SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Michał Olszański kończy współpracę z Trójką. „Oskarżenia wobec Niedźwieckiego i Gila to obrzydliwość”

Dziennikarz Michał Olszański nie zamierza dalej współpracować z radiową Trójką, w której w ostatnich latach prowadził audycje „Godzina prawdy” i „Trzecia strona medalu”. Skrytykował władze stacji za unieważnienie ostatniego notowania Listy Przebojów i obciążenie odpowiedzialnością Marka Niedźwieckiego i Bartosza Gila.

Michał OlszańskiArticle

- W tej sytuacji na pewno nie wrócę na antenę - przekazał Michał Olszański portalowi Wirtualnemedia.pl we wtorek przed południem. W poniedziałek w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” stwierdził, że mocno rozważa odejście z Trójki.

Olszański w stacji od wielu lat prowadził stacji audycję „Godzina prawdy” emitowaną w piątki po godz. 12. W związku z epidemią koronawirusa program nie jest nadawany od połowy marca. Ponadto dziennikarz był jednym z gospodarzy pasma „Trzecia strona medalu”, które po przerwie spowodowanej epidemią wróciła na antenę w zeszłą niedzielę.

W rozmowie z „GW” Michał Olszański zaznaczył, że jest w komfortowej sytuacji, bo w ub.r. przeszedł na emeryturę, więc obecnie tylko współpracuje z Trójką. - Ale tam jest wielu młodych dziennikarzy, którzy nie bardzo mają jakąś alternatywę, sama pani wie, jaka jest sytuacja na medialnym rynku pracy. Muszą być ostrożni - powiedział dziennikarce „Wyborczej”.

>>> Na co zwracać uwagę, wybierając internet

„Obrzydliwość wobec Niedźwieckiego i Gila”

Zamieszanie wokół Trójki zaczęło się w sobotę, kiedy z portalu Polskiego Radia usunięto treści o ostatnim wydaniu Listy Przebojów. Na pierwszym miejscu listy znalazła się piosenka Kazika Staszewskiego „Twój ból jest lepszy niż mój” krytykująca wizytę Jarosława Kaczyńskiego na Powązkach 10 kwietnia, gdy zdecydowana większość cmentarzy w całym kraju była zamknięta. Kierownictwo Trójki w sobotę wieczorem poinformowało, że unieważniło notowanie, bo przy głosowaniu mogło dość do manipulacji.

W niedzielę szef rozgłośni Tomasz Kowalczewski stwierdził, że to prowadzący listę Marek Niedźwiecki zmanipulował wyniki, przesuwając piosenkę Kazika z czwartego na pierwsze miejsce. Władze rozgłośni zablokowały sekcję portalu Polskiego Radia z Listą Przebojów, a głosowanie zostało unieważnione. Dyrektor Trójki Tomasz Kowalczewski podał, że podczas głosowania został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Taką opinię przedstawiła też prezes Polskiego Radia Agnieszka Kamińska, oświadczając, że unieważnienie piątkowej Listy Przebojów Trójki nie ma nic wspólnego z cenzurą.

W niedzielę Kowalczewski przekazał, że w radiu prowadzone są "intensywne prace nad wyjaśnieniem nieprawidłowego głosowania". Według niego, z ustaleń informatyków wynika iż to "prowadzący tego dnia audycję zdecydował o przestawieniu piosenki" Kazika na miejsce pierwsze, a piosenka wybrana przez słuchaczy z największą liczbą głosów spadła na miejsce szóste.

Michał Olszański z rozmowie z „GW” stwierdził, że o sprawie dowiedział się w sobotę od koleżanki z Trójki. - Złapałem się za głowę. To niewyobrażalne, żeby rzucać takie oskarżenia przeciwko takim dziennikarzom! Byłem zaszokowany - opisał.

- Bezpośrednie uderzenie i zarzucenie Markowi Niedźwieckiemu manipulacji to jest moment, w którym trzeba zareagować. Te oskarżenia rzucane przeciwko niemu i Bartkowi Gilowi, posądzanie ich o manipulowanie głosami to obrzydliwość - ocenił.

Olszański zaznaczył, że w ostatnich latach zdarzyła się też ingerencja w jego audycję „Godzina prawdy” - odwołano jej jedno wydanie dwie godziny przed emisją, a wcześniej nie zgodzono się na to, by puścić rozmowę z drag queen, tłumacząc to względami obyczajowymi.

>>> Na co zwracać uwagę, wybierając internet

Michał Olszański w Trójce przez 25 lat

Pracę w radiowej Trójce Michał Olszański zaczął w 1995 roku. Był przede wszystkim dziennikarzem sportowym, relacjonował najważniejsze rozgrywki na czele z igrzyskami olimpijskimi. Współprowadził audycje „Potrójmy o sporcie”, „Trzeci wymiar sportu” i „Trzecią stronę medalu”

W latach 2000-2001 był dyrektorem programowym Trójki W 2003 roku został odznaczony przez prezydenta Złotym Krzyżem Zasługi.

Wcześniej pracował w Radiu Kolor. Od wielu lat współpracuje też z Telewizją Polską, jest gospodarzem „Magazyn Ekspresu Reporterów” w TVP2. Do połowy ub.r. współprowadził też „Pytanie na śniadanie”, rozstanie z nim uzasadniono zmianą formuły programu. W maju ub.r. Olszański dostał od władz TVP zakaz wypowiadania się w mediach, po tym jak w rozmowie z naTemat.pl opisał kulisy wywiadu w programie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

Seria odejść z Trójki

Po unieważnieniu ostatniego wydania Listy Przebojów z Trójką oprócz Marka Niedźwieckiego rozstało się kilka innych osób. - Dziś postanowiłem pożegnać się z Trójką. Napisałem w tej sprawie do Dyrektora Programu III. Być może spotkamy się jeszcze we wtorek i w środę. Taki był plan. Jednak nie mam tej pewności - napisał w niedzielę na Facebooku Hirek Wrona. - Trójka była dla mnie najwspanialszą przygodą mojego życia. Nie będę kalał własnego gniazda - zaznaczył. Tym samym nie stwierdził wprost, że odchodzi po tym, jak w sobotę wieczorem władze Trójki poinformowały o unieważnieniu ostatniego wydania Listy Przebojów.

Natomiast Marcin Kydryński na początku swojej niedzielnej audycji „Siesta” poinformował, że to jej ostatnie wydanie. - Przyszedłem z Wami się pożegnać. Mieliśmy nie najgorsze party - trwało 31 lat... Przed nami ostatnia "Siesta" - stwierdził. - Branie się na bary ze złoczyńcami zostawimy tym, którzy się po prostu na tym znają, na przykład Kazikowi - zaznaczył.

- Radio, które miałem zaszczyt i szczęście współtworzyć przez całe pokolenie, od dnia przełomu roku 1989, w ostatnich latach zmieniło swoją twarz. Dziś już jej nie poznaję. I nie jest to znajomość, którą chciałbym kontynuować - stwierdził Kydryński na swoim fanpage’u facebookowym. - W Trójce zostaje wciąż kilka bliskich mi osób. Prosiłbym, by ich nie osądzać, bo każdy z nas jest w innej życiowej sytuacji. Dla mnie decyzja o odejściu - choć w świetle wydarzeń ostatnich miesięcy oczywista - jest trudna. Dla nich może być niemożliwa - zastrzegł.

W poniedziałek wypowiedzenie złożyła Agnieszka Szydłowska. - W ostatnich latach podpisałam wiele listów w obronie kształtu Trójki i przeciwko jej dewastacji. To, że Trójka nadal działa to w wielu miejscach zasługa wyłącznie samego zespołu, który łata profesjonalizmem dziury nieumiejętnego zarządzania - stwierdziła na Facebooku.

>>> Na co zwracać uwagę, wybierając internet

- Ostatni akord - ta „pandemiczna” ramówka. Tak naprawdę zaorała naszą antenę pozbawiając słuchaczy ulubionych programów. I - nad czym bardzo ubolewam - dostępu do informacji kulturalnych i wymiany myśli. Co było dalej - wiecie. Marek, Hirek, Marcin. Kontynuacja niechlubnej wyliczanki - zaznaczyła.

Z Trójką w poniedziałek pożegnała się też Agnieszka Obszańska. - Nie jestem smutna, przygnębiona, jestem wkurzona. W Trójce wciąż pracuje wielu wspaniałych ludzi, nie zapominajcie o nich, bo tylko dzięki nim to radio wciąż działa! Teraz szczególnie o Bartku Gilu - moim kumplu i towarzyszu wielu przygód - zaznaczyła dziennikarka.

Bartosz Gil, który został zawieszony w sobotę, po tym jak nie zgodził się podpisać oświadczenia o manipulacji przy ostatnim wydaniu Listy Przebojów, w poniedziałek w mailu do szefa Trójki przedstawił swoją wersję wydarzeń. Stwierdził, że Tomasz Kowalczewski w piątek późnym wieczorem prosił szefa muzycznego stacji Piotra Metza o "zrobienie czegoś z tym Kazikiem".

Od lutego do kwietnia br. udział Trójki w rynku słuchalności wyniósł 4,7 proc. - wynika z badania Radio Track Kantar Polska.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Michał Olszański kończy współpracę z Trójką. „Oskarżenia wobec Niedźwieckiego i Gila to obrzydliwość”

35 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
PiSarro
Szacun.

A MInimax zaprotestował tak, że zaczął bez sygnału, a skończył maanamowskim bębnieniem. Czekamy na głos Legendy.
odpowiedź
User
ozdrowieniec moralny
Kocham to, uwielbiam, jak pisowski czyrak obejmuje cały kraj.
odpowiedź
User
ALARM!
Brawo!

To wszystko już poszło za daleko. Teraz kto w "Trujce" zostanie, jasno deklaruje się po jednej, pisowskiej stronie.
odpowiedź
User
Ikar
Jego akurat nie szkoda. Zawsze miał ciśnienie na popularność. Kiedyś próbował z Trójki zrobić komercyjne radio. Teraz to już chyba emeryt, więc może zrezygnować.
odpowiedź
User
orion2
Proponuję, aby na to co się stało popatrzeć w szerszym kontekście. Cała sprawa rozpoczęła się 20.06.2000 roku kiedy ówczesny zarząd Polskiego Radia postanowił odwołać Piotra Kaczkowskiego ze stanowiska Dyrektora Trójki, a z samej Trójki zrobić wyrób trójkopodobny oraz szafę grającą... Pretekst? Niska słuchalność na poziomie 4-5 %. Do ilu doszliśmy w ciągu tych 20 lat? Od tamtego czasu w Trójce, w której panował dotychczas spokój i rodzaj szczególnej więzi ze słuchaczami, coraz częściej dochodziło do kłótni i niezdrowych sytuacji. Gdzie się podziało tamto radio? Komu to przeszkadzało?
odpowiedź