SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

360 tys. widzów nowego serialu „Miasto skarbów”. TVP2 bez szans w starciu z konkurencją

Nowy serial „Miasto skarbów” oglądało średnio 356 tys. widzów. Kryminalna produkcja dała Dwójce ostatnie miejsce w rynku telewizyjnym wśród tzw. „wielkiej czwórki”. Wpływy z reklam wyniosły 3,65 mln zł.

Aleksandra Popławska i Magdalena Różczka, fot. Propeller Film Article

„Miasto skarbów” na antenie TVP2 oglądać można było w czwartki o godz. 21.40, w okresie od 14 września do 7 grudnia br. Średnia widownia premierowych odcinków produkcji wyniosła 356 tys. osób, co przełożyło się na 2,78 proc. udziału w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów, 2,70 proc. w grupie komercyjnej 16-49 oraz 2,75 proc. w grupie 16-59 - wynika z danych Nielsen Audience Measurement, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl.

Do tej pory zdecydowanie największą popularnością cieszył się pierwszy odcinek, który śledziło 473 tys. osób.

Dwójka w paśmie nadawania nowego serialu zajęła ostatnie miejsce w rynku telewizyjnym wśród tzw. „wielkiej czwórki”. Liderem w tym paśmie był TVN, który emitując wtedy „Kuchenne rewolucje”, osiągał 19,17 proc. udziału. Druga była TVP1 („Sprawa dla reportera” i „Warto rozmawiać”; 14,79 proc.), a trzeci - Polsat (gł. „Przyjaciółki” i „Zdrady”; 11,40 proc.).

Również wśród widzów w grupach 16-49 i 16-59 Dwójka wypadła zdecydowanie najgorzej na tle swoich konkurentów.

Wpływy reklamowe wokół premierowych odcinków serialu wyniosły 3,65 mln zł (dane cennikowe, bez rabatów).

„Miasto skarbów” to licząca 13 odcinków kryminalna produkcja, przedstawiająca losy dwóch sióstr: Alicji (w tej roli Aleksandra Popławska), która jest genialną historyk sztuki, oraz Ewie (Magdalena Różczka) - utalentowanej malarce, wypełniającej zamówienia dla bogatych kolekcjonerów sztuki.

Telewizja Polska wyprodukowała serial samodzielnie. Reżyserią zajmowali się: Marcin Ziębiński i Piotr Jaworski. Zdjęcia do produkcji realizowane były w Krakowie do końca września br.

Średni udział TVP2 wiosną 2017 roku wyniósł 7,95 proc. w grupie 4+ i 6,78 proc. w grupie komercyjnej 16-49.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: 360 tys. widzów nowego serialu „Miasto skarbów”. TVP2 bez szans w starciu z konkurencją

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
rozbawiony socjalistami z piSSu
Każdy konserwatywny intelektualista wie, że 1 to więcej niż 27 i - idąc tym samym tokiem myślenia - ostatnie miejsce w rynku telewizyjnym jest lepsze niż miejsce pierwsze :D :D :D Tylko lewaki uważają inaczej, ale to konserwatywni intelektualiści mają rację :D :D :D Gratulujemy towarzyszowi kÓrskiemu kolejnego sÓkcesu :D
32 19
odpowiedź
User
Krycha z Wałbrzycha
Jako wybitna konserwatywna intelektualistka i konserwatywna działaczka znana chyba już na całym Dolnym Śląsku, muszę napisać prawdę dobrze znaną - mianowicie taką, że seriali misyjnych nie wypada rozliczać ze słupków oglądalności i nie wypada wyśmiewać z powodu niskich słupków. "Miasto skarbów" to nie był serial pokroju "M jak miłość", to była z założenia i z definizji dość ambitna produkcja dla konserwatywnych koneserów, na wysokim poziomie artystycznym, fabularnym, aktorskim i nie wiem, jakim tam jeszcze. Liczę na większy wysyp tego typu seriali w niezłomnej, konserwatywnej TVP.
21 17
odpowiedź
User
seba
a czy można poznać kolejne pozycje w tabeli? jak już pokazywać to całość, wielka czwórka od dawna już nie jest aktualna bo śmiem twierdzić, że jakaś tv tematyczna zeżarła miejsce 4 spychając Qurskiego tv na dalsze miejsce
19 11
odpowiedź
User
Maciej konserwatywny
Znaczy - serial misyjny. Bo nikt nie ogląda.
29 11
odpowiedź
User
RotMistrz
Komisarz Szatner absolutnie nie przejmuje się swoją popularnością. Zaciągając się fajką rusza w stronę zachodzącego słońca. Tam także go potrzebują, tam także giną dzieła szczuki.
16 8
odpowiedź