SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Międzynarodowe organizacje reklamowe zaniepokojone podatkiem od reklam

Europejskie i światowe organizacje branży reklamowej wystosowały do polskich władz list z wyrazami zaniepokojenia planami wprowadzenia tzw. podatku reklamowego.- Zwracamy się z uprzejmą prośbą o dokonanie pełnej oceny ogólnego wpływu planowanego podatku od reklam, w tym jego niezamierzonych skutków, oraz o ponowne zbadanie zasadności jego wprowadzenia - piszą przedstawiciele pięciu międzynarodowych organizacji.

Article

Sygnatariuszami listu są IAB Europe, WFA (World Federation of Advertisers), ACT (Association of Commercial Television in Europe), EACA (The European Association of Communications Agencies), EGTA (europejska organizacja reprezentująca domy mediowe wyspecjalizowane w sprzedaży czasu reklamowego radia I telewizji).

- Pandemia w znaczący sposób wpłynęła na sam rynek reklamowy – według szacunków IAB Europe w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy wydatki na reklamę zmniejszyły się o 9% . Spadek przychodów ma wpływ na możliwości wszystkich mediów w zakresie inwestowania w nowe reportaże i produkcje, a także na zapewnianie Polakom dostępu do sprawdzonych i wysokiej jakości treści i usług finansowanych dzięki środkom pochodzącym z reklamy. Choć w pełni rozumiemy potrzebę odbudowy finansów publicznych, jesteśmy przekonani, że opodatkowanie reklam nie jest właściwym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę wartość reklamy dla gospodarki, społeczeństwa i konsumentów - wskazują autorzy listu, adresowanego do premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera Jarosława Gowina oraz ministra Michała Dworczyka.

Negatywne skutki podatku reklamowego

Jak wskazują w liście międzynarodowe organizacje reklamowe, planowany podatek od reklam negatywnie wpłynie na wszystkie korzyści płynące z reklamy. "Chociaż motywacja stojąca za nałożeniem na platformy internetowe podatku od przychodów generowanych lokalnie w celu zapewnienia równych warunków jest zrozumiała, podatek ten może zostać przeniesiony na reklamodawców, tj. polskie firmy dostarczające towary i usługi. Zdarzało się, że platformy internetowe po prostu podnosiły ceny reklam kosztem lokalnych firm i konsumentów" - czytamy w liście.

W dalszej części sygnatariusze przekonują: "proponowane opodatkowanie przychodów z reklam generowanych w Polsce przez dostawców usług medialnych, nadawców, wydawców i inne podmioty działające w ekosystemie reklamowym doprowadzi do ogólnego wzrostu cen reklam. Spowoduje to obciążenie budżetów przeznaczonych na reklamę i sprawi, że firmy będą mniej skłonne do inwestowania, co będzie miało negatywny wpływ na wzrost gospodarczy, a także doprowadzi do potencjalnego wzrostu cen, zwłaszcza towarów, w przypadku których planowane opłaty wynosiłyby nawet 10–15%".

- Stale dążąc do poprawy jakości reklam, chcielibyśmy przypomnieć polskiemu rządowi o korzyściach płynących z reklamy, które są wszechobecne i przenikają tkankę społeczną.  W związku z powyższym zwracamy się z uprzejmą prośbą o dokonanie pełnej oceny ogólnego wpływu planowanego podatku od reklam, w tym jego niezamierzonych skutków, oraz o ponowne zbadanie zasadności jego wprowadzenia - piszą do polskich władz przedstawiciele międzynarodowych organizacji z branży reklamowej.

Polskie organizacje reklamowe konsultują podatek z rządem

19 lutego przedstawiciele trzech organizacji reprezentujących branżę reklamy i komunikacji marketingowej: IAA Polska, IAB Polska oraz SKM SAR odbyli spotkanie online z wicepremierem Jarosławem Gowinem na temat projektu ustawy wprowadzającej podatek od reklamy.

W konkluzji wszyscy uczestnicy zgodzili się, że prace przy projekcie ustawy w obecnym kształcie powinny być wstrzymane. Spotkanie odbyło się w ramach konsultacji z podmiotami, które bezpośrednio lub pośrednio odczują skutki wprowadzenia nowego podatku. Na wstępie wicepremier Jarosław Gowin przypomniał, że zarówno resort przez niego kierowany jak i ugrupowanie, na czele którego stoi, zadeklarowały, iż nie poprą aktualnie procedowanego projektu.
 
- Pan Premier Morawiecki podkreślał wielokrotnie, że cyfryzacja i budowanie innowacyjnej gospodarki, również poprzez wspieranie ekosystemu start-upów, jest priorytetem działań obecnego rządu. Tymczasem propozycja nowego podatku od reklam zniweczy te wysiłki. Pamiętajmy, że internet istnieje dlatego, że był i nadal jest prawie w całości finansowany z reklam. Dotyczy to również całej masy innowacyjnych firm i lokalnych start-upów – stwierdził Włodzimierz Schmidt, prezes zarządu IAB Polska.

– Mamy wiele przykładów polskich firm odnoszących ogromne sukcesy na arenie międzynarodowej, które nie są powszechnie znane, jednak w swojej domenie odnoszą sukcesy na miarę Wiedźmina. Jest to niedoceniony sukces eksportowy Polski, który zostanie zniweczony w momencie wprowadzenia kolejnego finansowego obciążenia, ponieważ to na tych firmach przede wszystkim odbije się nowa składka. Znacząco pogorszy się ich konkurencyjność w stosunku do firm zagranicznych, co w najlepszym wypadku oznacza zamrożenie dalszej ekspansji, a w bardziej realnym scenariuszu świetnie prosperujące biznesy po prostu zamkną się lub przeniosą działalność poza Polskę - dodaje.

Morawiecki chce obciążyć podatkiem reklamowym cyfrowych gigantów

Planowany podatek skrytykowało wiele mediów prywatnych oraz zrzeszających je organizacji, a także stowarzyszenia firm z innych branż.

10 lutego na znak protestu przez dobę kilkadziesiąt stacji telewizyjnych i radiowych nie emitowało normalnych audycji, a serwisy internetowe nie publikowały nowych treści, a jedynie hasło „Media bez wyboru” i krótkie informacje, dlaczego nadawcy i wydawcy sprzeciwiają się nowej daninie.

Mateusz Morawiecki jako główny cel podatku reklamowego wskazał sprawiedliwe opodatkowanie globalnych koncernów z sektora cyfrowego. Przypomniał, że od kilku lat na forum Komisji i Rady Europejskiej oraz OECD toczy się dyskusja, jak skutecznie opodatkować cyfrowe koncerny takie jak Apple, Google, Facebook czy Amazon, bo zauważono, że w większości krajów, w których działają, płacą zbyt niskie podatki.

- Mało tego, one korzystają z rajów podatkowych. Znacie państwo pewnie przypadek Irlandii, których jest jednym z krajów, w których usadowiły się centrale wielu międzynarodowych firm i tam płacą znikome podatki, praktycznie zerowe. Czy to jest sprawiedliwe, żeby najbogatsze firmy świata, których wyceny sięgają biliona dolarów, a nawet dwóch bilionów dolarów, płaciły znikome podatki? - pytał Morawiecki na konferencji prasowej jeszcze przed akcją „Media bez wyboru”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Międzynarodowe organizacje reklamowe zaniepokojone podatkiem od reklam

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl