SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Peppermint: dlaczego przygotowaliśmy takie logo Ministerstwa Zdrowia

Projektując nowe logo dla Ministerstwa Zdrowia, poszukiwaliśmy kompromisu między funkcjonalnością, minimalistycznym designem, a ograniczeniami narzucanymi przez rozporządzenia państwowe - tłumaczą przedstawiciele agencji Peppermint na łamach portalu Wirtualnemedia.pl

Article

W 2013 roku zostaliśmy wyłonieni w procedurze rozeznania rynku w celu stworzenia identyfikacji wizualnej oraz projektu graficznego strony internetowej dla tego Ministerstwa.

Ministerstwo nie posiadało dotąd ani logo, ani spójnego systemu identyfikacji. Dotychczasowy znak graficzny, z którym przyszło nam się zmierzyć, składał się z obowiązkowego orła i napisu „Ministerstwo Zdrowia”. Brakowało w nim jakichkolwiek charakterystycznych elementów, które wyróżniałyby instytucję. Tymczasem nowy znak graficzny - co mocno podkreślał zleceniodawca - miał być przydatny w rozmaitych, formalnych i nieformalnych sytuacjach. W komunikacji z innymi instytucjami, jednostkami badawczymi, uniwersytetami, lekarzami, aptekarzami, pacjentami potrzebny był pojedynczy, wizualny wyróżnik. Na tyle wyrazisty, by można było natychmiast rozpoznać Ministerstwo Zdrowia, nawet w wariancie bez orła.

>>> Logo Ministerstwa Zdrowia za 30 tys. zł w ogniu krytyki ekspertów

Zgodnie z Ustawą o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych, Minister Zdrowia jest organem państwowym i może posługiwać się godłem, natomiast urząd obsługujący ten organ, czyli Ministerstwo Zdrowia nie powinno się nim posługiwać.

Taką rolę w zaprojektowanym przez nas logo pełni sygnet - błękitne litery MZ. W toku projektu zostało ustalone, że ma zostać przygotowany nie symbol, ale graficzna reprezentacja skrótu MZ. Stąd widoczne skojarzenia ze służbą zdrowia w wybranym przez nas czystym odcieniu błękitu i w typografii. Sygnet może być z powodzeniem stosowany także w sytuacjach mniej formalnych, np. przy akcjach społecznych Ministerstwa lub na gadżetach czy materiałach drukowanych - kiedy użycie orła jest niewskazane albo niepotrzebne.

Wyzwaniem dla strategów i designerów zaangażowanych w projekt okazał się chaos wizualny i niejednoznaczne wytyczne dotyczące CI polskich instytucji państwowych. Oczywiście, idealny system identyfikacji wizualnej w idealnym państwie powinien zakładać pełną spójność dla wszystkich ministerstw.

Blisko tego ideału jest choćby Wielka Brytania: identyfikacja wizualna opiera się o prosty kod kolorystyczny, zgodnie z którym każde ministerstwo ma przypisany kolor ministerstw.

W unifikacji jeszcze dalej posunęły się Niemcy: każdy z logotypów stanowi wariant tego samego znaku, a zmianom podlegają jedynie nazwy

Na przeciwległym biegunie znajduje się m.in. Dania, gdzie brakuje jednorodnego systemu identyfikacji, każde ministerstwo posługuje się odrębnymi znakami, kolorystyką, liternictwem, a jedynym wspólnym elementem jest korona. Symbol duńskiej monarchii pełni w tym systemie identyczną rolę, co polski orzeł.

Pod względem spójności wizualnej blisko nam właśnie do Danii. Eksperci od lat podkreślają, że Polska nie posiada jednorodnego systemu identyfikacji państwowych instytucji, w tym ministerstw. Elementem łączącym poszczególne logotypy - zresztą obowiązkowym - jest orzeł z państwowego godła. Warto przy tym przypomnieć, że niezgodna z oficjalnym wzorcem jest modyfikacja, upraszczanie czy kolorowanie wizerunku orła, co ma miejsce w niektórych logotypach.

Zgodnie z rozporządzeniem KPRM, jeden z wariantów stworzonego przez nas znaku obejmuje także orła (było to sporym wyzwaniem, zwłaszcza w poziomej wersji). Na pełny logotyp składają się więc: logotyp, czyli znak typograficzny, orzeł z godła państwowego oraz sygnet - minimalistyczne dwie litery, które są nowym znakiem rozpoznawczym ministerstwa.

Oprócz logo stworzyliśmy spójny system identyfikacji wizualnej, zarówno do użytku wewnątrz Ministerstwa Zdrowia (identyfikatory, tablice informacyjne, ścianki) jak do promocji poza nim (wizytówki, wzory dokumentów, gadżety, wzory materiałów prasowych).

Powstał też projekt strony internetowej, do którego stworzyliśmy zestaw charakterystycznych ikon pomocnych przy oznaczaniu konkretnych działów i treści. Architektura serwisu została zaprojektowana od podstaw, tak aby dostosować stronę pod różne grupy docelowe i żeby każdy użytkownik bez problemu docierał do poszukiwanych informacji. W tym celu zastosowaliśmy duże nagłówki, duże ikony reprezentujące poszczególne sekcje oraz infografiki.

W procesie tworzenia logo przygotowaliśmy kilka zróżnicowanych propozycji, które były rozwijane, weryfikowane i ostatecznie doprowadziły nas do obecnego kształtu.

 


W imieniu agencji Peppermint:
Bartek Cymer, dyrektor zarządzający
Marcin Piwnicki, dyrektor kreatywny
Agnieszka Strzemińska, senior strategy planner

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Peppermint: dlaczego przygotowaliśmy takie logo Ministerstwa Zdrowia

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Jan Paweł II
Te 60 tysięcy lepiej było wydać na świadczenia medyczne. Takie jest moje zdanie. Służba zdrowia by się nie zawaliła z powodu braku logotypu, a jakiemuś człowiekowi można by pomóc.
13 10
odpowiedź
User
byle ładnie
„Polska nie posiada jednorodnego systemu identyfikacji państwowych instytucji” – i dlatego każdy urząd rozpisze ODDZIELNY przetarg. By żyło się lepiej i ŁADNIEJ. Nieważne, że instytucje nie działają efektywnie i siakieś logotypy to ruchy pozorne.
14 2
odpowiedź
User
nick
Czyli nawet w Danii jest jeden wspólny, państwowy element. Ale u nas nie. Orzeł was boli? A dlaczego?
11 9
odpowiedź
User
pavv
Jakiego tłumaczenia się spodziewaliście? Typowa korporacyjna gadka z której nic nie wynika i która niczego do sprawy nie wnosi.
15 7
odpowiedź
User
mhm. widzę, widzę...
w logo Ministerstwa Zdrowia jest teraz....ZAAWANSOWANA KIŁA..
7 5
odpowiedź
User
Podatnik
Najważniejsze, że "pieniążki" wydane.
Logotyp vs. te inkonki, kompletnie z d....
5 4
odpowiedź
User
Ania
Przerost formy nad treścią. Ministerstwo to nie Nike i dobrze, gdyby logo mówiło, z kim mamy do czynienia. Z drugiej strony - minimalistyczne, nowoczesne, przejrzyste. Ale tu też przerost formy nad treścią - Ministerstwu do takiego stanu rzeczy dużo brakuje - chyba, że miało być przyszłościowo. Nie mniej jednak brawo za odwagę
6 2
odpowiedź
User
Arek
Identyfikacja może się nie podobać (sam nie jestem fanem), ale pisanie, że logo kosztowało 30 tysięcy jest kompletnym nieporozumieniem.
Zespół ludzi pracował nad projektem, który jak widać obejmował analizy, strategię komunikacji oraz pełny język wizualny marki na wielu materiałach używanych przez konkurencję . Na oko kilka miesięcy pracy kilku osób. W Polsce wszystkim się wydaje, że znają się na projektowaniu. A i jeszcze na medycynie...
10 8
odpowiedź
User
Viewer
Projekt jest słabiutki, zniknie max. za rok.
Inna sprawa, że nie widać na razie ani po stronie np: STGU ani tym bardziej w Govach dojrzałości i gotowości do dyskusji o spójnym systemie identyfikacji polskich ministerstw.
5 2
odpowiedź
User
i-bum-erang
Ekspansywnym firmom logo jest prawie niezbędne - ma służyć reklamie i rozpoznawalności marki. Czy ministerstwa (a zwłaszcza MZ) muszą się reklamować? Czy mają co reklamować? Nam - dotkniętym, nawet wbrew woli, skutkami działań resortowych wyżyn i nizin też - wystarczy w zupełności ujednolicony orzeł i prosty napis na ujednoliconym biało-czerwonym tle! Będzie rozpoznawalnie, czytelnie, jednolicie i... tanio!
Czy mogę zainkasować parędziesiąt tysięcy za innowacyjny pomysł, który przyniesie łącznie może nawet milionowe oszczędności w kasie państwowej? :D
10 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing