SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Piotr Baron rezygnuje z prowadzenia Listy Przebojów Trójki. „Nie mam nadziei na powrót do stacji”

Piotr Baron, dziennikarz radiowej Trójki, który prowadził wspólnie z Markiem Niedźwieckim Listę Przebojów nie będzie już gospodarzem tej audycji. - Nie poprowadzę już żadnego notowania Listy Przebojów, mówię to łamiącym się głosem, bo cała ta sytuacja sprawia, że odebrano mi kawałek mojego życia - powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl.

Piotr Baron, fot. Polskie Radio Article

Po unieważnieniu ostatniego wydania Listy Przebojów w sobotę wieczorem Marek Niedźwiecki ogłosił, że odchodzi z Trójki. W kolejnych dniach z rozgłośnią rozstało się kilka innych osób, kolejną z nich jest Piotr Baron, który podjął decyzję, że nie poprowadzi już żadnego z wydań programu.

- Nie poprowadzę już żadnego notowania Listy Przebojów, mówię to łamiącym się głosem, bo cała ta sytuacja sprawia, że odebrano mi kawałek mojego życia - powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl. - Jeśli chodzi o Program Trzeci - w związku z tym, że to tak ważna decyzja, to dam sobie czas do czerwca. Wtedy wracam po urlopie i podejmę decyzję - zaznaczył.

Na nasze pytanie, czy wróci wtedy do prowadzenia innych audycji w Trójce, odpowiedział: - Szczerze, nie mam nadziei. Nadzieja umiera ostatnia, kto wie, wszystko wydarzyć się może, ale ja już jej nie mam. Może dlatego, że jestem już tym wszystkim zmęczony, tym szumem. Przede wszystkim tą tragedią, która się dzieje, niszczeniem programu o takich tradycjach, to dla mnie niewyobrażalne - zaznaczył.

Piotr Baron w Trójce pracuje - z krótką przerwą - od 1984 roku. Prowadził „Zapraszamy do Trójki”, „Tu Baron”, „3 wymiary gitary”, a także w TVP1 „Gra Muzyka”. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, Brązowym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”, zdobył Złoty Mikrofon „za osobowość radiową i głos nierozerwalnie związany z Programem III Polskiego Radia”. Był też związany z nieistniejącym już Radiem Flash.

Od lutego do kwietnia br. udział Trójki w rynku słuchalności wyniósł 4,7 proc. - wynika z badania Radio Track Kantar Polska.

Dlaczego unieważniono wydanie listy Trójki, w którym wygrała piosenka Kazika?

Zamieszanie wokół Trójki zaczęło się w sobotę, kiedy z portalu Polskiego Radia usunięto treści o ostatnim wydaniu Listy Przebojów. Na pierwszym miejscu listy znalazła się piosenka Kazika Staszewskiego „Twój ból jest lepszy niż mój” krytykująca wizytę Jarosława Kaczyńskiego na Powązkach 10 kwietnia, gdy zdecydowana większość cmentarzy w całym kraju była zamknięta. Kierownictwo Trójki w sobotę wieczorem poinformowało, że unieważniło notowanie, bo przy głosowaniu mogło dość do manipulacji.

W niedzielę szef rozgłośni Tomasz Kowalczewski stwierdził, że to prowadzący listę Marek Niedźwiecki zmanipulował wyniki, przesuwając piosenkę Kazika z czwartego na pierwsze miejsce. Władze rozgłośni zablokowały sekcję portalu Polskiego Radia z Listą Przebojów, a głosowanie zostało unieważnione. Dyrektor Trójki Tomasz Kowalczewski podał, że podczas głosowania został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Taką opinię przedstawiła też prezes Polskiego Radia Agnieszka Kamińska, oświadczając, że unieważnienie piątkowej Listy Przebojów Trójki nie ma nic wspólnego z cenzurą.

W niedzielę Kowalczewski przekazał, że w radiu prowadzone są "intensywne prace nad wyjaśnieniem nieprawidłowego głosowania". Według niego, z ustaleń informatyków wynika iż to "prowadzący tego dnia audycję zdecydował o przestawieniu piosenki" Kazika na miejsce pierwsze, a piosenka wybrana przez słuchaczy z największą liczbą głosów spadła na miejsce szóste.

W poniedziałek władze Trójki i prezes Agnieszka Kamińska na konferencji prasowej podały szczegółowe wyniki ostatniego wydania Listy Przebojów Trójki: liczbę wszystkich oddanych głosów na piosenki z czołówki i tych unieważnionych za naruszenie zasad (np. wielokrotne głosowanie z tego samego komputera). Stwierdzili, że w przypadku piosenki Kazika unieważniono tylko kilkadziesiąt głosów, a w przypadku dwóch innych - po kilkaset. W konsekwencji utwór Kazika powinien był zająć czwarte miejsce.

Władze Polskiego Radia zapowiedziały też audyt pod tym kątem wcześniejszych notowań listy Trójki.

Tymczasem Kazik Staszewski wysłał do Polskiego Radia maila z żądaniem wycofania jego piosenki „Twój ból jest lepszy niż mój” z Listy Przebojów Trójki. - W związku z zaistniałą sytuacją żądam wycofania piosenki Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój" z notowania Listy Przebojów Programu Trzeciego - napisał Kazik Staszewski w mailu na skrzynkę elektroniczną Polskiego Radia służącą do kontaktu w sprawie listy przebojów.

W kilka dni Trójka straciła kilkunastu dziennikarzy

Po unieważnieniu ostatniego wydania Listy Przebojów w sobotę wieczorem Marek Niedźwiecki ogłosił, że odchodzi z Trójki. W kolejnych dniach z rozgłośnią rozstało się kilka innych osób. - Dziś postanowiłem pożegnać się z Trójką. Napisałem w tej sprawie do Dyrektora Programu III. Być może spotkamy się jeszcze we wtorek i w środę. Taki był plan. Jednak nie mam tej pewności - napisał w niedzielę na Facebooku Hirek Wrona. - Trójka była dla mnie najwspanialszą przygodą mojego życia. Nie będę kalał własnego gniazda - zaznaczył. Tym samym nie stwierdził wprost, że odchodzi po tym, jak w sobotę wieczorem władze Trójki poinformowały o unieważnieniu ostatniego wydania Listy Przebojów.

Natomiast Marcin Kydryński na początku swojej niedzielnej audycji „Siesta” poinformował, że to jej ostatnie wydanie. - Przyszedłem z Wami się pożegnać. Mieliśmy nie najgorsze party - trwało 31 lat... Przed nami ostatnia "Siesta" - stwierdził. - Branie się na bary ze złoczyńcami zostawimy tym, którzy się po prostu na tym znają, na przykład Kazikowi - zaznaczył.

- Radio, które miałem zaszczyt i szczęście współtworzyć przez całe pokolenie, od dnia przełomu roku 1989, w ostatnich latach zmieniło swoją twarz. Dziś już jej nie poznaję. I nie jest to znajomość, którą chciałbym kontynuować - stwierdził Kydryński na swoim fanpage’u facebookowym. - W Trójce zostaje wciąż kilka bliskich mi osób. Prosiłbym, by ich nie osądzać, bo każdy z nas jest w innej życiowej sytuacji. Dla mnie decyzja o odejściu - choć w świetle wydarzeń ostatnich miesięcy oczywista - jest trudna. Dla nich może być niemożliwa - zastrzegł.

W poniedziałek wypowiedzenie złożyła Agnieszka Szydłowska. - W ostatnich latach podpisałam wiele listów w obronie kształtu Trójki i przeciwko jej dewastacji. To, że Trójka nadal działa to w wielu miejscach zasługa wyłącznie samego zespołu, który łata profesjonalizmem dziury nieumiejętnego zarządzania - stwierdziła na Facebooku.

- Ostatni akord - ta „pandemiczna” ramówka. Tak naprawdę zaorała naszą antenę pozbawiając słuchaczy ulubionych programów. I - nad czym bardzo ubolewam - dostępu do informacji kulturalnych i wymiany myśli. Co było dalej - wiecie. Marek, Hirek, Marcin. Kontynuacja niechlubnej wyliczanki - zaznaczyła.

Z Trójką w poniedziałek pożegnała się też Agnieszka Obszańska. - Nie jestem smutna, przygnębiona, jestem wkurzona. W Trójce wciąż pracuje wielu wspaniałych ludzi, nie zapominajcie o nich, bo tylko dzięki nim to radio wciąż działa! Teraz szczególnie o Bartku Gilu - moim kumplu i towarzyszu wielu przygód - zaznaczyła dziennikarka.

>>> Na co zwracać uwagę, wybierając internet

- W tej sytuacji na pewno nie wrócę na antenę - przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl we wtorek Michał Olszański. Skrytykował władze stacji za unieważnienie ostatniego notowania Listy Przebojów i obciążenie odpowiedzialnością Marka Niedźwieckiego i Bartosza Gila.  W ostatnich latach dziennikarz prowadził w Trójce audycje „Godzina prawdy” i „Trzecia strona medalu”.

Bartosz Gil, który został zawieszony w sobotę, po tym jak nie zgodził się podpisać oświadczenia o manipulacji przy ostatnim wydaniu Listy Przebojów, w poniedziałek w mailu do szefa Trójki przedstawił swoją wersję wydarzeń. Stwierdził, że Tomasz Kowalczewski w piątek późnym wieczorem prosił szefa muzycznego stacji Piotra Metza o "zrobienie czegoś z tym Kazikiem".

Jego wersję potwierdził we wtorek wieczorem Piotr Metz, informując, że złożył wypowiedzenie. Jednocześnie pokazał SMS-a od Tomasza Kowalczewskiego z poleceniem zdjęcia z anteny piosenki Kazika Staszewskiego „Twój ból jest lepszy niż mój”.

We wtorek późnym wieczorem odejście z Trójki ogłosił dziennikarz muzyczny Piotr Kaczkowski, związany ze stacją przez 57 lat. - Decyzja dojrzewała we mnie od dawna. Miałem piękne życie radiowe - stwierdził.

W środę odejście z radiowej Trójki po ponad 20 latach pracy ogłosili dziennikarz muzyczny Piotr Stelmach i prowadzący poranne "Zapraszamy do Trójki" Marcin Łukawski (obaj pracowali w stacji ponad 20 lat), a także Filip Jaślar, Krzysztof Szubzda i Łukasz Błąd, którzy przygotowywali poranne „Urywki z kalendarza”, oraz dziennikarz naukowy dr Tomasz Rożek.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Piotr Baron rezygnuje z prowadzenia Listy Przebojów Trójki. „Nie mam nadziei na powrót do stacji”

55 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Uber
Dlaczego odchodzą dziennikarze, którzy chcą jedynie uczciwie pracować, z dala od politycznych nacisków? Dlaczego nie odchodzą (za chwilę ktoś im w tym pomoże) Rogalski, Kowalczewski, Kamińska - ludzie słabi, konformiści, którzy dali sobie narzucić narracją Nowogrodzkiej? Kowalczewski i Rogalski - słuchałem Was wiele lat temu. Jak Wam nie wstyd? Za Rogalskiego wstydzi się cały Toruń, Zbigniew Ostrowski i inni.
Dlaczego ludzie porządni są cisi, a ludzie bezmyślni głośni?
odpowiedź
User
12145
Pomijając bulwersujące okoliczności. Ludzie, to nie jest prywatne radio tych co odchodzą... Trochę umiaru z jednej i drugiej strony... Czasy się zmieniają i ludzie też. Mamy 2020, a nie 1983 i Białą flag ę na topie. Sorry. Tamtego świata już nie ma. Wszystko idzie do przodu. Szacunek za to co zrobiła ta ekipa, ale sorry, to już pre - historia. Obecny tzw. target nie ma pojęcia, kim są ci ludzie. A płaczą po nich ich rówieśnicy, + 50. Trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny....
odpowiedź
User
widz555
W piątek o 19ej Trójka będzie miała pik słuchalności, bo wszyscy będą chcieli się dowiedzieć kto się zdecyduje zostać świnią trzydziestolecia.
odpowiedź
User
1245
Pomijając bulwersujące okoliczności. Ludzie, to nie jest prywatne radio tych co odchodzą... Trochę umiaru z jednej i drugiej strony... Czasy się zmieniają i ludzie też. Mamy 2020, a nie 1983 i Białą flag ę na topie. Sorry. Tamtego świata już nie ma. Wszystko idzie do przodu. Szacunek za to co zrobiła ta ekipa, ale sorry, to już pre - historia. Obecny tzw. target nie ma pojęcia, kim są ci ludzie. A płaczą po nich ich rówieśnicy, + 50. Trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny....
ps. pisze to 51-latek, który w 1983 zobaczył, że trójka to ściema, bo jest Jarocin, Roobrege, Po za Kontrolą i cała scena alternatywna po za głównym ściekiem w postaci państwowych mediów i piewców w postacie redaktorków robiących teraz z siebie cierpientników. fuj!!!!
28 69
odpowiedź
User
mb24
Dlaczego odchodzą dziennikarze, którzy chcą jedynie uczciwie pracować, z dala od politycznych nacisków? Dlaczego nie odchodzą (za chwilę ktoś im w tym pomoże) Rogalski, Kowalczewski, Kamińska - ludzie słabi, konformiści, którzy dali sobie narzucić narracją Nowogrodzkiej? Kowalczewski i Rogalski - słuchałem Was wiele lat temu. Jak Wam nie wstyd? Za Rogalskiego wstydzi się cały Toruń, Zbigniew Ostrowski i inni.
Dlaczego ludzie porządni są cisi, a ludzie bezmyślni głośni?
Bydgoszcz też się wstydzi za Rogalskiego - kiedyś słuchaliśmy go w Radiu Pomorza i Kujaw.
47 13
odpowiedź