SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Netflix przyspiesza premierę tańszego pakietu

Pakiet z reklamami Netfliksa prawdopodobnie nie zadebiutuje na początku 2023 roku, tylko już w listopadzie br. „Wall Street Journal” informuje, że największy serwis streamingowy świata przyspiesza wprowadzenie tańszego pakietu, aby ten zadebiutował szybciej niż podobna oferta Disney+.

Serwis streamingowy Netflix Article

Z informacji amerykańskiego dziennika wynika, że w zeszłym tygodniu kierownictwo Netfliksa i Microsoft, które wspólnie pracują nad wprowadzaniem oferty reklamowej na platformie, spotkało się z reklamodawcami ze Stanów Zjednoczonych. Według „Wall Street Journal” Netflix chce, żeby płacili oni 65 dol. za dotarcie do tysiąca widzów. To znacznie wyższa cena niż w przypadku innych serwisów streamingowych, które już oferują reklamy.

Znacznie mniej reklam niż w telewizji

Największa pod względem liczby subskrybentów platforma streamingowa świata oficjalnie twierdzi, że wciąż jest na wstępnym etapie przygotowywania oferty reklamowej. Jeszcze w lipcu br. Netflix podawał, że tani pakiet pojawi się na początku przyszłego roku.

Netflix planuje sprzedawać 15 i 30-sekundowe spoty przed rozpoczęciem produkcji i w trakcie seansu. Długość bloków reklamowych nie będzie dłuższa niż 4 minuty na godzinę. To znacznie mniej niż w przypadku linearnych kanałów telewizyjnych, a w USA nadawcy mogą przerywać nawet programy informacyjne. Tańszy pakiet ma kosztować od 7 do 9 dolarów. Z przecieków wynika, że pakiet z reklamami może być pozbawiony niektórych treści lub funkcji (na przykład możliwości pobierania produkcji platformy na smartfon czy komputer i odtwarzania ich w trybie offline).

Obecnie plan podstawowy za oceanem kosztuje 9,99 dol., plan standardowy 15,50 dol., natomiast plan 4K 20 dol. Serwis zaczął myśleć o wprowadzaniu planu z reklamami po wynikach za I kwartał br. Stracił wówczas 200 tys. subskrybentów. Łącznie ma ich  na całym świecie 220,67 mln.

Netflix na reklamach zarobi miliardy

Tylko w krajach Europy Zachodniej Netflix do 2027 roku wygeneruje roczne przychody w wysokości 1,9 mld dol. z reklam. Z prognozy Ampere Analysis wynika, że to więcej niż w Stanach Zjednoczonych i prawie tyle samo co w całej Ameryce Północnej. Analitycy przewidują, że wprowadzanie taniego pakietu z reklamami przyniesie największej platformie streamingowej świata dodatkowe 841 mln dolarów w Europie Zachodniej i 1 mld dol. w Ameryce Północnej.

Na całym świecie Netflix zarobi 5,5 mld dol. rocznie z reklam do 2027 roku, a opłaty subskrypcyjne w tańszej opcji wzrosną do 8,5 mld dol. rocznie. Uruchomienie tańszego pakietu sprawi, że Netflix zarobi 2,2 mld dol. więcej do 2027 roku niż w przypadku modelu wyłącznie subskrypcyjnego, napędzanego wzrostem ARPU w połączeniu ze skromnym wzrostem ogólnej bazy subskrybentów. Ampere szacuje, że łączna liczba klientów będzie o 3,2 proc. wyższa niż bez wprowadzenia pakietu reklamowego.

8 grudnia br. w USA zadebiutować ma tańsza wersja Disney+ z reklamami. Będzie kosztowała 7,99 dolarów miesięcznie, co jest obecną stawką za pakiet bez reklam (zdrożeje ona do 10,99 dolarów). Na początku reklamy mają nie zajmować dłużej niż 4 minuty na godzinę. Zabraknie spotów politycznych i promujących alkohole. W przyszłym roku pakiet z reklamami Disney+ ma pojawić się także na innych rynkach. Nie wiadomo czy z takiej opcji będą mogli skorzystać polscy subskrybenci platformy. HBO Max, który oferuje tańszy pakiet w USA, na taki krok nad Wisłą, na razie się nie zdecydował. Niedawno pisaliśmy, że w USA na opcję z reklamami, zdecydowało się tylko 12 proc. użytkowników HBO Max.

Dołącz do dyskusji: Netflix przyspiesza premierę tańszego pakietu

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
PK
Trzeba będzie płacić, ale za to będą reklamy. Świetny pomysł. Prawie jak telewizja - są reklamy, jest abonament.
odpowiedź
User
inlove
4 minuty w ciągu godziny to może nie jest dużo, ale jak dla mnie i tak nie do przyjęcia. Akceptowalny byłby najwyżej minutowy blok przed emisją, ale NIC w trakcie.
odpowiedź