasugerował, że do sprawy nieprzypadkowo wrócono właśnie teraz, w kulminacyjnym okresie kampanii przed wyborami samorządowymi.

- Jest rzeczą jasną, że komuś nadepnęliśmy bardzo poważnie na odcisk. Zresztą to jest chyba część obcych mediów, nie takich polskich i też warto zwrócić na to uwagę - stwierdził Morawiecki na antenie Polsat News. Ocenił, że część mediów jest nieprzychylnie nastawiona do obecnego obozu rządzącego. - Czasami pytam moich współpracowników ze sztabu wyborczego: „Co tam robi opozycja?”. A oni pytają: „Ale która opozycja: TVN czy ‘Fakt?’” - opisał.

Media krytykowali też inni politycy PiS. - Wielu tych, którzy współpracowali ze służbami bezpieczeństwa, było w Polsce zaangażowanych w tworzenie nowych mediów po 1989 roku i w dalszym ciągu ma to wpływ na obecną sytuację - powiedział w czerwcu br. minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

Z kolei Krzysztof Czabański, poseł PiS i przewodniczący Rady Mediów Narodowych, stwierdził, że wolność poglądów w mediach prywatnych bywa dzisiaj mniejsza niż w okresie PRL, z uwagi na interesy ich właścicieli. - Media publiczne mają obowiązek popularyzować, edukować, wspierać polską rację stanu. Jeżeli jest polityka, o której w sposób skrótowy mówiliśmy dzisiaj, ale która jest generalnie realizowana przez obecną władzę i realizuje polską rację stanu, to kto ma relacjonować tę politykę, jeżeli nie media publiczne? - zapytał Czabański.

Dekoncentracja w mediach zapowiadana, ale bez konkretów

Od półtora roku przedstawiciele obozu rządzącego zapowiadali przepisy, które ograniczą koncentrację kapitałową w sektorze mediów (niektórzy określają ten proces jako repolonizację). Różne warianty nowych przepisów w tym zakresie przygotowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Koordynujący ten projekt wiceminister Paweł Lewandowski już jesienią ub.r. informował, że gotowe są różne koncepcje regulacji. - Gotowe są pewne rozwiązania, które czekają na decyzję polityczną. Decyzja będzie dotyczyła tego, które z nich należy wybrać, żeby je zaimplementować do ustawy - stwierdził. Podobnie wypowiedziała się w tej sprawie niedawno Joanna Lichocka, posłanka PiS i członkini Rady Mediów Narodowych.

Nie wiadomo jednak, czy i kiedy takie przepisy trafią do rządu i parlamentu. W czerwcu Piotr Zaremba ocenił w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, powołując się na bliskiego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego, że może to nastąpić jesienią br. Jednak rzeczniczka prasowa PiS szybko zdementowała te doniesienia. Zapewniła, że spytała o to Jarosława Kaczyńskiego, a ten powiedział, że nie rozmawiał ostatnio z nikim o planach w sprawie dekoncentracji.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Mateusz Morawiecki: większość mediów należy do opozycji, ich propagandy nie powstydziłby się Jerzy Urban

27 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
zagwozdka
Jak by tu nie obrazić premiera...?
odpowiedź
User
Miska ryżu
No to policzmy, w rękach PiS jest: telewizja publiczna (TVP1, TVP2, TVP info, tv Polonia, kanały tematyczne TVP, kanały regionalne TVP), radio publiczne (4 ogólnopolskie kanały pr1, pr2, Pr3, pr4-pr24, kanały tematyczne a także 17 regionalnych rozgłośni radiowych), tv republika, ponadto portale internetowe nadawców publicznych dalej Polska Agencja Prasowa, przychylne rządowi są Radio Maryja, radia katolickie, radio wnet, prasa: Niedziela (największy tygodnik w Polsce), gazeta Polska, gazeta Polska codziennie, wsieci, dorzeczy, liczne kanały na youtubie i portale prawicowe - co najmniej kilkadziesiąt. Coś pominąłem? Jeszcze wam k.... mało?
odpowiedź
User
rozbawiony
Mateuszek kłamczuszek znowu w akcji. To przygotowanie pod grunt tłamszenia mediów niezależnych od rządzących i przekazywanych tam informacjach którą dla rządu z oczywistych wzgl. są niewygodne.
Gdy będzie przekazywana jedynie słuszna prawda, wówczas będzie OK.
Przerabialiśmy to już w PRL, na Węgrzech stało się to też już faktem.
odpowiedź
User
wcale nie rozbawiony
Zrepolonizuje się To i Owo i już nikt nie będzie narzekał na sonety krymskie starego
Mateuszek kłamczuszek znowu w akcji. To przygotowanie pod grunt tłamszenia mediów niezależnych od rządzących i przekazywanych tam informacjach którą dla rządu z oczywistych wzgl. są niewygodne.
Gdy będzie przekazywana jedynie słuszna prawda, wówczas będzie OK.
Przerabialiśmy to już w PRL, na Węgrzech stało się to też już faktem.
odpowiedź
User
R2D2
Towarzysz Morawiecki swego czasu byłby zapewne za nacjonalizacją Radia Wolna Europa. A wystarczy nie łżeć tak bezczelnie.
odpowiedź