Natalie Portman odcina się od Johna Galliano (wideo)

Natalie Portman nie chce mieć nic wspólnego z Johnem Galliano.

masz / megafon.pl / pr/ zt /fp / pt
masz / megafon.pl / pr/ zt /fp / pt
Udostępnij artykuł:

Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu słynny projektant obrzucił antysemickimi obelgami dwie kobiety w jednym z paryskich lokali. Jego tyradę zarejestrowano na wideo, a następnie upubliczniono w internecie. Natalie Portman, aktorka pochodzenia żydowskiego i jedna z twarzy domu mody Dior, dla którego pracuje też Galliano, postanowiła kategorycznie odciąć się od projektanta.

- Jestem zszokowana i głęboko oburzona wypowiedzią Johna Galliano, jaką opublikowano w sieci - oświadczyła Portman. - Jako kobieta dumna ze swojego pochodzenia nie chcę być w jakikolwiek sposób kojarzona z panem Galliano. Mam nadzieję, że ten incydent pomoże nam walczyć z nadal żywymi uprzedzeniami.

Projektant bełkotał między innymi, że "kocha Hitlera" i że rodziny obu kobiet powinny zostać zagazowane. Kontrowersyjne nagranie można obejrzeć pod tym adresem.

Natalie Portman mogliśmy podziwiać ostatnio w dramacie "Czarny łabędź".

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grupa Polsat Plus zerwała umowę sponsorską z PKOl. Wcześniej odeszły spółki skarbu państwa

Grupa Polsat Plus zerwała umowę sponsorską z PKOl. Wcześniej odeszły spółki skarbu państwa

Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Zajmie się bezpieczeństwem

Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Zajmie się bezpieczeństwem

"Puls Biznesu" przeprasza Pieńkowską. Za tekst o wywózce męża w bagażniku

"Puls Biznesu" przeprasza Pieńkowską. Za tekst o wywózce męża w bagażniku

Cały list Czuchnowskiego do zarządu. "Nie pokonał nas PiS, cios przychodzi z wewnątrz" [TYLKO U NAS]

Cały list Czuchnowskiego do zarządu. "Nie pokonał nas PiS, cios przychodzi z wewnątrz" [TYLKO U NAS]

Republika się ugięła. Koncesja opłacona za rok

Republika się ugięła. Koncesja opłacona za rok

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem