Microsoft idzie w ślady Apple

Biorąc przykład z firmy Apple, Microsoft zamierza sprzedawać w internecie muzykę cyfrową bez zabezpieczającej przed kopiowaniem technologii digital rights management (DRM).

InfoWorld - km
InfoWorld - km
Udostępnij artykuł:

Ostatnio Apple dogadał się z wytwórnią nagraniową EMI Group w sprawie sprzedaży utworów bez DRM w sklepie internetowym iTunes.

Wcześniej Microsoft wyrażał pogląd, że technologia DRM jest koniecznością dla firm sprzedających cyfrowe media. Teraz jednak przedstawiciele koncernu z Redmond twierdzą, że od dłuższego czasu prowadzone były rozmowy nie tylko z EMI, ale również innymi wielkimi wytwórniami w sprawie zaoferowania niezabezpieczonej muzyki posiadaczom odtwarzacza muzycznego Zune. A wszystko po to aby zaspokoić oczekiwania klientów.

Premiera odtwarzacza Zune oraz sklepu internetowego Zune Marketplace miała miejsce w listopadzie ubiegłego roku. Była to odpowiedź Microsoftu na iPoda i serwis iTunes firmy Apple. Jak na razie jednak pozycja Apple w tym segmencie jest niezagrożona.

InfoWorld - km
Autor artykułu:
InfoWorld - km
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?

Fuzja ośrodków TVP i rozgłośni regionalnych? "To stworzyłoby silne media regionalne"

Fuzja ośrodków TVP i rozgłośni regionalnych? "To stworzyłoby silne media regionalne"

Republika opłaciła koncesję tylko do końca stycznia. Członek KRRiT mówi o windykacji

Republika opłaciła koncesję tylko do końca stycznia. Członek KRRiT mówi o windykacji

Startuje nasz nowy, specjalny newsletter. To autorska edycja weekendowa #WM WEEKENDER

Startuje nasz nowy, specjalny newsletter. To autorska edycja weekendowa #WM WEEKENDER

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy
Materiał reklamowy

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy

Dwie złe wieści dla Kanału Zero. Chodzi o subskrybentów

Dwie złe wieści dla Kanału Zero. Chodzi o subskrybentów