SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Naczelny „Super Expressu” pozwany przez policję. „Kuriozalne”

Śląski Komendant Policji wytoczył proces karny redaktorowi naczelnemu „Super Expressu” (Murator) Sławomirowi Jastrzębowskiemu. Zarzuca mu pomówienie policjantów w komentarzu, który Jastrzębowski napisał po feralnej akcji antyterrorystów. - Kuriozalne - komentuje szef „SE”.

Naczelny „Super Expressu” pozwany przez policję. „Kuriozalne”

Tekst „Nauczcie rzecznika milczeć!”, który jest przedmiotem sprawy, ukazał się w „Super Expressie” 22 marca br. Sławomir Jastrzębowski komentował w nim nieudana akcję antyterrorystów w Katowicach, którzy zamiast do mieszkania złodzieja, wtargnęli do mieszkania niewinnych ludzi i ich poturbowali.

- Ludzie mogą być głupi, bardzo głupi i mogą być policyjnymi antyterrorystami z Katowic - pisał w swoim komentarzu Jastrzębowski i następnie relacjonował: - Męża kobiety nasi najgłupsi z najgłupszych policjantów potraktowali równie brutalnie. Żeby jednak zasłużyć na opinię głupszych od bardzo głupich, po wyjściu z mieszkania weszli do kolejnego niewinnego człowieka i też go obezwładnili, chociaż tego chyba już nie skatowali. W dalszej części tekstu, nawiązując do reakcji na tę sytuację rzecznika śląskiej policji Andrzeja Gąski naczelny „SE” napisał: „Do mieszkania niewinnych ludzi wpada banda uzbrojonych debili osiłków, tłucze głową kobiety o podłogę i rzecznik tej bandy ma pretensje, że kobieta nie współpracowała?”.

Do sądu w Warszawie wpłynął na początku lipca br. prywatny akt oskarżenia. W piśmie do którego dotarliśmy, pełnomocnik Śląskiego Komendanta Policji napisał, że we wspomnianym komentarzu Jastrzębowski pomówił „Komendę Wojewódzką Policji w Katowicach, w tym jej funkcjonariuszy o takie postępowanie, które może poniżyć instytucję i zatrudnionych w niej funkcjonariuszy w opinii publicznej, narazić na utratę zaufania potrzebnego do działalności jaką jest ochrona porządku publicznego oraz wykonywania zawodu policjanta.”

W akcie oskarżenia pełnomocnik tłumaczy, że komentarz naczelnego „SE” „w niedopuszczalny sposób przekracza przyznane prasie przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej wolność wypowiedzi prasowej”. - Zgodnie z Karta Etyczną Mediów opracowaną z inicjatywy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, komentarz w/w dziennikarza pozbawiony jest podstawowej zasady, o której  mówi Karta, a mianowicie „zasady szacunku i tolerancji do drugiego człowieka - czytamy w piśmie. Pełnomocnik pisze, że Jastrzębowski pomówił nie tylko antyterrorystów biorących bezpośredni udział w akcji, ale innych policjantów ze Śląska oraz policję jako instytucję.

>>> Naczelny „Super Expressu” złamał zasady w tekście o policji

Policja oskarżyła Jastrzębowskiego w trybie krytykowanego od dawna przez dziennikarzy artykułu 212 Kodeksu karnego. Jest w nim zapisane, że ten kto pomówi kogoś w środkach masowego komunikowania „podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

- Kuriozalne jest, że policja, która ewidentnie w tej sprawie skatowała niewinnych ludzi, próbuje zrobić przestępcę z dziennikarza, który ją skrytykował. Niestety wszyscy podatnicy zapłacą za prywatną wojenkę Śląskiego Komendanta Policji z „Super Expressem” - mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Sławomir Jastrzębowski.

- Komentarz był ostry, być może Sławomir nie powinien używać aż tak ostrych słów. Ta akcja była jednak feralna, policja powinna się spalić ze wstydu - komentuje sprawę Wiktor Świetlik, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. - Oskarżenie w tym trybie to skandal i próba zamknięcia ust mediom. Jeśli policja się poczuła urażona to powinna za swoje pieniądze wytoczyć proces cywilny - dodaje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Świetlik podkreśla, że cała sprawa to kolejny dowód na to, że art. 212 powinien zostać zniesiony. Centrum Monitoringu Wolności Prasy pod koniec maja br. skierowało apel do premiera Donalda Tuska w tej sprawie (więcej na ten temat). Dotąd nie otrzymało odpowiedzi. - Bardzo charakterystyczne jest, że politycy deklarują zniesienie tego zapisu zawsze pół roku przed wyborami - dodaje Świetlik. Potem jednak nic się nie dzieje. Ostatnio redaktorzy naczelni gazet spotkali się w tej sprawie z ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem. Z ich relacji wynika, że minister nie jest zwolennikiem likwidacji art. 212, ale jego modyfikacji.

Przypomnijmy też, iż w kwietniu br. Rada Etyki Mediów uznała, że Sławomir Jastrzębowski w swoim komentarzu naruszył zasadę szacunku i tolerancji. Jednocześnie Rada nie zgodziła się z zarzutami, że tekst Jastrzębowskiego naraża na szwank dobre imię instytucji policji i podważa zaufanie społeczne do niej (więcej na ten temat).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Naczelny „Super Expressu” pozwany przez policję. „Kuriozalne”

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
spoko
Jak spada sprzedaż, to trzeba iść coraz bardziej ostro.
odpowiedź
User
ja
Mysle, ze jego opinia o dzialaniu policji jest trafna i prawdziwa.
Policja powinna wyciagnac wnioski ze swej , no moze delikatniej ; zlej roboty, a nie biegac po sadach.
odpowiedź
User
Zenek
Nie czytam Superaka, przeważnie czytam GW, ale zgadzam sie z p. Sławkiem i podpisuje się pod tym co napisał. Nie pierwszy i pewnie niestety nie ostatni raz kiedy taka sytuacja ma miejsce, a Policja uważa, że się nic nie stało.
odpowiedź
User
T34
Dzięki komentarzom ludzi takich jak naczelny SE Policja działać jak Straż Miejska? Czy chcecie, by ich praca kończyła się za biurkiem lub przy obsłudze fotoradarów i zakładaniu blokad?
Przecież ta kuriozalna pomyłka to zapewne nawet nie promil w stosunku do całości działań, które wykonują policyjni antyterroryści. Przecież oni byli przekonani, że wchodzą do domu groźnego przestępcy - a czy takim przestępcą nie może być również kobieta?
Jeśl trafili do złego mieszkania, to wina osoby, która dała takie namiary, a nie Policjantów, którzy wchodząc do mieszkań przestępców nierzadko ryzykują życie.
Dlatego naczelny Superaka wyraził w cytowanym komentarzu swój poziom intelektualny. Wystarczy czasem pomyśleć, zanim się coś niesprawiedliwego napisze. A teraz linia obrony przyjęta przez naczelnego SE przypomina nieudolne próby tłumaczenia się Wojewódzkiego i Figurskiego po swojej "przemyślanej wypowiedzi"...
odpowiedź
User
zorro
Pozew naczelnego SE jest kolejnym dowodem na niski poziom działań policji. Zamiast kajać się i przepraszać.
Taka pomyłka to skandal. Wtargniecie do kogoś do mieszkania bez rozeznania, powinno być karane więzieniem - to jest zwykły napad i nie ma tu usprawiedliwienia, że wcześnij się parę razy udało.
Takimi pomyłkami to chłopcy z komendy mogą torreryzować kogo chcą i będą bezkarni!
odpowiedź